|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Śledczy z prokuratury i policji weszli na teren byłej gorlickiej rafinerii

Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Kraków, nad ranem na teren byłej gorlickiej rafinerii wjechało kilkadziesiąt osób, by pod nadzorem gorlickiej prokuratury rozpocząć dokładną inspekcję. Śledczy mają do zbadania teren o powierzchni sześćdziesięciu hektarów, kilkaset zbiorników i pojemników, w których składowane są chemikalia. W czynnościach biorą udział również inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, przedstawiciele gorlickiego starostwa i urzędu miasta.

Posłuchaj, co mówi Tadeusz Cebo, szef gorlickich prokuratorów

Fot. arch. Damian Radziak

Gorlicka prokuratura jeszcze nie otrzymała dokumentacji zabezpieczonej podczas akcji policji w czterech województwach - małopolskim, podkarpackim, mazowieckim i śląskim. Na wniosek gorlickiej prokuratury policjanci weszli do kilkunastu jednostek.

Jak mówi szef gorlickich prokuratorów Tadeusz Cebo akcja miała związek z nielegalnym składowaniem niebezpiecznych odpadów chemicznych na terenie nieczynnej rafinerii Glimar w Gorlicach. "Nie mamy jeszcze dokładnej informacji o efektach akcji, bo nie spłynęły do nas dokumenty z Polski. Jak jednak wiadomo, niektóre z podmiotów są to tzw. "firmy - krzaki". Do tej pory nie było żadnych zatrzymań. Policjanci przesłuchiwali osoby, które miały wiedzę na interesujący nas temat" - mówi Radiu Kraków Tadeusz Cebo. 

Przypomnijmy, rafineria w Gorlicach nie działa już od kilku lat, a nowy właściciel nie prowadzi tam działalności gospodarczej związanej z przetwarzaniem ropy i nafty. Teren jest dzierżawiony innym firmom, które składują tam różnego rodzaju odpady. W sierpniu ze skorodowanego zbiornika doszło do wycieku substancji. Na szczęście spłynęła ona do wewnętrznej oczyszczalni chemicznej ścieków w byłej rafinerii. Mieszkańcy Gorlic zaczęli się obawiać o swoje zdrowie. W centrum miasta zorganizowali nawet pikietę, podczas której domagali się pozbycia z Gorlic - ich zdaniem - „śmiertelnie groźnych” odpadów. Sprawą zajęli się pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, policja, a także lokalne władze. 

 

 

(RK/ew)

50%
50%