To, co znamy
Dr inż. Natalia Schmidt-Polończyk przyznaje, że pomysł na obranie naukowej ścieżki kariery przyszedł do niej dość późno, bo na piątym roku studiów. Jako mała dziewczynka chciała zostać piosenkarką, jak twierdzi, głównie dlatego, że za sprawą mediów to z kobietami właśnie w takich rolach miała najwięcej styczności. W obecnych czasach zauważyła natomiast nową tendencję:
"Dzisiaj dziewczynki na pytane -wiem, bo to też sprawdzam - kim chciałabyś zostać, odpowiadają: influencerką. I to jest dla mnie trochę niepokojące. " - przyznaje.
Chociaż ekspertka prowadzi konto na Instagramie, zaznacza, że jej działalność znacznie różni się od typowego influencingu:
"Jeżeli obserwujemy influencerów w sieci, to są osoby, które bardzo często pokazują swoje życie prywatne. Ja tego nie robię. Ja bardzo pilnuję tej granicy. Natomiast oczywiście pokazuję swoje życie zawodowe, ponieważ chciałabym inspirować młodsze dziewczyny i też pokazywać im, z czym wiąże się praca naukowczyni, z czym wiąże się popularyzacja nauki".
Zaznacza, że wyobrażając sobie naukowca wciąż w pierwszej kolejności na myśl przychodzi mężczyzna.Naukowczynię ciężko natomiast kojarzyć ze stereotypowo damskimi cechami i zainteresowaniami. Schmidt-Polończyk ma jednak wrażenie, że ta tendencja powoli się zmienia i więcej kobiet pozwala sobie na to, by być po prostu sobą.
Dr inż. Natalia Schmidt-Polończyk znalazła się na liście polskiego Forbes Women dwudziestu sześciu kobiet na 2026 rok. Jest to dla niej ważne wyróżnienie i zobowiązanie na przyszłość.
Praca naukowa - praca kreatywna
Rozmówczyni podkreśla, że praca naukowa wymaga kreatywności:
"To jest ciągłe myślenie, wytyczanie ścieżek, zadawanie sobie pytań i niepohamowana ciekawość".
Dla Schmidt-Polończyk najbardziej fascynujące naukowo są tunele. Jest autorką pierwszych w Polsce badań ewakuacji ludzi w rzeczywistych tunelach drogowych podczas pożaru. W jej pierwszym eksperymencie wzięło udział 60 studentów:
"Autokar wjechał do tunelu, zatrzymał się i wszystko działo się jak podczas prawdziwego pożaru. Czyli pojawiło się dużo dymu. Infrastruktura tunelu zaczęła pracować tak, jak podczas pożaru. Pojawiały się komunikaty: Uwaga, uwaga! W tunelu doszło do pożaru. Proszę natychmiast opuścić pojazd i udać się do najbliższego wyjścia ewakuacyjnego. Oświetlenie. Efekt był taki, że ponieważ był element zaskoczenia, mogłam obserwować rzeczywistą reakcję. Moi studenci zostali w autokarze. Ewakuacja nastąpiła po sporej zwłoce, czyli nie od razu. I podjęła ją jedna osoba. Cała reszta, czyli zadziałała psychologia tłumu, zaczęła naśladować tę osobę".
- wspomina.
Kierunek edukacja
Fundacja Odważne w Nauce organizuje projekt, podczas którego naukowczynie odwiedzą szkoły , żeby spotkać się z dziewczynkami w klasach sześć-osiem i uświadamiać je, jak wygląda praca w nauce. Zdaniem Schmidt-Polończyk w polskiej szkole za mało mówi się o dokonaniach naukowych kobiet.
"Mamy wiele fantastycznych kobiet, z których osiągnięć korzystamy. Nawet internet to jest wynalazek kobiecy. To, że dzisiaj możemy korzystać z Wi-Fi to dokonanie kobiety, słynnej aktorki Hedy Lamarr, która zasłynęła nie ze swoich wynalazków, ale z tego, że zagrała jako pierwsza aktorka hollywoodzka siedem sekund nagiej sceny. I z tego ją pamiętają. Jak tworzą się góry, to wiemy dzięki kobiecie. Jak skonstruowany jest kosmos? Vera Rubin tutaj przeprowadziła wspaniałe badania. Okazuje się, że Einsteinowi w domknięciu teorii względności pomagała Emmy Noether"
- przypomina rozmówczyni.
13 lutego w Krakowie odbyła się trzynasta edycja konferencji Odważnych w Nauce. W wydarzeniu wzięło udział blisko 200 naukowczyń z całej Polski. Schmidt-Polończyk liczy, że w następnej edycji na sali pojawi się więcej mężczyzn, bo, jak zaznacza, walka o równość w nauce to wspólna sprawa.