Tomasz Gawlikowski, toksykolog podkreśla, że skali problemu nie da się oszacować, bo niemal każdego tygodnia na rynku pojawiają się dwie nowe substancje. Niektóre działają podobnie do opiatów - osoba, która je zażyła będzie senna, ospała, lub w śpiączce. Ma szpilkowate źrenice, zaburzenia oddychania - takie są objawy po zażyciu opatów, fentanylu, czy dopalaczy typu Pink. To właśnie po zażyciu tego specyfiku niedawno zmarły dwie osoby.
Z drugiej będą środki pobudzające, działające podobnie do amfetaminy. Osoby zatrute będą więc pobudzone, agresywne i z objawami urojeń. W każdym z tych przypadków należy bezzwłocznie wezwać pogotowie.
Tomasz Gawlikowski zwraca też uwagę, że nie każde zażycie dopalaczy kończy się zatruciem. Bliskich osób, które stosują te środki powinny zaniepokoić na przykład nagłe problemy w szkole czy w pracy, niewyjaśnione częste nieobecności i nagła zmiana zachowania.
Katarzyna Maciejczyk/bp