Współczesny świat na każdym kroku zachęca nas do wydawania pieniędzy: aplikacje zakupowe, płatności jednym kliknięciem i presja, by żyć tu i teraz i niczego sobie nie odmawiać z pewnością nie sprzyja gromadzeniu oszczędności. Jeśli chcesz oszczędzać pieniądze na poduszkę finansową, emeryturę lub inne cele, możesz mieć wymówki albo konsekwentnie i w przemyślany sposób, mimo zastawianych przez system pułapek, podążać obraną ścieżką.
Najczęstsze powody, dla których oszczędzanie nie działa
Nierealne cele („od jutra odkładam połowę pensji”)
Oszczędzanie to nie sprint, lecz maraton. Jeśli postawisz sobie nierealne cele, szybko stracisz motywację, a Twój plan już na starcie będzie skazany na porażkę. Zbyt ambitne założenia, które nie uwzględniają Twoich możliwości finansowych, prowadzą do szybkiego zniechęcenia. Gdy plan okazuje się niemożliwy do utrzymania, zdecydowanie łatwiej całkowicie z niego zrezygnować zamiast dokonać zmian. Tak też zazwyczaj się dzieje.
Decyzje podejmowane zbyt często (zmęczenie decyzyjne)
Każdego dnia podejmujemy dziesiątki drobnych decyzji, których w codziennym pędzie często nie zauważamy, traktując je jak rutynę. Każda z nich zużywa część naszej energii, a efektem jest coraz mniejsza zdolność do podejmowania racjonalnych i długofalowych wyborów. Gdy pojawia się decyzja finansowa – czy odłożyć pieniądze, czy wydać je na natychmiastową przyjemność – częściej wybieramy opcję prostszą i dającą szybkie poczucie ulgi.
Brak automatyzacji
Oszczędzanie oparte wyłącznie na silnej woli bywa nieskuteczne. Bez automatycznych mechanizmów, takich jak stałe zlecenia, odkładanie końcówek wydatków czy „płacenie sobie najpierw”, łatwo zrezygnować z oszczędzania, zwłaszcza w momentach zmęczenia lub stresu.
Emocjonalne wydatki i nagrody „bo zasłużyłem/am”
Zwłaszcza po trudnym dniu czy wymagającym okresie w pracy wiele osób sięga po zakupy jako formę nagrody lub poprawy nastroju. W takich chwilach decyzje finansowe podejmujemy pod wpływem emocji, a nie realnych potrzeb. To sprawia, że pieniądze, które moglibyśmy zaoszczędzić, znikają na drobne przyjemności usprawiedliwiane poczuciem, że w gorszym momencie „zasłużyliśmy” na nagrodę.
Zasada numer jeden: oszczędzaj „zanim zobaczysz pieniądze”
Zdanie „nie mam z czego oszczędzać” to jedna z najczęściej wygłaszanych przez osoby, które nie odkładają pieniędzy, wymówek. Jeśli doskonale je znasz, zacznij oszczędzać jeszcze zanim zobaczysz przelew wynagrodzenia.
Automatyczne przelewy na konto oszczędnościowe
Najprostszym sposobem wdrożenia tej zasady, są automatyczne przelewy ustawione w dniu wypłaty lub w kolejnym dniu po jej otrzymaniu. Na podstawie zlecenia stałego, które ustawisz w banku wskazana kwota trafi na konto oszczędnościowe. Dzięki temu oszczędzanie stanie się automatycznym działaniem, a nie kolejnym obowiązkiem do „odhaczenia”.
Dlaczego to działa psychologicznie?
Taka strategia oszczędzania sprawia, że nie odczuwasz straty. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po 2–3 miesiącach przyzwyczaisz się do tego, że dysponujesz mniejszą kwotą i będziesz traktował ją jako swój realny budżet.
Jak ustawić nawet bardzo małą kwotę (np. 5–10%)?
