Często chcemy być perfekcyjni dla obcych i osób, które na nasze życie nie mają większego wpływu, a swoją najgorszą twarz pokazujemy tym, bez których nie wyobrażamy sobie życia. To partnerzy odczuwają nasz zły humor, tymczasem dla koleżanki lub kolegi z pracy jesteśmy nieustannie najmilszą osobą na świecie. Co sprawia, że gdy jesteśmy w domu, nie chce nam się starać? Czemu najbliższym pokazujemy najgorszą wersję siebie? Dlaczego łatwiej jest "odreagować" stres i frustrację w domu? Ewa Szkurłat rozmawiała na ten temat z dr W Drathem - psychologiem i terapeutą
Wyślij opinię na temat artykułu
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
08:02
Czujniki pulsu z AGH sprawdziły się w kosmosie. Teraz są badane w szpitalu
-
07:49
Kradł alkohol i słodycze z Biedronek. Straty przekroczyły 10 tys. zł
-
07:28
Pasy mają w końcu nowego napastnika. Wiktor Bogacz wypożyczony do Cracovii
-
07:21
Tragedia w Krakowie. 14-latka śmiertelnie zatruła się czadem
-
07:05
Igrzyska 2026: w środę panczenista Żurek powalczy o medal w biegu na 1000 m
-
06:45
Nocny pożar budynku gospodarczego w powiecie bocheńskim. Zginęło kilkadziesiąt indyków i kur
-
06:26
Środa z przelotnymi opadami, noc chłodna i miejscami śliska w Małopolsce
-
06:03
Śmieciowy proceder pod Tatrami. Restauratorzy pod lupą straży
-
23:19
Piosenki ze studia zawieszonego w chmurach. “Debiut” Marceli Rybskiej
-
22:30
Artyści i sieroty, a w tle tysiące kwiatów. Zakład św. Józefa dla Osieroconych Chłopców
-
20:19
Kontrowersyjny reportaż Wiernikowskiej z Rosji. „Zabrakło rzetelności”
-
20:00
Wypadek w Wieliczce. Jedna osoba ranna
-
22:30
Pod złotą cebulą. Architektura sakralna jako instrument dominacji kulturowej. // Під золотою цибулиною. Церковна архітектура як інструмент культурної окупаці