Zapis rozmowy Jacka Bańki z marszałkiem Małopolski, Witoldem Kozłowskim.
Nowy, bardziej zaraźliwy szczep koronawirusa i ewentualna trzecia fala wymusza zmiany w pakiecie medycznym w ramach Małopolskiej Tarczy Antykryzysowej, choćby w zaopatrzeniu magazynu rezerw materiałowych? Rzecznik rządu mówił o możliwych zakażeniach sięgających 50-60 tysięcy osób dziennie.
- Oczywiście tak. Z niepokojem obserwuję te wydarzenia. Mieliśmy od początku w planie, że to nie będzie działanie akcyjne związane z pandemią, ale działanie długofalowe. Wszystkie możliwe środki, które zdobędziemy, będą rezerwowane na dodatkowe działania. Utrzymywanie pełnego stanu w magazynie rezerw jest ważne, ale też wydatki związane… Będziemy nadal współpracować z panem wojewodą i poprawiać wszystkie sposoby technicznej strony komunikacji między służbami, żeby lepiej być przygotowanym na różne scenariusze. Mam nadzieję, że nie będzie to aż tak groźna sytuacja. Za chwilę zaczną się szczepienia. Powinny być pozytywne rezultaty.
W tym momencie Sejmik pracuje nad budżetem na rok 2021. Ile pieniędzy zostanie przeznaczonych na rehabilitację pocovidową i na jakie działania?
- Tych pieniędzy będzie niemało. Tworząc budżet, przyjęliśmy założenie, że będzie on elastyczny. Obok wydatków były tworzone rezerwy. W służbie zdrowia jest rezerwa na inwestycje na 20 milionów. Ubiegamy się ciągle o środki europejskie. Mam nadzieję, że będzie się dało zdobyć także dodatkowe środki na działania antycovidowe. Na pewno w ciągu roku… Przy Tarczy Małopolskiej zaczynaliśmy od 0, teraz jest już 1,5 miliarda złotych. To będzie rosło.
Rozumiem, że główną rolę w rehabilitacji pocovidowej będzie odgrywał szpital Jana Pawła II?
- Będą odgrywały rolę szpitale, które są dedykowane. To szpital w Jaroszowcu, Wojewódzki Szpital Rehabilitacji w Zakopanem. W szpitalu Jana Pawła II lokujemy wojewódzką poradnię pocovidową. Tak to teraz nazywamy. Myślę o działaniach samorządu wojewódzkiego. Uznajemy, że musimy taką centralną poradnię zorganizować. Potem będziemy organizować nieco mniejsze poradnie, ale w wielu szpitalach.
Zatrzymam się przy budżecie Małopolski. Stawiają państwo na inwestycje, żeby pobudzać lokalną gospodarkę. Co ma zagwarantować przerwanie w miarę dobrej kondycji małopolskiej gospodarki? Inwestycje drogowe, budowa obwodnic?
- To szeroki zakres działań. Środków na inwestycje i zakupy… Ulokowaliśmy w to 50% budżetu. To dużo na inwestycje. Każda złotówka wydana na rynek jest na wagę złota. Tylko tak można wpływać na pobudzanie gospodarki, zwłaszcza przy wychodzeniu z recesji. Będą kontynuowane wszystkie inwestycje rozpoczęte. W tym roku mamy na te inwestycje środki.
Przewidują państwo dodatkowe wsparcie dla Podhala, które będzie turystycznie zamrożona? Była rezolucja Sejmiku ws. wsparcia branży turystycznej. Jakie będzie wsparcie dla całej branży po pandemii?
- Przypomnę, że wyasygnowaliśmy 456 milionów na wsparcie dla przedsiębiorców zatrudniających 1-49 pracowników. Instrumenty były różne – zwrotne i bezzwrotne. Teraz sytuacja nie jest spowodowana naszymi decyzjami. Musimy myśleć w perspektywie roku. Szukamy środków. Wolnych środków na wspieranie sektora turystycznego teraz nie mamy. Będziemy szukać. To głównie jednak zadanie rządu.
