-
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy nie została „rozbrojona”, lecz zmieniona tak, by była zgodna z obowiązującym porządkiem prawnym i skuteczniejsza systemowo.
-
Administracyjne przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę może pogłębiać segmentację rynku pracy zamiast ją ograniczać.
-
Kluczowym problemem umów cywilnoprawnych nie są składki, lecz brak ograniczeń czasu pracy i brak urlopów.
-
Nowe uprawnienia PIP, w tym dostęp do danych ZUS i KAS, mogą realnie zwiększyć skuteczność kontroli bez destabilizowania rynku.
- A
- A
- A
Zmiany w PIP bez radykalnych narzędzi. Dr Benio: decyzje administracyjne to zła droga
Nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy wywołują duże emocje wśród pracodawców i związków zawodowych, jednak – jak ocenia dr Marek Benio z Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy, Uniwersytetu Ekonomicznego i Uniwersytetu Gdańskiego – sedno reformy leży gdzie indziej niż w administracyjnym przekształcaniu umów cywilnoprawnych w etaty. Ekspert podkreśla, że „nie tędy droga”, a większe znaczenie mogą mieć miękkie instrumenty kontroli oraz zmiana sposobu działania inspekcji z reaktywnego na bardziej systemowy.Reforma PIP: mniej radykalnych narzędzi, więcej systemowych zmian
Nowelizacja przepisów dotyczących Państwowej Inspekcji Pracy od początku wzbudzała duże emocje. W pierwotnych zapowiedziach kluczowym elementem miało być administracyjne przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę tam, gdzie faktycznie dochodzi do stosunku pracy. Ostatecznie ten instrument pozostał, ale w znacznie łagodniejszej formie – bez automatycznych skutków wstecznych i bez natychmiastowego obowiązku zapłaty zaległych składek.
Zdaniem dr. Marka Benio pierwotny projekt nie był dobrze przygotowany od strony prawnej i opierał się na błędnym założeniu, że decyzja administracyjna może być skutecznym narzędziem systemowej zmiany rynku pracy. Ekspert zwraca uwagę, że przy ograniczonych zasobach inspekcji takie działania miałyby charakter punktowy i mogłyby prowadzić do jeszcze większej nierówności między pracodawcami.
Decyzja administracyjna to jest środek, który działa punktowo
– zauważa dr Benio.
W jego ocenie w takim modelu najbardziej zyskaliby ci, którzy najdłużej pozostawaliby poza zainteresowaniem inspekcji, co w praktyce pogłębiałoby segmentację rynku pracy zamiast ją ograniczać.
Miękkie instrumenty zamiast konfrontacji
Dr Benio podkreśla, że Państwowa Inspekcja Pracy już dziś dysponuje narzędziami, które – choć mniej spektakularne – bywają znacznie skuteczniejsze niż formalne postępowania sądowe. Chodzi przede wszystkim o zalecenia wydawane podczas kontroli, które skłaniają strony do dobrowolnego przekształcenia umowy.
Nowelizacja idzie właśnie w tym kierunku. Jeżeli pracodawca i wykonawca uznają argumenty inspektora, mogą zmienić formę zatrudnienia bez destabilizujących konsekwencji finansowych. Dopiero brak reakcji otwiera drogę do decyzji administracyjnej, która – co istotne – pozostaje zaskarżalna i podlega standardowym zasadom postępowania administracyjnego.
Takie podejście ma, zdaniem eksperta, chronić zarówno pracowników, jak i stabilność całego rynku, bez wywoływania efektu odstraszającego wśród przedsiębiorców.
Naciski i nierówność stron umowy
Jednym z kontrowersyjnych rozwiązań w nowych przepisach jest możliwość odstąpienia przez inspektora od interwencji, jeśli obie strony oświadczą, że odpowiada im obecna forma współpracy. Pojawiają się obawy, że w takich sytuacjach pracodawcy mogą wywierać nacisk na pracowników.
Dr Benio przyznaje, że takie ryzyko istnieje, szczególnie w mniejszych miejscowościach zdominowanych przez jednego dużego pracodawcę. Jednocześnie zaznacza, że nierówność stron nie jest zjawiskiem charakterystycznym wyłącznie dla umów cywilnoprawnych, lecz występuje również w klasycznym stosunku pracy. Kluczowe znaczenie ma tu ogólna sytuacja na lokalnym rynku pracy oraz dostępność alternatywnego zatrudnienia.
Gdzie naprawdę leży problem umów cywilnoprawnych
W ocenie eksperta główne różnice między umowami cywilnoprawnymi a etatem nie sprowadzają się do składek na ubezpieczenia społeczne. Znacznie większym problemem jest brak regulacji czasu pracy oraz brak prawa do płatnego urlopu.
