|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

O Cracovia Danza raz jeszcze

Cracovia Danza, balet specjalizujący się w tańcu minionych epok obchodził w tym tygodniu jubileusz 10-lecia jako miejska instytucja kultury. Spektaklu, który odbył się w środę w Centrum Kongresowym ICE, nie będę jednak oceniać, gdyż jako impresario tej grupy trudno byłoby mi zachować obiektywizm. Zostawię to tym, którzy potrafią spojrzeć na ten występ z dystansem. Radio Kraków nad całym rokiem jubileuszowym Cracovia Danza objęło patronat medialny, dlatego też wszystkich zainteresowanych odsyłam do felietonu Roberta Konatowicza, który poświęcił Baletowi Cracovia Danza kilka słów.

fot: Ilja Van de Pavert, spektakl "Wokół Wita Stwosza"


Jubileusz tego zespołu może stać się jednak dobrym pretekstem do rozważań na temat tańca historycznego. Jeżeli porównamy istniejący w Polsce nurt muzyki dawnej wykonywanej na kopiach historycznych instrumentów, a tańca dawnego od razu zauważymy ogromne dysproporcje pomiędzy tymi zjawiskami. Podczas gdy w naszym kraju wykonawstwo muzyki dawnej wspaniale się rozwija - istnieją doskonałe zespoły, duże i małe -  to jednak zainteresowanie tańcem historycznym dopiero się rodzi. 
W porównaniu z innymi krajami, takimi jak Francja, Włochy, Niemcy, Wielka Brytania, w Polsce dawny taniec jest reprezentowany głównie przez zespoły amatorskie. Z jednej strony to cieszy, bo to znaczy, że tance dawne mogą być i są pasją tych, którzy na co dzień realizują się w kompletnie innych zawodach; cieszy także, że istnieje środowisko i to liczne, dla którego ważne jest jak zatańczyć menueta czy pawanę. Z drugiej strony jednak martwi, bo pierwsze zetknięcie widzów z tańcem dawnym może być obarczone „grzechem niedoskonałości”. Grzechem, który może zaważyć na przyszłym zainteresowaniu tą dziedziną. Dlatego tak ważne jest, aby swoją przygodę z tańcami dawnymi zaczynać od oglądania profesjonalistów.
W Polsce nie jest to łatwe, bo istnieje tylko jeden zawodowy balet zajmujący się tańcem historycznym – to Cracovia Danza, zespół założony i kierowany przez Romanę Agnel. Kilkunastu świetnie wyszkolonych tancerzy, nie tylko w Polsce, ale i zagranicą, którzy mają technikę tańca doskonale opanowaną, ogromną świadomość ciała, potrafi wykonać na scenie wszystko, od tańców średniowiecza po XX wiek. Codzienne lekcje klasyki, zajęcia z tańca barokowego, który uważany jest za najtrudniejszy, lekcje tańca współczesnego, często jeszcze warsztaty z pantomimy i aktorstwa, służą utrzymaniu sprawności przez tancerzy.
Założeniem tego zespołu – podobnie jak zespołów muzycznych wykonujących utwory minionych epok – jest prawda historyczna. Stąd prezentowane choreografie oparte są na traktatach tanecznych danych epok, a często stanowią nawet cytaty zapisów choreograficznych, które przetrwały do naszych czasów. Prawdą historyczną są też kostiumy, często będące odwzorowaniem z rycin, czy obrazów, a także muzyka, zawsze w wykonaniu zespołów muzyki dawnej.
Wiele lat temu, we Francji, miałam okazję zetknąć się z profesjonalistami tańców dawnych. Zresztą we Francji ten ruch taneczny jest bardzo mocny: wiele formacji, wielka publiczność, a nawet teatry barokowe, w których do dziś odbywają się spektakle z tamtych lat. Pięknie wystawiane, z ogromnym przepychem, robią wielkie wrażenie. Pewnie dlatego, gdy kilkanaście lat temu zobaczyłam w Krakowie pierwszy raz balet Cracovia Danza, który wtedy istniał pod nazwą Ardente Sole działając w strukturach fundacji, byłam zachwycona. Obejrzałam spektakl „Szachy” według poematu Jana Kochanowskiego. Baśniowe kostiumy – wielkie szachowe figury – i prawdziwa bitwa, która rozegrała się na szachownicy. Potem przyszły inne spektakle „Legenda o Królowej Jadwidze”, „Maskarada Królowej Bony” czy hit do muzyki Bacha „Balet o kawie”, w którym ożywa porcelanowy serwis i wiele innych tytułów. Jako sprawozdawca życia kulturalnego w Krakowie przyglądałam się przez lata jak zespół się rozwija, jak rośnie w siłę, jak przekształca się w instytucję kultury. Dziś obserwując tancerzy na co dzień w pracy, doszła jeszcze refleksja, jak trudny jest to zawód, polegający na codziennym pokonywaniu siebie, słabości swojego ciała.
Fascynację muzyką dawną przeżywamy w Polsce po około 30 latach od fascynacji w innych krajach Europy. Lecz do powszechnego zainteresowania tańcem historycznym, takim jak w Niemczech czy Francji, jeszcze nie doszliśmy. Choć i u nas się zmienia. Taniec dawny co raz częściej staje się przedmiotem nauki, w szkołach muzycznych i na akademiach muzycznych. Coraz częściej też zespoły amatorskie szkolą się u najlepszych fachowców, podnosząc swój poziom i co raz większa jest publiczność tego typu spektakli. Czyżby taniec historyczny stawał się popularny? Oby, bo jest to tak samo nasze dziedzictwo kulturowe jak muzyka, literatura czy malarstwo.

 


 

83%
17%