Tracklista — Something Beautiful (Deluxe):
1. Prelude — 2:36
2. Something Beautiful — 4:32
3. End of the World — 4:11
4. More to Lose — 4:36
5. Interlude 1 — 1:15
6. Easy Lover — 3:07
7. Interlude 2 — 1:30
8. Golden Burning Sun — 6:01
9. Walk Of Fame (feat. Brittany Howard)
10. Pretend You're God
11. Every Girl You've Ever Loved (feat. Naomi Campbell)
12. Reborn
13. Give Me Love
14. Secrets (feat. Lindsey Buckingham & Mick Fleetwood) — bonus deluxe
15. Lockdown (feat. David Byrne) — bonus deluxe
Promocja płyty rozpoczęła się w marcu 2025 roku, gdy Miley opublikowała w sieci utwór „Prelude” wraz z tytułowym numerem. Pierwszym oficjalnym singlem był „End of the World”, którego premiera odbyła się 3 kwietnia 2025 roku, wsparta efektowną kampanią reklamową w Nowym Jorku (m.in. Times Square). Kolejnymi singlami były m.in. „More to Lose” i „Easy Lover”, a wszystkie doczekały się wizualnych interpretacji składających się na pełnometrażowy film towarzyszący albumowi.
„Something Beautiful (Deluxe)” to album ambitny, pełen introspekcji i eksperymentów, balansujący między chwytliwym popem a progresywnymi, długimi formami. Recenzenci chwalą Miley za odwagę i rozmach. Rolling Stone pisał o „najbardziej introspekcyjnym materiale w jej karierze”, podczas gdy The Guardian zauważał, że to pop z ambicjami, choć momentami rozproszony. Pitchfork i Billboard podkreślały wysoką jakość produkcji oraz imponujące grono współpracowników.
Komercyjnie album odniósł duży sukces — zadebiutował na 4. miejscu amerykańskiej listy Billboard 200 z wynikiem około 44 tys. sprzedanych jednostek w pierwszym tygodniu. Wszedł także do pierwszej dziesiątki list w kilku krajach europejskich i w Oceanii, potwierdzając mocną pozycję Miley w światowym popie.
„Something Beautiful (Deluxe)” to projekt, który nie tylko umacnia Miley Cyrus jako jedną z najważniejszych postaci współczesnego popu, ale też stawia ją w roli artystki eksperymentującej, łączącej sztuki wizualne z muzyką i niebojącej się ryzyka. To płyta tygodnia, której warto posłuchać w całości — najlepiej z obrazem, bo Miley tym razem opowiada swoją historię zarówno dźwiękiem, jak i obrazem.