|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Marek Sowa: "Spotkanie prezydenta z Jarosławem Kaczyńskim to będzie rozmowa wychowawcza"

Jak przekonuje poranny gość Radia Kraków Marek Sowa z Nowoczesnej - rozdźwięk między działaniami prezydenta Andrzeja Dudy i partii rządzącej jest wyraźny. Chodzi między innymi o prezydenckie weta do dwóch ustaw dotyczących sądownictwa. - Celem tego spotkanie jest według mnie przywołanie prezydenta do porządku - mówi Marek Sowa.

Posłuchaj rozmowy

Marek Sowa

Zapis rozmowy Jacka Bańki z Markiem Sową, posłem Nowoczesnej.

 

Telewizja polska informuje o dzisiejszym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Wygaszanie sporu, konsultacje dotyczące projektów prezydenckich ustaw... Czego pan - jako przedstawiciel opozycji - spodziewa się po tym spotkaniu?

Na pewno warto tutaj podkreślić, że prezes doszedł do przekonania, że emisariusze, których wysyłał do pana prezydenta - nie tak dawno byli tam pani premier, marszałek Sejmu i Senatu - nic nie wskórali. W związku z powyższym stwierdził, że chyba sam musi podjąć pewne rozmowy. Zapewne będzie ona dotyczyła sytuacji, która jest: z jednej strony mamy weta prezydenta w stosunku do dwóch ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym. I to na pewno będzie przedmiotem dyskusji. Ale być może również inne relacje, które dotyczą konfliktu między obozem prezydenckim a obozem partii rządzącej. Chyba tak możemy powiedzieć, że na przestrzeni ostatnich tygodni ten rozdźwięk jest dosyć widoczny. Być może kwestia tych relacji będzie tematem dyskusji. Tak sobie wyobrażam, że w zamyśle pana prezesa Kaczyńskiego będzie to rozmowa wychowawcza i przywołanie do porządku pana prezydenta - żeby było, jak było.

 

Albo inaczej. Do tego powrócimy w rozmowie. A może zasadny jest powrót do dyskusji, czy aby nie nastąpi zmiana na stanowisku premiera?

Co jakiś czas ten temat powraca. Traktuje go jako temat zastępczy. Jeśli będzie wola prezesa Kaczyńskiego... To, że jest wola jego najbliższych współpracowników - to widzimy. Oni mówią, że prezes Kaczyński to jedyna osoba, która może być na tym stanowisku. Nie sądzę, by nam się to szykowało.

 

Ale ten kurs kolizyjny jest w pana ocenie aż tak poważny? Tak naprawdę nie wygląda na to, by miało dojść do dekompozycji obozu władzy.

Rozdźwięk jest bardzo wyraźny. Powiedzmy sobie szczerze, że ta dyskusja między politykami PiS zajmującymi funkcje rządowe a obozem pana prezydenta i jego urzędnikami, to wezwanie do dymisji rzecznika prezydenta Krzysztofa Łapińskiego, to wszystko pokazuje, że coś jest na rzeczy. Napięcie jest bardzo widoczne. Zobaczymy, jak te relacje będą układały się w najbliższym czasie. Być może zostaną w jakiejś mierze ucywilizowane. Można też założyć hipotetycznie, że nastąpi jakiś rozdźwięk.

 

A bierze pan pod uwagę głosowanie nad odrzuceniem prezydenckiego weta?

Jeżeli pan marszałek wprowadzi to do porządku obrad, to nie tylko biorę to pod uwagę, ale będę też głosował. Tak powinno być. Skoro dla propozycji rządowych zostało zastosowane weto, to oznacza to, że ta ścieżka legislacyjna nie jest skończona. ze jest potrzebne jeszcze jedno głosowanie za przyjęciem lub odrzuceniem weta prezydenta. Jeśli będzie dana taka możliwość, to będę głosował za przyjęciem wet prezydenckich.

 

Mamy też deklarację wicepremiera Jarosława Gowina, który zostanie po stronie prezydenta.

Zobaczymy, co powie po spotkaniu z prezesem Kaczyńskim.

 

Inny temat spotkania dotyczy też zapowiedzi wicemarszałka Terleckiego - zmiany w ordynacji wyborczej? Przed nami wybory samorządowe.

To było zapowiedziane w lipcu na kongresie PiS. Prezes Kaczyński m.in zapowiadał, że zlikwiduje okręgi jednomandatowe w gminach. Czy we wszystkich, czy tylko w większych - zobaczymy. To jest jakaś zapowiedź. Sami nie wiemy. Ja nie chcę mówić, co może się w tym czasie znaleźć. Czekam aż PiS przygotuje propozycję, wówczas będziemy się do niej odnosili. Zgodnie z obowiązującym i opublikowanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego - na 6 miesięcy przed wyborami nie może być zmian w ordynacji. A więc czas na zmiany w ordynacji jest coraz krótszy.

