Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels
Jak zmieniła się służba wojskowa?
Jeszcze kilkanaście lat temu wojsko nie było postrzegane jako atrakcyjna ścieżka kariery. Wielu młodych mężczyzn robiło wszystko, by uniknąć zasadniczej służby wojskowej. Studia rozpoczynane "na chwilę", kolejne zaświadczenia o nauce, kombinowanie, to była codzienność czasów poboru.
18 lat temu związałem swoją przyszłość z Wojskiem Polskim. Był to wtedy jeden z ostatnich poborów zasadniczej służby wojskowej, czyli tej obowiązkowej. Jestem zadowolony i chciałbym służyć jak najdłużej. Młodzi chłopcy wstępowali do wojska, a wychodzili mężczyznami, bo jednak wojsko dużo uczyło. Bardzo pozytywnie wspominam ten czas. Człowiek uczył się dyscypliny, poczucia samorealizacji, miał różnego rodzaju obowiązki – mówi kpt. Zbigniew Czapik.
Dzisiejsze Wojsko Polskie to zupełnie inna instytucja niż ta sprzed dwóch dekad. Przede wszystkim nie ma już przymusowej zasadniczej służby wojskowej – funkcjonuje jej dobrowolna forma. Wojsko aktywnie buduje swój wizerunek. Jednostki mają profile w mediach społecznościowych, strony internetowe, prowadzone są kampanie informacyjne i projekty skierowane do młodzieży szkolnej, studentów, a także osób dojrzałych, myślących o zmianie ścieżki zawodowej. Zmieniło się również podejście do kwestii psychologicznych i bezpieczeństwa. Powszechność smartfonów, internetu i mediów społecznościowych sprawia, że wojsko jest pod stałą obserwacją. Do tego dochodzi zmiana pokoleniowa wśród kadry dowódczej – wielu dowódców plutonów i kompanii to ludzie z innego pokolenia, wychowani już w cyfrowej rzeczywistości. Transparentność i jawność stały się nieodłącznym elementem funkcjonowania armii.
(cała rozmowa do posłuchania)
Kpt. Zbigniew Czapik/fot. Anna Piekarczyk
Kursy oficerskie dla cywilów
Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów tej zmiany są kursy oficerskie dla osób z wyższym wykształceniem. To oferta skierowana do cywilów posiadających tytuł magistra lub równorzędny dyplom, którzy chcą rozpocząć służbę zawodową jako oficerowie.
Wojsko Polskie jako jeden z nielicznych pracodawców daje szansę pracy od razu po ukończeniu kursów. Mamy kursy dla osób ze środowiska cywilnego, które mają tytuł magistra. Obecnie przeprowadzają je trzy uczenie wojskowe w Polsce: Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie, Akademia Wojsk Lądowych we Wrocławiu i Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni – mówi kpt. Zbigniew Czapik.
Łącznie jest dostępnych około 185 miejsc. Rekrutacja odbywa się co roku, najczęściej wiosną. Kandydat składa wniosek w Wojskowym Centrum Rekrutacji. Procedura obejmuje m.in. badania psychologiczne, sprawnościowe i lekarskie. Kandydaci muszą zdać egzamin z wychowania fizycznego, egzamin z języka obcego, a także rozmowę kwalifikacyjną na uczelni wojskowej. Dodatkowe punkty przyznawane są za konkretne kompetencje: doświadczenie w administracji publicznej, zarządzaniu kryzysowym, bezpieczeństwie, ukończone studia podyplomowe z obronności czy kierunki preferowane przez wojsko. Po pomyślnym przejściu procedury kandydat otrzymuje decyzję, a po ukończeniu kursu awansuje bezpośrednio na stopień podporucznika i otrzymuje etat, czyli realną ofertę pracy w strukturach Wojska Polskiego.
Oferta ścieżek kariery jest szeroka. W Wojskach Lądowych oficer może trafić do grupy pancerno-zmechanizowanej: szkolenia na bojowych wozach piechoty, transporterach opancerzonych Rosomak, czołgach, dowodzenie plutonem w terenie, ćwiczenia taktyczne, poligony. To praca wymagająca zarówno fizycznie, jak i intelektualnie.
Inne specjalności to m.in. lekka piechota w Wojskach Obrony Terytorialnej, łączność i systemy dowodzenia, rozpoznanie i walka radioelektroniczna – praca w terenie, często w warunkach polowych, z dużą dawką adrenaliny, wojska medyczne – w tym nowo powołany Legion Medyczny z siedzibą w Krakowie. Każda z tych dróg wymaga innych predyspozycji i kompetencji. Niektóre specjalności, jak lotnictwo, wiążą się z dodatkowymi, bardzo restrykcyjnymi badaniami zdrowotnymi.