Problemem nie są składki na ubezpieczenie społeczne. Problemem są przepisy o czasie pracy, w których po prostu nie ma ograniczeń przy umowach cywilno-prawnych
– mówi.
Dr Benio proponuje, aby zmiany miały charakter etapowy: najpierw uporządkowanie zbiegu tytułów do ubezpieczeń, następnie wprowadzenie limitów godzin pracy ze względów bezpieczeństwa i higieny pracy, a dopiero na końcu objęcie umów cywilnoprawnych elementami ochrony socjalnej, takimi jak urlopy.
Dostęp do danych ZUS i KAS – kluczowa zmiana
Najistotniejszą częścią nowelizacji, zdaniem gościa audycji, nie są jednak decyzje administracyjne, lecz nowe uprawnienia analityczne Państwowej Inspekcji Pracy. Dzięki ustawowemu dostępowi do danych gromadzonych przez ZUS i Krajową Administrację Skarbową inspekcja ma działać bardziej proaktywnie i precyzyjnie typować podmioty do kontroli, m.in. na podstawie informacji o umowach o dzieło.
Dotychczas PIP reagowała głównie na skargi i zawiadomienia. Teraz ma zyskać narzędzia pozwalające na planowanie kontroli w sposób bardziej systemowy.
Państwowa Inspekcja Pracy naprawdę przez ostatnią dekadę z hakiem pracowała na poprawę wizerunku
– ocenia ekspert.
Zdaniem dr. Benio odejście od „atomowych” decyzji ze skutkiem wstecz ma znaczenie nie tylko ekonomiczne, ale także społeczne – pozwala bowiem zachować zaufanie obywateli do instytucji publicznych i utrzymać rolę inspekcji jako organu kontrolnego, a nie represyjnego.
Nasz gość
Dr Marek Benio
Prawnik i ekonomista, ekspert prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, specjalista w zakresie delegowania pracowników w ramach swobody świadczenia usług w UE. Współzałożyciel i wiceprezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy, członek honorowy i wiceprzewodniczący Małopolskiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Ubezpieczenia Społecznego.
Adiunkt w Katedrze Prawa Pracy Uniwersytetu Gdańskiego, wcześniej w Katedrze Gospodarki i Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Wykłada także na UEK, AGH, SWPS.
Autor wielu publikacji naukowych oraz opinii i analiz prawnych w pracach legislacyjnych UE nad dyrektywami i rozporządzeniami UE regulującymi delegowanie pracowników w ramach swobody świadczenia usług. Uczestnik konsultacji społecznych i procesów legislacyjnych. Twórca „Pracowni Legalnego Delegowania” – platformy łączącej naukę, biznes i administrację. Organizator Europejskiego Kongresu Mobilności Pracy – największej w Europie cyklicznej konferencji poświęconej tej tematyce.
Łączy wiedzę akademicką z praktyką, popularyzator wiedzy o prawie pracy i ubezpieczeniach społecznych, promotor ponad 300 prac dyplomowych, dwukrotny laureat studenckiej nagrody „Mentor – Innowator”.
Pliki
Komentarze (1)
Najnowsze
-
20:00
Wypadek w Wieliczce. Jedna osoba ranna
-
18:34
Sukces Tomasiaka odsłania słabości systemu. Jak naprawdę finansujemy sport w Polsce?
-
17:01
Kraków: zaginęła 17-letnia Martyna Kasinowicz
-
16:32
Umowy zlecenia pod lupą PIP. Co przewiduje nowa wersja reformy?
-
16:28
Kraków Airport szykuje się na rekordowy ruch pasażerski i kolejne inwestycje
-
15:58
Zakochaj się w sztuce – luty w Pałacu Potockich
-
15:41
Rynek wtórny w Krakowie - IV kwartał 2025 roku
-
15:35
366 tys. zł i zamknięte drzwi. Dlaczego szalet w parku nie działał dwa lata?
-
15:29
Bilet metropolitalny zostaje w Wieliczce
-
15:06
Archiwa krakowskiej kurii ponownie otwarte. Co można zobaczyć, a czego nie
-
14:52
"Udzielenie pierwszej pomocy nie wymaga bardzo specjalistycznej wiedzy"
-
14:49
Jak zaplanować bezpieczne wakacje w 2026 roku?
-
14:32
Co wiedział i kiedy? 18 lutego rozpocznie się proces biskupa diecezji tarnowskiej
-
14:26
Zamek Tenczyn w Rudnie z rekordami ale bez dotacji na 2026 rok