Badania naszego zaangażowania m.in. w Iraku i Afganistanie prowadził prof. Dariusz Kozerawski z Uniwersytetu Jagielonskiego, płk. rezerwy Wojska Polskiego, były rektor-komendant Akademii Obrony Narodowej, kierownik Katedry Strategii i Geostrategii, członek Bractwa Weteranów w Polsce oraz Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ. Przed naszym zaangażowaniem w misje poza granicami kraju, politycy twierdzili, że w Iraku zyskamy dostęp do złóż ropy, a w Afganistanie do metali ziem rzadkich. Te zapowiedzi nie zostały zrealizowane. Wg prof. Kozerawskiego serwilizm polskich polityków sprawił, że nie potrafili skutecznie i twardo negocjować z Amerykanami. Co więcej, podejmując się tak dużego zaangażowania militarnego, nie potrafili skutecznie zadbać o polskie interesy. I tak np. do Iraku wysłano żołnierzy ze sprzętem, który nie gwarantował im bezpieczeństwa, a objęcie odpowiedzialności za strefę Ghazni świadczyło o, delikatnie mówiąc, braku wyobraźni i wiedzy o tym terenie. Nie otrzymaliśmy również zapowiadanego dostępu do złóż.
Na misjach w Iraku i Afganistanie straciliśmy żołnierzy. Osiągnęliśmy cele militarne, ale nie polityczne i gospodarcze. To wina polskich polityków czy Amerykanów? - o swoich badaniach na X PKW powie w sobotę po 15.30 prof. D.Kozerawski z @JagiellonskiUni . #Nauka w @RadioKrakow pic.twitter.com/Q9o4QUmaJ3
— ewa szkurlat (@EwaSzkurlat) January 29, 2026
W czerwcu 2021 ostatni polscy żołnierze wrócili z Afganistanu. Zakończyła się trwająca niemal 20 lat „misja”, formalnie skończył też działalność polski kontyngent wojskowy. MON w oficjalnym komunikacie podkreśliło, że misja w Afganistanie to jedna z najdłuższych i najtrudniejszych operacji zagranicznych Wojska Polskiego. Uczestniczyło w niej ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej. Dzięki wysiłkom polskich żołnierzy powstały oddziały sprawnego wojska, wyszkolono tysiące policjantów i elitarny afgański oddział antyterrorystyczny, a Polacy zrealizowali wiele ważnych dla normalnego funkcjonowania Afganistanu projektów, m.in. dróg, sieci energetycznych, szkół i szpitali. 43 żołnierzy nie wróciło z Afganistanu, a 200 odniosło rany. Ten wysiłek został zmarnowany, a dziś widzimy, że Stany Zjednoczone nie mogą już być traktowane jak gwarant naszego bezpieczeństwa.