Na początek wybierz kwotę, która jest na tyle mała, że nie odczujesz jej w codziennym budżecie, ale na tyle konkretna, by budować nawyk. Jeśli zarabiasz 5000 zł netto i zdecydujesz, aby odkładać 10% pensji, ustaw na swoim koncie osobistym zlecenie stałe na 500 zł. Na jego podstawie w dniu otrzymania wynagrodzenia (lub w innym wybranym przez Ciebie dniu), bank automatycznie przetransferuje tę kwotę na Twoje konto oszczędnościowe.
Mikroszczędzanie – małe kwoty, które robią dużą różnicę
Kolejnym sposobem, który pomoże ci usprawnić i zautomatyzować oszczędzanie, są narzędzia, które automatycznie zaokrąglają wydatki, a końcówki transakcji przesyłają na konto oszczędnościowe.
Zaokrąglanie wydatków
Zaokrąglanie wydatków polega na podbijaniu każdej płatności do pełnej kwoty, na przykład 10 lub 20 zł. Różnica między ceną zakupu a zaokrągloną sumą automatycznie trafia na konto oszczędnościowe. Dzięki temu oszczędzasz bez zmiany nawyków i bez poczucia, że musisz z czegoś rezygnować.
Dowiedz się więcej o automatycznym oszczędzaniu: Moneyback - co to jest i jak działa automatyczne oszczędzanie?
Odkładanie reszty z transakcji
Odkładanie reszty z transakcji działa na podobnej zasadzie, ale koncentruje się wyłącznie na „końcówkach” wydatków. Są to kwoty tak małe, że na co dzień praktycznie ich nie zauważasz. Zbierane regularnie, z czasem stworzą jednak odczuwalną dla portfela sumę.
Zasada „jednego dnia” (odłożenie zakupu o 24 godziny)
Zasada „jednego dnia” polega na wstrzymaniu się z zakupem przez 24 godziny. Ten prosty bufor czasowy pozwala opaść emocjom i sprawdzić, czy dany wydatek faktycznie jest potrzebny. Bardzo często okazuje się, że chęć zakupu mija, a pieniądze mogą spokojnie zasilić konto oszczędnościowe.
Oddziel wydawanie od oszczędzania
Trzymanie wszystkich pieniędzy na jednym koncie sprzyja ich niekontrolowanemu wydawaniu. W głowie nie ma bowiem wyraźnej granicy pomiędzy tym, co można wydać, a tym, co warto odłożyć.
Osobne konta i „mentalne szufladki”
Umieszczenie pieniędzy na różnych kontach pomaga nadać im konkretne znaczenie i cel. Dzięki temu w głowie tworzą się „mentalne szufladki”, które ułatwiają kontrolę nad finansami i pomagają zachować motywację do oszczędzania.
Dlaczego jedno konto sabotuje oszczędności?
Widok większej kwoty na koncie daje złudne poczucie bezpieczeństwa i zachęca do nadmiernych wydatków. W końcu, skoro mam do dyspozycji całkiem sporo, mogę przecież wydać bezkarnie określoną część. Wydawanie pieniędzy lekką ręką powoduje, że kwota na rachunku szybko topnieje. A pod koniec miesiąca często nie wystarcza już nie tylko na oszczędności, ale także na codzienne koszty.
Konto „na życie” vs konto „nie ruszać”
Jeśli chcesz zwiększyć swoje szanse na sukces w oszczędzaniu, korzystaj z co najmniej dwóch rachunków – “konta na życie” i “konta nie ruszać” (możesz nazwać je też kontem Wakacje, poduszka finansowa czy Wkład własny do mieszkania). Konto „na życie” powinno służyć wyłącznie do codziennych wydatków i powinno zawierać tylko środki przeznaczone na bieżące potrzeby. Z kolei konto „nie ruszać” warto uczynić trudniej dostępnym.
