Tak dobrze nie było od 2014 roku. To sytuacja wyjątkowo dobra dla ogrodnictwa i rolnictwa.
"Wręcz niektórzy rolnicy mówią, że tej wody jest za dużo, ponieważ wilgotność gleby, bo taki jest wskaźnik mierzony również w IMGW, jest zbyt wysoka. Ale to są tylko nieliczne regiony. W pozostałej części kraju ona wynosi mniej więcej 70% - idealnie dla rolników" - mówi Grzegorz Walijewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Cieszą się również leśnicy. Zagrożenie pożarowe w małopolskich lasach jest bardzo niskie, a ściółka zgromadziła właściwą dla leśnego ekosystemu ilość wody.
"Dziesięciocentymetrowa warstwa ściółki leśnej może zgromadzić nawet 50 litrów wody na powierzchni jednego metra. Idąc dalej tym tokiem myślenia, warstwa gleby leśnej, gdzie mamy występowanie odpowiednich korzeni, mikroorganizmów, możliwe jest już zmagazynowanie 200 litrów wody" - mówi Kacper Bierowiec z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie.
Ta sytuacja w rolnictwie przełoży się na wyższe plony warzyw, zbóż i owoców, ale przy braku przygotowania może skończyć się klęska urodzaju - zaznacza Czesław Nowak z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
"Niby rolnikom ma powodzić się dobrze, no bo wysokie plony, ale nie będzie się powodziło dobrze, bo będzie to oznaczało większą podaż produktów. Czy to się przełoży na wyższą cenę? Oczywiście, że nie" - zauważa Nowak.
To jednak też okazja dla konsumentów, by obniżyć wydatki na żywność, które w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie. Kluczowe będzie więc przetwórstwo i przechowywanie nadwyżki plonów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że również lasy hojniej nas obdarują w tym roku.
"Można domniemywać, że sezon na płody runa leśnego - jagody, borówki, maliny, jeżyny - może okazać się obfity. Mogę też stwierdzić z pewną dozą pewności: sezon na grzybobranie na pewno też może być obfity" - przyznaje Bierowiec.
To jednak nie oznacza, że suszy w tym roku nie musimy się obawiać, W kwietniu i maju sytuacja będzie stabilna, trudności mogą zacząć się latem.
"Niestety czerwiec, lipiec i sierpień - tutaj według tych prognoz możemy oczekiwać upałów i niestety te upały w województwie małopolskim mogą sięgać wartości powyżej 30, do 35 nawet stopni Celsjusza. Niestety też te upały mogą trwać dłużej niż trzy dni, do około pięciu" - zaznacza Walijewski.
Specjaliści zaznaczają, że choć ten rok może być łatwiejszy dla rolników, ogrodników i leśników, to w związku ze zmianami klimatu, w kolejnych latach susza może powrócić.