|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Wrześniowy Sąd nad książką: Lem, Filipowicz i Wojaczek. WIDEO

„Lem. Życie nie z tej ziemi”- fantastyczna biografia autorstwa Wojciecha Orlińskiego, Moja kochana, dumna prowincja” Kornela Filipowicza i ‘”Utwory nieznane” Rafała Wojaczka we wrześniowym „Sądzie nad książką” oceniali Bronisław Maj i Artur Grabowski.

Fot. Marek Lasyk

Prowadzenie: Katarzyna Fortuna (Radio Kraków) i Dariusz Kawa (Instytut Książki).

13 września , środa, g. 18. Studio im. Romany Bobrowskiej Radia Kraków. Wstęp wolny.

 

„Lem. Życie nie z tej ziemi” Wojciech Orliński, Wydawnictwo Czarne


 

Lem. Życie nie z tej ziemi to pierwsza w Polsce biografia autora Cyberiady. Korzystając z niepublikowanych dotąd źródeł, Orliński wyjaśnia duże i małe, poważne i zabawne tajemnice z życia pisarza. Jak Lem przeżył Holokaust? Czy kiedykolwiek uwierzył w komunizm?  Dlaczego w 1945 roku porzucił intratną karierę spawacza? Jak się nauczył czytać po angielsku?  Co sobie kupił za honorarium z Obłoku Magellana? O co chodziło w Solaris i dlaczego Andrzej Wajda w końcu jednak nie nakręcił ekranizacji? Jak korespondencyjna przyjaźń z Philipem K. Dickiem przerodziła się w nienawiść, w wyniku której Dick wysłał słynny donos na Lema do FBI? Co łączyło Lema z Karolem Wojtyłą? Czym się różniły pierwotne wersje Fiaska, Głosu Pana i Kataru od tego, co Lem ostatecznie wysłał wydawcy? Na czym polegała współpraca Lema z opozycją demokratyczną? Jaką tajemnicę skrywa szopa na zapleczu domu pisarza? Gdzie i kiedy Lem spróbował narkotyków i jakie miał przy tym doznania? Ile waży jamnik rubensowski? Jak w PRL wyglądał zakup samochodu, domu, „New York Timesa”, wejściówki na Kasprowy Wierch, stacyjki do fiata czy marcepanowego batonika? I co to właściwie jest sztamajza?

 

Świetna książka! Dowiedziałem się z niej wielu rzeczy o… własnym Ojcu - Tomasz Lem

 

 

„Moja kochana, dumna prowincja” Kornel Filipowicz, Wydawnictwo Znak


Wieloletni partner Wisławy Szymborskiej, miłośnik przyrody, piewca małych miasteczek. Przyjaźnił się między innymi z Tadeuszem Kantorem, Jerzym Nowosielskim, Stanisławem i Tadeuszem Różewiczami, Karlem Dedeciusem, Julianem Przybosiem. Był niekwestionowanym autorytetem. Przede wszystkim jednak Kornel Filipowicz to niedościgły mistrz opowiadania.

Lakoniczne i klarowne, nastrojowe i dramatyczne, emanują one niespotykaną empatią do świata i człowieka. Poczucie humoru, duch ironii i delikatne przymrużenie oka nadają im niezwykłą lekkość, a dar przenikliwej obserwacji sprawia, że wydarzenia marginalne, niemal banalne, pod jego piórem nabierają nowych znaczeń. Autorski wybór Justyny Sobolewskiej wydobywa blask, uniwersalność i ponadczasowość tej prozy.

 

Dla mnie to jest jeden z najczystszych, najwybitniejszych naszych prozaików, który swą bezpretensjonalność posunął wręcz do wirtuozerii.

Jarosław Iwaszkiewicz


Filipowicz jest obserwatorem tak czułym i tak wnikliwym, że trudno wychodzi się z jego opowiadań. Po tej podróży współczesna literatura może się wydać rozczarowująca.

Justyna Sobolewska

 

 

„Nie te czasy. Utwory nieznane” Rafał Wojaczek , Wydawnictwo Instytut Mikołowski

Tom zawiera sześćdziesiąt siedem nieznanych utworów poetyckich, osiem nieznanych opowiadań i rozdzielający te działy Dziennik dla Teresy, pisany w Mikołowie w 1966 roku. Tom jawi się przeto – biorąc pod uwagę już samą liczbę utworów – jako niezwykle poważna, brakująca dotąd składowa literackiej schedy, odsłaniana dopiero teraz, po tylu latach, jakie upłynęły od śmierci poety. Jak to się stało – na pewno zafrapuje się ktoś – że po tak sporym czasie, tak niemała ilość nieznanych utworów nie wychynęła na światło dzienne?

Ewidentnym powodem takiego stanu rzeczy było zarzucenie potrzeby dokładnego, krytycznego i badawczego przejrzenia archiwów poety. Mimo istniejących od 2003 roku szczegółowych opracowań całej spuścizny literackiej Wojaczka – zawartych w katalogu wydawniczym Biblioteki Ossolineum we Wrocławiu– z których dość jasno wynika, że pozostało wiele utworów nieznanych, nie pojawiły się żadne próby uzupełnienia dostępnego dorobku, uznawanego – jak się okazuje fałszywie – za całościowy. (…) Pozostawienie w archiwach poety tak wielkiej liczby tekstów literackich w stanie nienaruszonym przez krytyków czy badaczy, pokazuje zarazem ogrom samego dorobku literackiego Wojaczka, który – biorąc pod uwagę wiek poety – zdaje się imponujący i przyprawia o zadumę. Głos i język poety – od samego debiutu w grudniu 1965 – został ustawiony tak wysoko, że momentalnie wdarł się do świadomości odbiorców i odcisnął w niej swoje piętno. Niepowtarzalność i jedyność tej poezji, semantyczny zestrój, kunsztowność fraz i form, prowokacyjny i transgresyjny charakter wierszy, a także ich literacka realizacja, to rzeczy doskonale znane, wynoszące tę twórczość niezwykle silnie – podług jej odrębności – w wymiar najważniejszych osiągnięć współczesnej poezji polskiej. Siła tej poezji i prozy – coraz bardziej odkrywana oraz interpretacyjnie po śmierci poety dopełniana – zdaje się być nieprzemijająca, nabierająca wręcz coraz to nowych smaków w świetle współczesnych odczytań i krytycznych ustanowień.

Maciej Melecki (fragment posłowia)

 

 


Projekt realizowany w ramach programu Ministerstwa Kultury "Promocja czytelnictwa”. 

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego:

Instytut Książki:

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 2

Środa, 13 września 2017, 14:54

@wyklęty powstań ludu ziemi

https://pl.wikipedia.org/wiki/Poeci_wykl%C4%99ci

Odpowiedz

wyklęty powstań ludu ziemi

Środa, 13 września 2017, 09:47

Przed chwilą w wiadomościach kulturalnych usłyszałem, że Wojaczek był poetą...wyklętym. Czy jest kres tej paranoi? Żołnierze wyklęci, poeci wyklęci, co dalej? Czekamy na wyklętych zegarmistrzów, lekarzy, fryzjerów i kierowców, którzy zawiozą tych, którzy się na wyklętość nie złapali, do domu wariatów.

Odpowiedz