Zapis rozmowy Jacka Bańki z sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, Piotrem Ćwikiem.
Jako były wojewoda jak pan dzisiaj ocenia rozprzestrzenianie się epidemii w Małopolsce i funkcjonowanie najważniejszych instytucji, jak szpitale, stacje epidemiologiczne? Jak to według pana działa?
- Oczywiście działania są podejmowane przez wojewodów w koordynacji z ministerstwem zdrowia. Pewnie wideokonferencje odbywają się nadal. Działania są koordynowane też z MSWiA. Nie śledzę na bieżąco wydarzeń w Małopolsce, ale patrzę statystyki i są one niepokojące. Są kolejne ogniska rozproszone. Tym więcej pracy stoi przed służbami wojewody i szpitalami.
Decyzje o nauce stacjonarnej od września dla wszystkich szkół nie była błędem? To pytanie do pana także jako do osoby przez lata związanej z edukacją.
- Ja nie mogę cenzurować działań podejmowanych. Decyzje podejmowane są w oparciu o osoby stojące na zapleczu rządu, zapleczu większości parlamentarnej. W parlamencie wykuwają się projekty ustaw. Są także omawiane na zespole zarządzania kryzysowego. Tam są przedstawiciele prezydenta. Pan prezydent ma wiedzę na temat działań i zamierzeń. Jak jest potrzeba, prezydent zgłasza swoje uwagi.
Dyrektorzy szkół nie powinni dostać większych kompetencji w zakresie przechodzenia z trybu na tryb? Był pan dyrektorem szkoły. Takie opinie słyszymy, że być może takie rozwiązanie się pojawi.
- Być może się pojawi. Kolejne zapowiedzi pana premiera, że starsze klasy szkół podstawowych będą pracowały zdalnie, to kolejny krok. To spowoduje, że mniej uczniów będzie w szkołach, będzie większa przestrzeń. Najbliższe dni pokażą pewnie, że jak będzie potrzeba, będą kolejne kroki. Być może kompetencje dostaną dyrektorzy. Nie mnie wyrokować. To domena rządu.
Uzasadnione będzie pozostawienie w trybie stacjonarnym klas 1-5? Czy może wszyscy powinni się udać na naukę zdalną?
- To wynik rozmów i działań, konsultacji z zakaźnikami. Oni wskazują, że prawdopodobieństwo zakażania jest większe, jeśli chodzi o młodzież starszą. Dzisiaj słyszałem takie opinie. Mamy na dzisiaj epidemię pod kontrolą, ale system jest na krawędzi. Stąd pomysły budowy szpitali polowych. Będą miejsca, które oby nie były potrzebne. Jakby miał się sprawdzić scenariusz negatywny… Zmaga się z tym cały świat. Kompetencje do działania ma premier, szef GIS.
Sejmowa komisja zdrowia przyjęła ustawę antycovidową z częścią poprawek. Regulacja dotyczy między innymi tak zwanej klauzuli dobrego samarytanina i wyższych wynagrodzeń dla lekarzy. Jest deklaracja prezydenta Andrzeja Dudy ws. podpisu ustawy? Jak to będzie? Ustawa wychodzi z parlamentu i prezydent w tym samym dniu podpisuje? Dzisiaj marszałek Grodzki mówił, że w poniedziałek ustawa zostanie przegłosowana w Senacie.
- Gdyby spojrzeć na krótką historię ustaw dotyczących działań covidowych i aktywność prezydenta, bez zwłoki po zakończeniu procedowania i analizie prawników, podpisy były składane. Prezydent wiele razy mówił, że jeśli chodzi o walkę z wirusem, trzeba współpracy. Tak będzie też teraz. Ta ustawa jest potrzebna. Dobrze, że w końcu komisja wydała pozytywną opinię. Po Senacie ustawa trafi do podpisu pana prezydenta.
Czyli w poniedziałek prezydent mógłby podpisać tę ustawę?
- To luźna dywagacja. Marszałek Grodzki zapowiedział na poniedziałek posiedzenie Senatu. Nie wiemy, jak będzie. Będzie to zależało od parlamentu. Jak ustawa będzie gotowa, prezydent bez zwłoki ją podpisze. To ważna ustawa. Czekają na nią Polacy, czeka służba zdrowia.
