|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

B. Kośmider: "Projekt ZIO musi być konsultowany"

"To nie ulega wątpliwości" - zapewniał na antenie Radia Kraków przewodniczący Rady Miasta Bogusław Kośmider. Dziś krakowscy radni będą dyskutować o konsultacjach społecznych dotyczących Zimowych Igrzysk. Projekt uchwały w tej sprawie przygotował klub Prawa i Sprawiedliwości.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: Krzysztof Orski


Jak jednak przekonywał Bogusław Kośmider, na razie na konsultacje społeczne jest za wcześnie, bo nie ma jeszcze dokumentu pokazującego dokładne koszty organizacji Zimowych Igrzysk . Jego zdaniem konsultacje powinny być też szersze niż te proponowane przez PiS, powinny objąć między innymi przedsiębiorców i organizacje sportowe. Na razie w Krakowie będą debaty olimpijskie. Pierwsza odbędzie się 30 stycznia.



Zapis rozmowy Jacka Bańki z przewodniczącym krakowskiej Rady Miasta, Bogusławem Kośmiderem.

Widzę, że klub PO słabnie i animusz też nieco słabnie.

- Nie, animusz jak zawsze. Zawsze jak ktoś odchodzi, to jest szkoda, ale każdy ma prawo wybrać swoją drogę.

Tych radnych jest coraz mniej. Radni Ptaszkiewicz i Ścigalski odeszli. Mandat Jerzego Sonika też stoi pod znakiem zapytania.

- Tak, ale dzisiejsza decyzja rady powoduje, że liczba radnych się nie zmienia. Zobaczymy, dzisiaj Rada zdecyduje, co zrobić.



Zostawmy te sprawy. Mieszkańcy Kurdwanowa piszą list, bo boją się piątkowej celebry pseudokibiców, którzy będą chcieli przypomnieć o śmierci „Człowieka”. Kto i jak powinien na ten list odpowiedzieć?

- To jest szersza sprawa. Ten list pokazuje, że mieszkańcy obawiają się, że atmosfera kibolska będzie się przedłużać. To, co tam się działo, pokazuje, że jako społeczeństwo sobie z tym nie radzimy. To apel do policji i do polityków.

Kilka miesięcy temu mówił pan o programie „zero tolerancji”. Nic o nim jednak nie słyszymy.

- Spokojnie, proszę wziąć pod uwagę, że na ulicach jest 300 policjantów więcej, zwiększyły się stany etatów w policji, ściągnięto tak zwane staże aplikacyjne, wykupiliśmy sporo patroli od policji. 300 policjantów nie zawsze jest widocznych, bo oni czasami nie mają być widoczni.

To zasługa szefa MSW. W budżecie na poprawę bezpieczeństwa zapisano nieco ponad 0,5 miliona złotych. To nie za mało?

- Tak, ale proszę wziąć pod uwagę, że to było konsultowane z policją. To dotyczy pierwszego półrocza. Nie możemy policjantom nakazać, żeby co drugi dzień dodatkowo pełnili tę służbę. To by się źle dla nich skończyło. „Zero tolerancji” nie polega tylko na tym, że jest więcej policji, ale także na tym, że każdy występek jest karany.

Może warto pomyśleć o programie „Bezpieczny Kraków 2.0”?

- Nie. Ten program to skopiowanie naszych ustaleń w sposób subtelny. Tam jest żądanie, żeby zwiększyć nakłady na płatne patrole. To się dzieje od dłuższego czasu. To odgrzewane kotlety. Trzeba szerzej do tego podejść i my to robimy.

Czyli na właściwy program „zero tolerancji” musimy jeszcze trochę poczekać?

- Myślę, że to będzie szybko przedstawiane i omawiane. To także kwestia współpracy z różnymi środowiskami. To nie tylko większa ilość policjantów.

Jaka jest szansa na przyjęcie projektu uchwały PiS o konsultacjach społecznych w sprawie Zimowych Igrzysk Olimpijskich?

- Niewątpliwie cały ten projekt powinien być konsultowany. Trzeba konsultować jednak dokument, a tego jeszcze nie ma. Przyjmując tę uchwałę, na pewno będziemy zmieniali termin. Po drugie konsultacje powinny być szersze. Powinni się wypowiedzieć także przedsiębiorcy i sportowcy. Musimy także informować. 30 stycznia będzie pierwsza debata olimpijska, zapraszam na nią. Zobaczymy, czy potrafimy o tym merytorycznie dyskutować.

Kiedy będą te konsultacje? Co zrobić, żeby w nie się zaangażowało więcej niż 2500 osób, jak to miało miejsce ostatnio?

- Jest tak, że konsultacje zawsze interesują tych już zainteresowanych. Pytać trzeba szerzej. Będą debaty. Gdy będzie dokument, który jest podstawą, komitet zaprezentuje go na komisjach, w mediach i na tych debatach. Mieszkańcy muszą mieć pojęcie.

A co zrobi Rada, jeśli trafi tam projekt uchwały w sprawie referendum? Można mniemać, że Polsce Razem uda się zebrać 4 tysiące podpisów.

- Tak. Rada zdecyduje. Trzeba powiedzieć, że w przypadku referendum jest odrębna ustawa. Będziemy prosili o różne interpretacje. Zapis o 4 tysiącach dotyczył w zamyśle innej sytuacji i jest wykorzystywany. Mimo wszystko jest to zgodne z prawem. O referendum jest osobna ustawa, która mówi w jakim trybie powinno być przygotowane referendum gminne.

Czyli Rada raczej odrzuci ten wniosek?


- Zobaczymy, Rada zdecyduje.

Mamy zapis o budżecie obywatelskim, w sumie jest 4,5 miliona. Kiedy będzie podział?

- To jest kilka ważnych spraw. Wczoraj został złożony wstępny projekt uchwały w tej sprawie. On zostanie poddany konsultacjom i przyjęty w lutym. W najbliższych dniach prezydent powoła zespół zadaniowy, który będzie nadzorował przeprowadzenie budżetu obywatelskiego. W jego skład wejdą radni i przedstawiciele dzielnic. Do końca stycznia dzielnice mają określić, czy chcą przystąpić do budżetu. W lutym zacznie się akcja informacyjna, a w marcu szkolenia i spotkania z mieszkańcami, żeby potem można było składać projekty, weryfikować je i przeprowadzić głosowanie. To ciężka praca, ale będziemy mieli ciekawe rozwiązania.

Ma pan ochotę na start w wyborach prezydenckich? Podobno wszędzie pana pełno.

- Ja mam taki charakter, że jestem aktywny. Ja mam co robić i chcę to robić. Będą prawybory w PO.

Wystartuje pan w prawyborach?

- Zobaczymy.

Czyli pan tego nie wyklucza?

- Niczego nie wykluczam. Swoje miejsce widzę jednak raczej w działaniach wykonawczych. Wiem, jaka to jest ciężka praca.


Prasę przeglądał Radosław Krzyżowski:




0%
0%