Krótka odpowiedź brzmi - nie. Iran nie posiada, nigdy nie posiadał i nie ma możliwości technicznych, by obsługiwać pociski manewrujące tomahawk. Donald Trump sugeruje, że to broń, którą można po prostu mieć, ale nie w tym przypadku. Tomahawk to nie jest karabin, który można kupić na czarnym rynku. To jest jeden z najpilniej strzeżonych systemów uzbrojenia na świecie. Produkowany wyłącznie przez amerykański koncert Raytheon.
Lista państw, które dysponują tą bronią, jest zamknięta i bardzo krótka. Poza Stanami Zjednoczonymi są to tylko: Wielka Brytania, Japonia, Australia oraz Holandia. Co istotne w obecnym kontekście geopolitycznym, Izrael również nie posiada tomahawków w swoim oficjalnym arsenale.
Dlaczego zatem eksperci są pewni, że w Minab uderzyły właśnie te pociski? Analiza nagrań wideo oraz zdjęcia satelitarne pozwoliły na identyfikację. Widzimy tam charakterystyczny, sześciometrowy kadłub i specyficzną rozpiętość skrzydeł. To są elementy konstrukcyjne, które są wizytówką wyłącznie rodziny pocisków tomahawk. Irańskie pociski manewrujące mają zupełnie inną sygnaturę i sylwetkę.
Może to był tragiczny błąd irańskiej obrony przeciwlotniczej? Próbowali coś zestrzelić i pocisk spadł na szkołę? To technicznie niemożliwe przy tej skali zniszczeń. Analiza zniszczeń w szkole w Minab wskazuje na użycie głowicy penetrującej. Ta technologia pozwala pociskowi przebić się przez kilka piętr budynku i zdetonować dopiero wewnątrz. To rozwiązanie typowe dla nowoczesnej amunicji precyzyjnej Stanów Zjednoczonych. Satelity potwierdziły pięć takich uderzeń w kompleks, który bezpośrednio sąsiadował z bazą Korpusu Strażników Rewolucji.
Eksperci z grupy Bellingcat oraz analitycy wojskowi wskazują zgodnie. Teoria o irańskim pochodzeniu tej broni nie ma żadnych podstaw w faktach. To nie był błąd irańskiej obrony przeciwlotniczej. Ich pociski mają zbyt małe głowice, by spowodować tak potężne i precyzyjne zniszczenia, jak widzimy na nagraniach z Minab.
Podsumowując, twierdzenie, że Iran dysponuje tomahawkami, jest informacją całkowicie fałszywą. W tej analizie technologia i fizyka nie pozostawiają miejsca na żadne domysły.