 

Rzeczywiście tych wątków jest sporo. Były też dyskusje dotyczące kadencyjności.

To jest uniemożliwienie startu komitetów jednoosobowych, z których kandydują tylko poszczególni kandydaci na radnych. To dość duże ograniczenie.

 

Czyli to opozycja bierze pod uwagę.

Taka była zapowiedź pana prezesa na kongresie, więc do niej się odniosłem.

 

Więc teraz zapytam o to, żeby "było jak było". Widział pan bilbordy informujące o zmianach w sądownictwie.

Tydzień temu wracałem z Zakopanego i widziałem kilka potężnych bilbordów. Byłem na otwarciu hali sportowej. Trzy lata temu województwo przejęło szkołę. Dzisiaj uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego są w zupełnie nowych obiektach. Potem wszedłem na stronę internetową. Przypuszczałem, że to jaka "proPiSowska" kampania. Nie wiadomo, kogo będzie promowała. Wyjaśni się dzisiaj o godzinie 10 na konferencji.

 

Z udziałem premier Beaty Szydło.

Tak. Przypomnę, że to narodowa fundacja. Jej celem miała być budowa i promocja marki Polska na arenie międzynarodowej. Miała wspierać biznes. Bo przecież pozyskano środki ze Skarbu Państwa i to w niemałej wysokości - 100 milionów złotych rocznie. Swego rodzaju haraczu, które przeznacza 17 spółek Skarbu Państwa. A będą wykorzystane do celów partyjnych. To mnie bulwersuje. To rzecz, która absolutnie nie miała prawa się przytrafić. Będzie wykorzystywana do walki aparatu partyjnego z państwem - sytemem, który w Polsce funkcjonuje. I który jest zgodny z Konstytucją.

 

Będą to informacje także, które będą służyć potrzebom zewnętrznym. Możemy powiedzieć, że w jakimś sensie to zmiana wizerunku Polski w Unii Europejskiej.

To powinno być na bilbordach?

 

Bilbordy to pierwsza część kampanii.

Rozumiem, że zamysłem pomysłodawców jest to by był to temat dominujący w najważniejszych serwisach na świecie. Nie sądzę, by tak było. To jest tylko na użytek wewnętrzny Polski. By pokazywać na przykładzie konkretnych spraw, które budziły emocje społeczne, i wykorzystywanie tego do swoich partyjnych celów. Tak jak powiedziałem. Pisaliśmy w tej sprawie interpelację. Fundacja, która miała zajmować się budowaniem wizerunku Polski na arenie międzynarodowej - jest wykorzystywana do walki partyjnej. PiS mogło sobie to finansować z subwencji, z dotacji budżetowej na działalność partii politycznej za osiągnięty wynik wyborczy. A nie pieniądze ze spółek Skarbu Państwa, które miały być przeznaczone na budowę wizerunku i promocję Polski na arenie międzynarodowej. Jaka jest promocja - każdy widzi. Podobno wstawaliśmy z kolan, wstać się nie udało, ale wszyscy jesteśmy mocno poobijani.

 

Na pewno edukuje obywateli. Nie da się zaprzeczyć. Im więcej dyskusji choćby o sądownictwie - o tyle jesteśmy mądrzejsi.

Czy to edukuje, to się przekonamy po kampanii. Na dzień dzisiejszy wielka lekcja była podczas manifestacji w lipcu setek tysięcy Polaków na placach polskich miast, którzy wprost jednoznacznie sprzeciwili się temu co proponowało PiS. Tej ścieżce legislacyjnej, która została przyjęta, a de facto miała doprowadzić do likwidacji Sądu Najwyższego. I to przyniosło skutek. Bez tych protestów pan prezydent nie użyłby długopisu do tego, by zawetować ustawy, tylko zapewne by je podpisał.

 

Pytanie do byłego marszałka Małopolski. Za nami 27. Forum Ekonomiczne. Byli prezydenci Gruzji i Madeconii, zabrakło ważnych urzędników z Unii Europejskiej. Gdzie leży problem i czy jest w ogóle jakiś problem?

Patrzę na to wydarzenie. Od wielu jestem jego uczestnikiem. Forum zostało zdominowane dyskusją o tym, czy nagroda trafiła we właściwe ręce.

 

Do tego trzeba się przyzwyczaić.