Możesz założyć je np. w innym banku niż konto osobiste (dodatkowa opłata za przelew i konieczność oczekiwania na środki mogą ochłodzić Twój zapał do wydawania). Możesz także ustawić do niego trudne hasło, zapisać je na kartce i schować w trudno dostępnym miejscu. Jeśli będziesz chciał skorzystać z oszczędności, konieczność szukania kartki z hasłem pomoże ostudzić emocje.
Oszczędzanie bez poczucia straty
Dla wielu osób oszczędzanie budzi skojarzenia z ascetycznym trybem życia, rezygnacją z ulubionych przyjemności i koniecznością odmawiania sobie wszystkiego. Takie skojarzenia już na starcie nie wzbudzają motywacji i nie zachęcają do gromadzenia oszczędności. Jak oszukać „głowę” i oszczędzać bez strat?
Zastępowanie, nie rezygnowanie (tańsze alternatywy)
Oszczędzanie nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z tego, co sprawia przyjemność. Często wystarczy zastąpić droższe wybory tańszymi alternatywami, które dają podobne poczucie satysfakcji. Dzięki temu mózg nie odbiera oszczędzania jako kary, lecz jako sprytną zmianę nawyków. Zamiast codziennej kawy w kawiarni, która kosztuje Cię kilkaset złotych miesięcznie, kup ładny kubek termiczny i rób kawę samodzielnie. Nawet jeśli zainwestujesz pieniądze w niewielki domowy ekspres, inwestycja stosunkowo szybko się zwróci, a Ty wyjdziesz „na plus”.
Czytaj również: Jak oszczędzać na jedzeniu?
Wybór kilku rzeczy, na których nie oszczędzasz
Kluczem do oszczędzania bez poczucia straty jest świadome wskazanie kilku obszarów, na których nie chcesz ciąć kosztów. Gdy pozwalasz sobie na wydatki naprawdę dla Ciebie ważne, łatwiej zaakceptować ograniczenia w pozostałych kategoriach. Taka selektywność zmniejsza frustrację i zwiększa długoterminową konsekwencję. Może być to cotygodniowe wyjście na obiad z przyjaciółmi, karnet na zajęcia taneczne, które uwielbiasz czy inne wydatki, które dostarczają Ci satysfakcji i radości.
Reguła 80/20 w domowym budżecie
Zasada 80/20 zakłada, że większość wydatków koncentruje się w kilku głównych kategoriach. Skupiając się na optymalizacji tych obszarów, możesz osiągnąć największe oszczędności przy najmniejszym wysiłku. To pozwala poprawić budżet bez ciągłego analizowania każdej złotówki.
Główne wydatki to często mieszkanie i media – renegocjacja rachunków za internet, prąd czy ubezpieczenie może przynieść największe oszczędności.
Jedzenie – planowanie posiłków i ograniczenie jedzenia na wynos w kilku głównych kategoriach może dać dużą różnicę.
Podsumowanie: system wygrywa z motywacją
Oszczędzanie działa najlepiej, gdy nie polega wyłącznie na sile woli, lecz na dobrze skonfigurowanym systemie. Automatyczne przelewy, osobne konta czy mikroszczędzanie sprawiają, że odkładanie pieniędzy staje się efektem ubocznym codziennych ustawień, a nie heroiczną walką z pokusami.
Zachęta do wdrożenia jednego kroku, nie wszystkiego naraz
Nie próbuj wdrażać wszystkich zasad naraz – wystarczy jeden krok, np. ustawienie automatycznego przelewu na konto oszczędnościowe lub wprowadzenie „mentalnych szufladek”. Kiedy na „oszczędnościowym gruncie” poczujesz się pewniej, będziesz mógł rozważyć postawienie kolejnych kroków.
Krótka myśl na koniec: oszczędzanie może być nudne — i właśnie o to chodzi
Oszczędzanie może być nudne – i właśnie o to chodzi. Stabilność, powtarzalność i przewidywalność, choć mniej ekscytujące niż impulsywne wydatki, są tym, co naprawdę buduje finansową niezależność.
Artykuł powstał we współpracy z Vivigo