Gdy danego dnia stężenia są np. 3–4 razy powyżej polskich norm, a druga strefa treningu (tzw. Z2) zwiększa wentylację 2-3-krotnie względem spokojnego marszu, „dawka” szkodliwych pyłów dla sportowców może realnie przekraczać normy nawet 10 razy!
Dodatkowo podczas wysiłku oddychamy ustami. Jeśli dzieje się to w smogowe dni, dostarczamy zanieczyszczenia prosto do krtani i płuc, omijając naturalny system filtracji nosa. Drobne pyły (szczególnie PM2.5) docierają do pęcherzyków płucnych, skąd mają ułatwioną drogę do krwiobiegu. Osiadają głębiej, zamiast zostać zatrzymane na samym początku. Prowadzi to do mikrourazów układu oddechowego i krwionośnego.
To nie tylko Twoja Dawka Smogu - powietrze to nie tylko osobisty temat
Kampania Twoja Dawka Smogu zwraca uwagę, że nie wszystkie problemy zdrowotne da się rozwiązać samodzielnie, przyjmując odpowiedni suplement. Aby móc trenować w zdrowym powietrzu potrzebujemy wspólnych działań zmierzających do likwidacji smogu. W Polsce chodzi głównie o likwidację starych domowych pieców oraz ograniczenie zanieczyszczeń pochodzących z najbardziej emisyjnych samochodów.
- Warto zostać ambasadorami czystego powietrza. Dajmy przykład własnymi wyborami, uczmy innych, promujmy dobre praktyki. Reagujmy, gdy widzimy szkodliwe zachowania, wspierajmy zmiany zgodne z prawem i wpływajmy na decyzje władz lokalnych. Czyste powietrze to lepsze zdrowie, lepszy trening i lepsza przyszłość – nie tylko dla nas, ale też dla naszych bliskich. Zmniejszając smog, zmniejszamy swoją codzienną dawkę szkody. Trenujmy mądrze. Oddychajmy świadomie. Działajmy razem - podkreśla prof. Łukasz Małek, kardiolog sportowy, ambasador kampanii Twoja Dawka Smogu.