Spotkanie dwóch skrzypaczek
Historia duetu zaczęła się na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Dorota Błaszczyńska-Mogilska i Wiola Jakubiec poznały się w klasie skrzypiec Mateusza Smoczyńskiego. Szybko okazało się, że muzycznie myślą podobnie i chcą razem tworzyć. Nazwa zespołu, SEKUNDa, nie jest przypadkowa. Odnosi się zarówno do techniki gry, jak i do samej struktury muzyki.
Sekundowanie, czyli wtórowanie i granie głosu to jedno z naszych skojarzeń z tą nazwą. Nie ma jednak stałego podziału ról, raz jedna prowadzi melodię, raz druga
- mówią artystki.
Drugie znaczenie odnosi się do interwału muzycznego. Sekundy i septymy są dla skrzypaczek szczególnie inspirujące i często pojawiają się w ich kompozycjach.
Skrzypce między klasyką a tradycją
Obie muzyczki mają klasyczne wykształcenie, jednak ich działalność artystyczna wykracza poza akademickie ramy. W muzyce SEKUNDy słychać zarówno klasyczną precyzję, jak i wpływy tradycyjnych melodii. Skrzypce są instrumentem wymagającym, między innymi dlatego, że bardzo łatwo na nich o nieczystość intonacji. Jak podkreślają artystki, w muzyce tradycyjnej pojęcie fałszu bywa jednak rozumiane zupełnie inaczej niż w klasyce.
Nie ma skrzypków, którzy nigdy nie fałszują. Jedni szybciej poprawiają dźwięk, inni trochę wolniej
- zauważa Wiola Jakubiec.
Jednocześnie w wielu tradycyjnych skalach dźwięki brzmią inaczej niż w systemie równomiernie temperowanym, znanym z fortepianu. Dlatego to, co dla niewprawnego ucha może wydawać się nieczystością, bywa elementem charakterystycznego stylu.
Dwa muzyczne doświadczenia
Drogi obu skrzypaczek do muzyki tradycyjnej były inne. Wiola Jakubiec pochodzi z Żywca i od najmłodszych lat miała kontakt z kulturą Beskidu Żywieckiego. Grała w zespołach regionalnych i uczyła się od muzyków ludowych.
Wychowywanie się w danym regionie jest trochę jak nauka gwary. Nasiąka się tą muzyką naturalnie
- podkreśla.
Dorota Błaszczyńska-Mogilska dorastała w Krakowie, jednak ważną rolę w jej życiu odegrał Spisz. Rodzina od lat spędza czas w drewnianym domu w Rzepiskach, niedaleko Jurgowa. To właśnie tam, podczas pandemii, narodził się pomysł projektu „Spiskie melodie”, który przybliża tradycyjne pieśni tego regionu w nowych aranżacjach. Choć sama przyznaje, że nie wychowała się w kulturze ludowej, właśnie spotkanie z nią stało się ważnym impulsem twórczym.
SEKUNDa to nie tylko skrzypce. W muzyce pojawia się także biały śpiew, charakterystyczny dla wielu tradycji Europy Środkowej i Wschodniej. Wymaga on dużej świadomości ciała i pracy z oddechem.
Głos jest bardzo wrażliwym instrumentem. Trzeba dobrze poczuć własne ciało i oddech, żeby taki śpiew mógł naprawdę wybrzmieć
- mówią artystki.
Muzyczki chętnie sięgają również po dźwięki, które w edukacji klasycznej uchodzą za niepożądane, na przykład szorstkie brzmienia smyczka czy eksperymentalne techniki gry. W ich interpretacji stają się one naturalnym elementem ekspresji.
Bez planu, ale świadomie
Debiutancka płyta duetu, „Tchnienie”, powstała bez sztywnego planu kompozycyjnego. Utwory rodziły się podczas wspólnych spotkań, improwizacji i eksperymentów.
Nie zakładałyśmy, że napiszemy utwór w trzech częściach albo że całość musi mieć określoną formę. Te pomysły po prostu pojawiały się w trakcie grania
-mówią artystki.
Wiele kompozycji istnieje tylko w nagraniach i w pamięci muzyczek. Właśnie ta spontaniczność i otwartość na improwizację nadaje ich muzyce charakter.
OjDADAna czyli Grzegorz z Ciechowa od nowa.
SEKUNDa chętnie wchodzi również w muzyczne dialogi z innymi artystami. Na płycie „Tchnienie” pojawili się między innymi Leszek Możdżer i Kacper Malisz. Artystki zostały także zaproszone do projektu "Tu był Grzegorz z Ciechowa" czyli cyklu koncertów, podczas których piosenki z wydanej 30 lat temu płyty Grzegorza Ciechowskiego „OjDADAna”, zostały przywołane w nowych aranżacjach. Jak podkreślają skrzypaczki, spotkania z muzykami z różnych środowisk są dla nich naturalną drogą rozwoju.
Jeżeli gramy szczerze i z pasją, ta muzyka jest prawdziwa, niezależnie od gatunku
-mówią.
I właśnie w tej szczerości, w spotkaniu różnych tradycji oraz w poszukiwaniu własnego języka muzycznego tkwi siła duetu SEKUNDa.