Tak, ale od dwóch lat nominacje są bardzo kontrowersyjne. Werdykty kapituły - bardzo poszerzonej i bardzo rozbudowanej - są kontrowersyjne. Odbudowa wiarygodność Forum będzie bardzo trudno. PiS wykorzystuje Forum i to jest bardzo widoczne.

 

Wcześniej to politycy Platformy Obywatelskiej...

Byłem współgospodarzem Forum - z tytułu umowy, którą ma województwo małopolskie. Takim współgospodarzem jest dzisiaj marszałek Krupa. Z punktu widzenia regionalnego ważne jest, by takie wydarzenia się odbywały. Wolę byśmy się koncentrowali na tym: kto przyjechał, jakie było przesłanie towarzyszyło Forum, jakie tematy były dyskutowane, a nie na tym, kto dostał nagrodę. A co do nagród. Mogę sobie wyobrazić, że premier polskiego rządu dostaje tytuł Człowieka Roku, ale za konkretne osiągnięcia. Wszyscy mówią, że wcześniej dostał pan Lewandowski. Ale on dostał za budżet, za nową perspektywę finansową. Był urzędnikiem Komisji Europejskiej. Polska dostała 100 miliardów euro do 2020 roku. Za to dostał tytuł Człowieka Roku. Nie można tego porównywać z osiągnięciami pani premier. Z tym nie ma co polemizować. Tych osiągnięć pani premier nie ma. Być może spieszyli się z tą nagrodą - bo za rok byłaby już nieaktualna. Ale tego nie wiemy.

 

Choćby 500+ - dziś nie ma nikogo, kto podważałby jego wprowadzenie.

Ale nie dostała tej nagrody za 500+.

13%
87%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 27

Poniedziałek, 11 września 2017, 16:33

Jeden i drugi będą siedzieć za łamanie prawa, wczesniej czy później. A ten tutejszy nierozgarnięty troll pisowski będzie mógł sie wykazać wysyłając im wtedy paczki żywnościowe i z ciepłymi skarpetkami oraz kartki świąteczne

Odpowiedz

nigdy polakowi kasy

Poniedziałek, 11 września 2017, 12:18

ja podważam 500 plus, nagroda na patoli od PISu

Odpowiedz

Marek

Niedziela, 10 września 2017, 18:10

"Choćby 500+ - dziś nie ma nikogo, kto podważałby jego wprowadzenie" - śmiem wątpić. Zapytajcie osoby bezdzietne, albo te które za własne a nie państwowe pieniądze wychowały dzieci.

Odpowiedz

Krakowianka 43

Piątek, 8 września 2017, 20:53

@żulik lwowski

Przed chwilą wysłucham Karola Modzelewskiego,Wrocławianina. Uważa On ,że żądanie reparacji jest otwieranie puszki Pandory. Czy Jest Pan przekonany że na Białorusi czy Ukrainie stoją puste domy i czekają na Polaków z Dolnego Sląska,a mieszkańcy czekają na nich z otwartymi rękami,chyba nie. Mój przyjaciel Franciszek Legendziewicz ur.1926 w Bóbrce tej koło Lwowa zm 2012.nie chcial tam pojechać nawet,gdy było już nożna. Jezdził jego młodszy brat Tadeusz ur.1934 dr Politechniki Wrocławskiej ale tylko żeby zobaczyć i nigdy nie chciał się tam przenieść. Z tego co wyczynia Pis cieszą się tylko ziomkostwa niemieckie.

Odpowiedz

Piątek, 8 września 2017, 17:31

@dr

Po "ex cathedra" powinieneś postawić przecinek. Tak stanowią zasady poprawnej polszczyzny.

Odpowiedz

J.B.

Piątek, 8 września 2017, 17:05

@dr

Masz rację, że tu od dawna grasuje pisowski troll, ale nie musisz go obrzucać inwektywami, bo zniżasz się niepotrzebnie do ich poziomu.

Odpowiedz

dr

Piątek, 8 września 2017, 15:21

Czytam te komentarze osła o małym rozumku, co to wypowiada się ex cathedra a nie potrafi nawet używać poprawnej polszczyzny. Przynosisz wstyd swoim rodzicom i nauczycielom.

Odpowiedz

liliu

Piątek, 8 września 2017, 15:15

Kundle się pogryzły a teraz wzajemnie odszczekują. Po kolejnych wyborach jednymi i drugimi zajmie sie komisja śledcza i prokuratura. Będą siedzieć za łamanie prawda.

