Zapis rozmowy Marcina Golca z posłem PiS, Wiesławem Krajewskim.
Polski Ład i nowe rozdanie. Co Tarnów i region na tym zyska?
- Ogromne środki finansowe trafią do okręgu 15. Idziemy od powiatu wielickiego, proszowickiego, poprzez powiat bocheński, dąbrowski, brzeski, tarnowski i samo miasto Tarnów. To kwota 700 milionów złotych, które trafią do samorządów. Beneficjentami tych środków są jednostki samorządu terytorialnego. Cieszę się, że tak wielka pula środków trafi na najważniejsze inwestycje. Będzie to infrastruktura drogowa, edukacyjna, sportowa. Jest szereg inwestycji, które zaplanowali samorządowcy. Złożyli wnioski i one zostały pozytywne rozpatrzone przez premiera Mateusza Morawieckiego.
Pamięta pan taką sztandarową inwestycję w regionie?
- 60 milionów złotych na obwodnicę Proszowic. To pokaźna kwota skierowana dla Sejmiku. Średnio każdy powiat ma około 100 milionów złotych. Powiat tarnowski także. To jeden z największych powiatów w Polsce. Tu jest kwota ponad 185 milionów złotych. To wielkie pieniądze. Samorządowcy będą mieć masę pracy. Muszą być przetargi i realizacja inwestycji. Huśtawka cen nam towarzyszy od kilku miesięcy. Budzi to niepewność, żeby pozyskane środki wydać na potrzeby tych zgłoszonych inwestycji.
Mówi pan o powiecie tarnowskim. A samo miasto? Prezydent Tarnowa od kilku rozdań rządowych pieniędzy mówi, że miasto jest nieco pomijane.
- Nie zgadzam się. Jednym z beneficjentów jest samo miasto Tarnów. Są inwestycje pod Igrzyska Europejskie. Środki trafią pod te potrzeby. Jest też jednak pula dla miasta Tarnowa na inwestycje drogowe. Trochę przesadzone są niepokoje, że Tarnów jest pomijany.
Mówi się, że przygotowują się państwo do rozdrobnienia okręgowego w partii. Jak to wygląda? Są decyzje?
- To nie jest rozdrobnienie okręgowe. Decyzją kierownictwa partii od jakiegoś czasu rozmawiało się, żeby struktury partyjne były ograniczone do aktualnych okręgów senackich. Jest ich 100. Obecnie okręg wyborczy 15 obejmuje 7 jednostek samorządu terytorialnego. Okręgi senackie to okręg zachodniej naszej części, czyli powiat wielicki, bocheński, proszowicki i brzeski, a także nasz wschodni, czyli powiat tarnowski, dąbrowski i miasto Tarnów. To kosmetyczne zabiegi w partii. Nie ma rewolucji. Zwykłe decyzje kierownictwa partii, które chcą usprawnić działalność PiS.
Czyli wybory parlamentarne zgodnie z kalendarzem?
- Wszyscy tak zapowiadają. Przechodzimy czasem trudne relacje z naszymi koalicjantami, ale w trudnych relacjach towarzyszy nam odpowiedzialność za Polskę. Mimo różnych sporów, co jest naturalne, nam się udaje to wszystko przetrwać. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu broniliśmy ministra sprawiedliwości i głosowaliśmy za projektem ustawy o sądownictwie. Mamy spokojną większość. Chcemy to kontynuować. Mam nadzieję, że wybory będą w terminie konstytucyjnym. Polski rząd dużo dobrych rzeczy realizuje dla Polski i Polaków. Jest to w interesie naszej ojczyzny.
Teraz sprawy tarnowskie. Tematem, który elektryzuje opinię publiczną, jest pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego. Jest pan jednym z inicjatorów tego pomysłu. Co możemy powiedzieć na ten moment? Będzie pomnik?
