Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłanką PiS, Urszulą Rusecką.
Wczoraj mieliśmy ponad 3000 nowych zakażeń koronawirusem. Dziś ministerstwo zdrowia przedstawi listę nowych stref żółtych i czerwonych, których ma być ponad 100. Możliwy jest w Polsce model czeski, gdzie obowiązuje stan wyjątkowy?
- Sytuację mamy nieprzewidywalną. Nie wiemy, co się może wydarzyć. Do lockdownu kolejnego raczej nie dojdzie. To wirus, który póki co będzie z nami obecny, trzeba nauczyć się z nim żyć. Musi być dystans, dobre zachowania. Zamknięcie gospodarki chyba nie będzie już możliwe. Gospodarka by nie dawała rady.
Lockdown to jedno, stan klęsk żywiołowej to drugie...
- Przerabialiśmy już w kwietniu i maju temat klęski żywiołowej. Konstytucja mówi jasno, że ten stan się wprowadza, gdy inne ustawy nie dają rady. Mamy ustawę, mamy rozporządzenia. One nas przygotowują na taką sytuację. Wystarczy je respektować. Nie wydaje mi się, żeby stan wyjątkowy był potrzebny. Chyba że będzie taka sytuacja, kiedy potrzebne będą radykalne działania. Na dzisiaj są jednak przepisy pozwalające walczyć z pandemią.
Gdybyśmy mieli takie uwarunkowania prawne, nie byłoby takich sytuacji jak wczoraj w Sejmie, kiedy politycy ostentacyjnie lekceważyli zasady bezpieczeństwa i pojawili się w Sejmie bez maseczek.
- Jedno ugrupowanie cały czas manifestuje, że nie ma pandemii, że to jest błąd, że nosimy maseczki. Taki mają sposób na zaistnienie, manifestowanie swojej odmienności. Dlatego tak się zachowują. Mówię o Konfederacji.
Dziś około 10.30 poznamy listę nowych stref żółtych i czerwonych...
- Kraków ma być strefą żółtą. Małopolska jest regionem, który jest zawsze w czołówce liczby zachorowań. W tym rankingu niechlubnym prowadzimy. Ważne, żeby służby działały mocno, żebyśmy chronili mieszkańców.
Jak pani ocenia nominacje prezydenta Andrzeja Dudy? Do Kancelarii Prezydenta wchodzą między innymi były wojewoda Małopolski Piotr Ćwik i były poseł PiS Łukasz Rzepecki.
- Jeśli chodzi o wojewodę Ćwika, to jest osoba sprawna, kompetentna. To był sprawny wojewoda. On sobie poradzi na tym stanowisku. Prezydent kreuje swoją politykę, sam dobiera sobie swoich ministrów. Kadencja się zaczyna. Wiemy, że to pierwszy rok urzędowania pana prezydenta. To kompetencja prezydenta. Ufam i wierzę, że Kancelaria będzie dobrym partnerem dla rządu Zjednoczonej Prawicy. Wiele wyzwań przed nami. Chodzi o Covid, ochronę zdrowia, gospodarkę. Współpraca rządu z prezydentem musi być sprawna, żeby te rozwiązania prawne chroniły nas.
Co chciał pokazać prezydent, zatrudniając w Kancelarii Łukasza Rzepeckiego, który został wyrzucony z PiS? To ten młody polityk, który nie chciał głosować za podniesieniem akcyzy na paliwo i radził prezesowi PiS, żeby poszedł na emeryturę.
- To młody człowiek, który być może weryfikuje swoje postępowania. Nie mnie oceniać. Proszę zapytać prezydenta lub ludzi z Kancelarii. Musi być dobra współpraca prezydenta z rządem. Ufam, że tak będzie.
Podczas zaprzysiężenia nowych ministrów prezydent Andrzej Duda wspominał odchodzącego ministra rolnictwa. Wcześniej też dawał sygnały, że nie do końca podoba mu się Piątka dla Zwierząt. To zapowiedź prezydenckiego weta?
- Prezydent ma w swoich kompetencjach kilka wariantów. Może ustawę podpisać, odesłać do TK lub zawetować. Teraz pewnie osoby z Kancelarii i prawnicy analizują, którą stronę wybrać. Nie śledziłam wczoraj. Senat pewnie jeszcze nie uchwalił ustawy. Zobaczymy, co prezydent zrobi. Ta ustawa budzi wielkie kontrowersje wśród rolników, są protesty. Wczoraj były protesty w biurach. Ochrona zdrowia jest kwestią związaną z tym wszystkim, co określa się jako humanitaryzm. Wie pan, jak wygląda ubój rytualny? To trudne tematy. W XXI wieku trzeba patrzeć inaczej na tę kwestię, na cierpienie zwierząt.
Jeśli prezydent by zawetował tę ustawę, Zjednoczona Prawica będzie chciała razem z KO odrzucić w Sejmie weto? Rozmawiają państwo o tym ze sobą?
- Po to są procedowane ustawy, żeby były uchwalone. Może będą poprawki. Nam zależy, żeby ta ustawa weszła w życie.
Mówi pani o poprawkach. Biorą pod uwagę państwo złagodzenie ustawy, na przykład przez przyjęcie poprawek PSL, o ile przyjmie je większość senacka?
- Zobaczymy, co przyniesie czas. Ja jestem przeciwna okrucieństwu wobec zwierząt. Temat budzi kontrowersje, ale trzeba wypracować nowy porządek prawny w ochronie zwierząt. Względy, które za tym przemawiają, mają charakter humanitarny.
Wspominała pani o protestach rolników. Obornik trafił do kilku biur poselskich. Co w okręgu tarnowskim? Co mówią tam rolnicy?
- Nie wiem. Jestem w Warszawie. Jest tu więcej tematów związanych z polityką społeczną, współpracą. Praca po rekonstrukcji przeszła do ministerstwa rozwoju, do premiera Gowina. Rozmawialiśmy na tematy techniczne, jak to będzie wyglądało. Nawet nie śledziłam tego, co było w biurach tarnowskich. Nie dzwoniłam nawet do mojego asystenta.