|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Sąd w Wiedniu wydał zgodę na ekstradycję Pawła K. podejrzanego o zabójstwo Iwony Cygan

Podczas posiedzenia ekstradycyjnego przed austriackim sądem alibi Pawłowi K. miało zapewnić trzech świadków. Ostatecznie przed sądem zeznawało dwóch Austriaków, trzeci Polak nie stawił się. Mimo tego, jak dowiedziało się Radio Kraków, sąd w Wiedniu zgodził się na ekstradycję Pawła K. do Polski. Nie stanie się to jednak szybko, bo to postanowienie jest nieprawomocne.

Posłuchaj prokuratora Piotra Krupińskiego w rozmowie z Bartkiem Maziarzem

Fot. Paweł Topolski

"Sąd Krajowy w Wiedniu dokonał oceny zeznań świadków dających alibii, oceniając je jako subiektywe dowody. Niemniej jednak uwzględnił wniosek o ekstradycję Pawła K. do Polski".  - wyjaśniał w rozmowie z Radiem Kraków Piotr Krupiński, naczenik wydziału Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Pokuratury Krajowej w Krakowie.

Krupiński zastrzega jednak, że do ekstradycji może nie dojść szybko, bo decyzja sądu I instancji nie jest prawomocna. Prokurator Krupiński przyznał w rozmowie z Radiem Kraków, że obrońca Pawła K. zapowiedział odwołanie się od tej decyzji, w związku z czym sprawa może się przedłużyć nawet do 2, 3 miesięcy.

Iwona C. została zamordowana w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Jej ciało znalazł dzień później przy wale Wisły w Łęce Szczucińskiej przypadkowy świadek. Sekcja zwłok wskazała jako przyczynę śmierci uduszenie. Ponieważ bezpośrednio po zabójstwie nie udało się ustalić sprawcy, śledztwo po pewnym czasie zostało umorzone.

Obecnie śledztwo kontynuuje Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie wraz z policjantami ze specjalnej grupy zajmującej się niewyjaśnionymi zbrodniami sprzed lat - Archiwum X z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Na początku października w Łęce Szczucińskiej przeprowadzono eksperyment procesowy z udziałem prokuratora, policji, biegłego oraz Żandarmerii Wojskowej, która użyczyła m.in. drona do skanowania terenu oraz naziemnego sprzętu do mapowania miejsc zdarzeń 3D (e-SURV). Równocześnie z eksperymentem przesłuchiwano świadków i prowadzono inne działania. Śledczy zabezpieczyli drut, którego fragment mógł posłużyć do uduszenia ofiary.

Czynności były również prowadzone przez kilka zespołów równolegle, nie tylko na terenie gminy Szczucin. W efekcie zatrzymano juz trzech policjantów a zarzuty usłyszało 6 osób. "Niektórzy policjanci nie próbowali wyjaśnić sprawy Iwony Cygan zamordowanej 18 lat temu w Szczucinie" - powiedział Radiu Kraków Piotr Krupiński z Prokuratury Krajowej w Krakowie. W środę zatrzymano trzeciego funkcjonariusza - dziś już byłego policjanta ze Szczucina Jacka S. Zatrzymani funkcjonariusze są podejrzani o niedopełnienie obowiązków i poplecznictwo.

"Policjanci nie reagowali na zasłyszane informacje. Gdyby doszły one do prokuratora, na pewno w tym kierunku zostałyby poczynione stosowne kroki. Zrozumiałe jest, dlaczego społeczeństwo lokalne nie informowało policjantów o szczegółach sprawy. Po prostu się ich bali. A ci nie słuchali mieszkańców" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków prokurator Piotr Krupiński.

Jak dodaje naczelnik małopolskiego wydziału Prokuratury Krajowej, wszyscy w Szczucinie od dawna widzieli, kto zabił 17-latkę. Podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Paweł K. był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania.

Policjanci z krakowskiego Archiwum X oraz prokuratura nie mają także wątpliwości, że ze sprawą zabójstwa 17-letniej Iwony Cygan ze Szczucina jest też związana tajemnicza śmierć Tadeusza D. Mężczyzna chwalił się, że wie, kto zabił nastolatkę, i zgarnie za to nagrodę. Później jego zwłoki znaleziono w Wiśle. Wtedy uznano, że 31-latek utonął. Ale dziś prokuratura nie ma wątpliwości, że to nie był przypadek.

W ciągu 18 lat śledztwo w sprawie zabójstwa Iwony Cygan było trzykrotnie umarzane, ale dzięki uporowi rodziny zamordowanej 17-latki nadal jest prowadzone.

 

 

 

(RK/PAP/ko)

100%
0%