- Nie rozumiem tej elektryzacji. Nie wiem, skąd ta negatywna opinia. Prezydent Lech Kaczyński był wielkim Polakiem, pierwszym wiceprzewodniczącym Solidarności. Dzięki temu ruchowi była zmiana polityczna. Żyjemy w wolnej Polsce dzięki temu. Był prezesem NIK, ministrem sprawiedliwości, prezydentem Warszawy, prezydentem RP. W swojej działalność wykazał się wielkim talentem, kunsztem państwowca. Jako środowisko PiS, ale też samorządowcy z Tarnowa, chcieliśmy uhonorować tę wyjątkową postać, która tragicznie zginęła podczas wykonywania urzędu. Dziś samorządowcy z Tarnowa i różne środowiska chciały oddać hołd prezydentowi Kaczyńskiemu. W 2020 roku rozpoczęła się procedura uchwalenia uchwały w zakresie nadania nazwy jednego z rond w Tarnowie. Te cztery ronda innym osobom oddały cześć, także premierowi Mazowieckiemu. Po tym pojawił się kolejny pomysł, żeby uczcić prezydenta w formie pomnika. Rozpoczęliśmy procedurę. Ona jest na ukończeniu. Pewnie wkrótce odsłonimy uroczyście pomnik na terenie miasta Tarnowa. Nie rozumiem, skąd ta agresja. Czytam obraźliwe historie. Dla mnie to nie jest do pojęcia. Cieszymy się, że pomnik jest na ukończeniu. Wkrótce mieszkańcy Tarnowa będą mogli oddać hołd prezydentowi Kaczyńskiemu.
Emocje budzi szybkość tej procedury…
- Nie, to trwało. Słyszę komentarze, że to było pod stołem… To bzdury. Procedura od prawie dwóch lat się toczy. My chcieliśmy to na początku roku… W tamtym roku do MSWiA została zgłoszona zbiórka publiczna na ten cel. Potem mieliśmy w planie konferencję prasową, przedstawiającą mieszkańcom Tarnowa symboliczne cegiełki, które by wspierały budowę. Nastała jednak rosyjska agresja na Ukrainę. Trudno robić zbiórkę i eventy, gdy cała Polska pomagała uchodźcom. Byłoby to niezręczne. Mamy jednak wielu ludzi, którzy wiedzieli o tym. Było duże wsparcie finansowe z wykupu cegiełek i wpłat na konto. Jesteśmy na ukończeniu procedury inwestycyjnej. Już wkrótce pomnik zostanie uroczyście odsłonięty.
Dlaczego przed dworcem pomnik ma stanąć? Wielu pyta, czy nie było lepszego miejsca dla tego pomnika.
- Które miejsce w Tarnowie by było najpiękniejsze?
Czytałem komentarze o Wałowej, o różnych skwerach, gdzie są postaci ważne dla miasta. Lub choćby na Rynku, gdzie mamy burmistrza Tertila.
- Możliwe. Tarnów jest piękny, urokliwych zakątków jest dużo. Niedawno było odsłonięcie pomnika marszałka Piłsudskiego przy Urzędzie Wojewódzkim w Tarnowie. Był pomysł, żeby niedaleko był pomnik Lecha Kaczyńskiego, ale uznaliśmy, żeby w jednym miejscu nie było kumulacji pomników. Nie chcemy galerii pomników. Jakiś pomysł padł, że przed dworcem jest ładny skwer. Wiele osób tam przechodzi. Ludziom będzie się tam kojarzyło, kim był Lech Kaczyński. To trafiona lokalizacja. Ona nie powinna budzić niepokoju. Chodzi o oddanie hołdu jednemu z największych mężów stanu w najnowszych czasach. Nie doszukiwałbym się niepotrzebnego konfliktu. Chcemy go uhonorować. Mam nadzieję, że to miejsce będzie godne dla przyszłych pokoleń. Tam prezydent Lech Kaczyński będzie miał właściwe miejsce. Dworzec kolejowy w Tarnowie jest ważny dla wszystkich okolicznych gmin i powiatów.
Mówi pan o odsłonięciu pomnika. To kwestia kilkunastu dni, tygodni?
- Chcemy jeszcze przed wakacjami odsłonić pomnik. Na to wpływają jednak różne okoliczności. Będzie pan od razu wiedział, kiedy odbędzie się ta uroczystość.