Wśród przyjętych poprawek jest możliwość dokonywania przez samorządy zamówień na usługi lub dostawy z pominięciem prawa o zamówieniach publicznych. Jak pan to ocenia?
- Szczegółowej informacji nie mam. Jak taki zapis się znalazł, jest to powielenie wzorca z pierwszej fali. Były takie zakupy w ministerstwach i urzędach wojewódzkich. Wojewodowie mieli budżety, żeby szybko kupować, to co było potrzebne do walki z wirusem. Jak taki zapis się pojawi, to będzie dobry ruch.
Od soboty cała Polska – tak zapowiada premier – może zostać objęta czerwoną strefą. Jak to wpłynie na gospodarkę samorządów lokalnych?
- Gospodarka nie stanęła, miejsca pracy są. Kolejny lockdown to wielkie koszty dla budżetu państwa i dla przedsiębiorców i pracowników. Trzeba chronić miejsca pracy. Praca musi być realizowana przez pracowników, którzy zdalnie nie mogą pracować. Na tym etapie samorządy nie odczuwają negatywnego działania, jeśli chodzi o zamykanie firm i zakładów na ich terenie. Dochody wszędzie spadają. Borykają się z tym samorządy, ale pojawiła się Tarcza dla przedsiębiorców, pracowników. Są też działania skierowane do samorządów. Są środki finansowe. Pierwsza część w wysokości pół miliarda została rozdysponowana. Kolejny nabór został przeprowadzony we wrześniu. Wnioski zostały przekazane do Kancelarii Premiera. Teraz pewnie są procedowane. Kolejne środki w wysokości pół miliarda trafią do samorządów.
Czerwona strefa, która by miała objąć całą Polskę, oznacza, że w transporcie zbiorowym obowiązywałyby limity pasażerów. Kraków wyprowadził na ulice cały swój tabor, ale pasażerów jest mniej. W konsekwencji do komunikacji dopłaca miasto, czyli krakowski podatnik. Myślą państwo o dodatkowych rozwiązaniach, które by pomogły samorządom?
- Przed chwilą powiedziałem o działaniach z Tarczy. W ramach tych działań Kraków zyskał 93 miliony przekazane jako działania osłonowe. Pewnie te środki nie są wystarczające, ale premier mówił, że potrzeba działań, które są skierowane na oszczędzanie nie tylko w rządzie, ale też w samorządzie. Kraków otrzymał te środki, żeby je wykorzystać też na autobusy. Są obostrzenia, zapotrzebowanie jest. Pasażerom transport trzeba zapewnić.
W Kancelarii Prezydenta jest pan od niedawna. Jakie zadanie sam przed sobą pan stawia w kontekście współpracy z samorządami, którą ma pan realizować?
- Pan prezydent wręczając mi nominację, powierzył nadzór nad Biurem Narodowej Rady Rozwoju, Samorządu i Inicjatyw Obywatelskich i współpracę z doradcami prezydenta i doradcami społecznymi. Jestem przygotowany, żeby przedstawić prezydentowi propozycje działań jeśli chodzi Narodową Radę Rozwoju i współpracę z samorządami. Po dwóch tygodniach analiz wyłaniają się pomysły. Dobiegła kadencja Narodowej Rady Rozwoju. To pomoc w działaniu prezydenta. Ona zrzeszała fachowców, którzy przygotowywali projekty ustaw. Przedwczoraj prezydent podpisał ważną ustawę o funduszu medycznym. To inicjatywa prezydenta zakończona legislacją. 4 miliardy dodatkowych środków co roku będą dokładane do służby zdrowia na ważne działania, choroby rzadkie, nowotwory, leczenie dzieci. To jest zrealizowane. Współpraca z samorządami w naturalny sposób jest teraz utrudniona. Jestem zwolennikiem rozmowy w cztery oczy. Taką deklarację wszystkim samorządom składam do współpracy w ramach moich kompetencji. Przyjdzie czas, że się spotkamy. Głosów trzeba słuchać. Ważne propozycje samorządów przedstawię prezydentowi.