- Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dobrze, że była 3 nad ranem. Przechodniów było niewielu. Jednak oni w popłochu odskakiwali na widok samochodu. On nie zwracał uwagi na ludzi. Uciekał aż do ulicy Floriańskiej. Tam strażnicy miejscy z pomocą pracowników MPO ujęli mężczyznę i przekazali wezwanym policjantom" - mówi Marek Anioł, rzecznik Straży Miejskiej w Krakowie.
Zdarzenie będzie analizowane przez służby odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa w mieście. Ten przypadek będzie analizowany przez straż miejską, policję i urzędników. Te rozmowy będą szły w tym kierunku, żeby było bezpieczniej" - podkreśla Marek Anioł.
49-letni kierowca jest mieszkańcem jednej z podkrakowskich miejscowości. Został zatrzymany przez policję. Nie był pod wpływem alkoholu. Trafił na obserwację do szpitala.
Za czynną napaść na funkcjonariusza może mu grozić do 10 lat więzienia.