Odpowiedz

hiPOkryzja

Piątek, 8 września 2017, 14:09

@:-)))))))

Myślę że ty dobrze rozumiesz co mam na myśli. Skargi i donoszenie na Polskę nigdy nie miało takiego nasilenia jak obecnie, gdy bezsilna opozycja spali własny dom, żeby tylko pokazać, jak źle im bez koryta. Słabo om to wychodzi, więc uprawiają propagandę, żeby kłamstwami przekonać obywateli, że Polski nikt nie traktuje poważnie. Szkoda tylko, ze w paradę wszedł im Trump, który na pierwsza wizytę w Europie wybrał ten izolowany kraj.

Odpowiedz

disce puer

Piątek, 8 września 2017, 13:58

@jędrek

Następna wypowiedź ad personam i to nawet nie w stosunku do rozmówcy. To jest coś nieprawdopodobnego. Od kilku dni czytam sobie te komentarze i naprawdę trudno to nawet nazwać komentarzami, bo są tylko wylewaniem pomyj na opozycję. Wygląda to, stwierdzam z przykrością, na celowe działanie. A powoływanie się na alkoholików to już czysty nonsens.

Odpowiedz

jędrek

Piątek, 8 września 2017, 13:36

Brata z koloratce trzeba czym prędzej ściągać do Krakowa z Wawy! Mówił o tym niedawno Witold Gadowski, nieposłuszeństwo względem szefa arcybiskupa Jędraszewskiego ogromne, to jest właśnie Polska równych i równiejszych wg standardów z PO i jej córek typu Nowoczesna.

Odpowiedz

hiPISkryzja

Piątek, 8 września 2017, 13:21

@hiPOkryzja

PIS też takie robi i to jest niestety powszechnie stosowany element kampanii wyborczych. Nawet dwa lata przed wyborami. Nic się z tym nie zrobi, bo PIS nie pozwoli na odebranie finansowania partii z budżetu. Z odpisu od podatku swojego żebraczego elektoratu długo by nie pociągnęli.

Odpowiedz

:-)))))))

Piątek, 8 września 2017, 13:14

@hiPOkryzja

Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka, ale rozumiem, że masz na myśli bezustanne skargi pisowców do różnych instytucji światowych za rządów poprzedniej ekipy? A że wszyscy ich olali, no cóż, trudno tych ludzi traktować poważnie.

Odpowiedz

hiPOkryzja

Piątek, 8 września 2017, 13:01

@hiPISkryzja

Ochrona Kaczyńskiego jest opłacona z finansowania partii, czyli z tych samych pieniędzy, za które PO robi bilbordy zachwalające samych siebie. To cię nie razi? Jeżeli tak, to może czas wymóc na politykach likwidację finansowania partii z budżetu?

Odpowiedz

hiPOkryzja

Piątek, 8 września 2017, 12:54

@:-))))))))

Taka mała różnica między spotkaniem oficjalnym, a nieoficjalnym. W cywilizowanych krajach obywatele nie s...ją do własnego gniazda. My mamy dużo kukułczych jaj.

Odpowiedz

hiPISkryzja

Piątek, 8 września 2017, 12:51

@hiPOkryzja

Z pieniędzy podatników opłacana jest również ochrona szeregowego posła Jarosława Kaczyńskiego. Kosztuje to nas 100 tys zł miesięcznie, czyli 1,2 mln rocznie. Od ilu lat???

Odpowiedz

:-))))))))

Piątek, 8 września 2017, 12:45

@hiPOkryzja

Bo takie są zasady w cywilizowanych państwach, do których Polska przestała się zaliczać. Prywatnie prezydent może się spotykać z rodziną. Żadne spotkanie prezydenta z jakimkolwiek politykiem nie jest prywatne. Zresztą sprawa już nieaktualna. Prezydent jest w samolocie do Kazachstanu a z rzekomego spotkania żarty sobie zrobił jego rzecznik.

Odpowiedz

disce puer

Piątek, 8 września 2017, 12:40

Mam pytanie. Dlaczego w komentarzach tylko dwie osoby odniosły się ad rem a pozostałe ad personam?

Odpowiedz

hiPOkryzja

Piątek, 8 września 2017, 12:25

@:-)))))))

Rozmowy w Sowie i Przyjaciołach były prywatne, chociaż kolacja za pieniądze podatników. Odwiedziny Andrzeja Dudy i Jarosława Kaczyńskiego broń Boże nie mogą być prywatne.

Odpowiedz

:-)))))))

Piątek, 8 września 2017, 12:18

A kto do kogo pojedzie? Poseł do prezydenta, czy jak zwykle prezydent do posła? Takiego cyrku jak w tym kraju to nigdzie nie ma.

Odpowiedz