Nie ma jednego klucza zgodnie, z którym odbywały się będą wizyty w województwie małopolskim. W diecezji krakowskiej liczą na to, że do świąt ustabilizuje się sytuacja wirusowa i możliwe będzie przeprowadzanie wizyt duszpasterskich w znanym i tradycyjnym formacie - odwiedzania domów wiernych przez księży.
"Ciągle reagujemy na to wszystko, co dzieje się w związku z pandemią. Obserwujemy z niepokojem te liczby, lecz liczymy, że do świąt ta sytuacja się ustabilizuje, że będziemy mogli rodzinnie przeżyć święta i wspólnie kolędować" - mówi ksiądz Łukasz Michalczewski dyrektor biura prasowego diecezji krakowskiej.
Inne zarządzenie podpisał właśnie ks. Andrzej Jeż - arcybiskup diecezji tarnowskiej. W regionie tarnowsko-sądeckim ostateczna decyzja co do wymiaru kolędy będzie spoczywała na proboszczach parafii. Są jednak pewne wskazówki, o czym wspomina ks. Ryszard Nowak, rzecznik prasowy diecezji tarnowskiej.
"Zostały w tym zarządzeniu przedstawione takie trzy warianty, które będą jeszcze do przedystkutowania w parafiach. Pierwszy mówi o złożeniu tradycyjnej wizyty duszpasterskiej w domach wiernych, ale tych, którzy wcześniej wyraźnie poproszą o taką wizytę. Drugi wariant mówi o sytuacji, jaką mieliśmy w ubiegłym roku, czyli zaproszeniu wiernych na mszę świetą do kościeła lub kaplicy. Trzeci wariant w tym zarządzeniu mówi o połączeniu tych dwóch form" - wyjaśnia ks. Nowak
Czy jednak te założenia zostaną zrealizowane - to zależy od konkretnych warunków pandemicznych, w których znajdzie się Polska pod koniec grudnia. Możliwe są zatem korekty podjętych 2 grudnia decyzji związanych z organizacją wizyt duszpasterskich w parafii krakowskiej i tarnowskiej.
Niezależnie od tego, która formuła wizyt duszpasterskich zostanie wybrana - w każdym przypadku zachowane powinny być reguły bezpiecznego kontaktu zarówno przez wiernych jak i samych księży. Do czego zachęca i o co apeluje biskup diecezji tarnowskiej, ks. Andrzej Jeż.