Rozumiem, że wsparcie lokalnej turystyki jak najbardziej? To pieniądze na promocję Małopolski w kraju i poza granicami?
- To oczywiste. Czym innym jest promocja, zapraszanie gości do odwiedzania naszego regionu, czym innym jest wsparcie wprost dla tych, którzy ponoszą straty. Strona rządowa będzie musiała… Są prowadzone prace na ten temat. Branża dostanie wsparcie rządu.
W jaki sposób pandemia wpłynęła na strategię rozwoju województwa do roku 2030?
- Strategię mieliśmy uchwalać w czerwcu. W związku z pandemią przesunęliśmy to o pół roku, żeby wprowadzić tam elementy z sytuacji kryzysowej. Obok tego, że stawiamy na rodzinę i ona jest w centrum naszych działań, stawiamy na zrównoważony rozwój społeczny, gospodarczy, zdrowotny i terytorialny. Podkreślamy też kwestię bezpieczeństwa. Rozumiemy to szeroko. Chodzi też o działania służb ratowniczych, porządkowych. Będą dofinansowania wyższe niż do tej pory, żeby te służby były dobrze wyposażone i w gotowości.
Co oznacza dla województwa zielone światło konserwator zabytków ws. budowy centrum nauki Cogiteon? Cokolwiek to zmienia? Państwo nie wstrzymywali tej inwestycji, mimo że zaczęła się procedura wpisywania tych terenów do rejestru zabytków.
- Jesteśmy zobligowani harmonogramem. Działania, które mogliśmy wykonywać, podejmowaliśmy. Była sytuacja niepokoju, że może być inwestycja zablokowana. Teraz chmury znikają. Będziemy mogli to kontynuować. Inwestycja jest potrzebna dla młodego pokolenia. Nie podejrzewam nikogo o złą wolę, ale jakby z powodów ludzkich by to nie było zrealizowane, uznałbym to za złe.
Jest jakaś odpowiedź władz Krakowa na stanowisko województwa ws. budowy Centrum Muzyki? Miasto chciało budowy w dwóch lokalizacjach, województwo odpowiedziało, że nie jest to możliwe. Co teraz?
- Wypowiedzieliśmy się w formie oświadczenia. Mówię jako zarząd województwa. Ponowiliśmy zaproszenie do realizowania tego projektu wspólnie. Było porozumienie w 2018 roku. Nie ma możliwości, żeby województwo zdobyło pieniądze na projekt Centrum Muzyki w Krakowie i z tych środków realizować inwestycję, którą miasto w ostatnim czasie planuje i realizuje kolejne kroki. Takiej możliwości nie ma. Pan prezydent Majchrowski zdaje sobie z tego sprawę. Jaki będzie bieg sprawy? Nie wiem. My jesteśmy otwarci. Chcemy realizować tę inwestycję. Mamy pozytywną opinię ministra kultury. Nie widzimy uzasadnienia, żeby z takiej inwestycji się wycofywać. Teraz jest to jednak decyzja miasta, czy wróci do tego projektu.
Rozwód Forum Ekonomicznego z Małopolską jest już ostateczny, czy to co się ostatnio działo to element trudnych negocjacji?
- Ja się zgadzam z pana ostatnim zdaniem. To twarde negocjacje. Pan Berdychowski to twardy negocjator. Czekam na stanowisko Krynicy. My przedstawiliśmy optymalną ofertę jako województwo. Instytut ocenił to wysoko. Decyzja nie należy od nas. Organizuje to Instytut Studiów Wschodnich. Ja co mogłem to zrobiłem, żeby Forum zostało w Krynicy i Małopolsce. Jeśli nie ma elementarnego porozumienia między władzami Krynicy i Instytutem to jest kłopot. Ja podkreślam, że mamy szansę na organizację dużego wydarzenia w Krynicy, ale trzeba elastyczności w podejściu obu stron. Ja mogę tylko mediować w tej sytuacji.