-
Dlaczego umowa UE–Mercosur budzi tak duże emocje i skąd biorą się protesty rolników.
-
Jakie realne skutki może mieć porozumienie dla cen żywności i polskiej gospodarki.
-
Kto może zyskać na umowie, a gdzie obawy są przesadzone.
- A
- A
- A
Nie tylko Mercosur. UE ma ponad 50 umów handlowych. Dlaczego ta budzi tyle emocji?
Unia Europejska szykuje się do ratyfikacji umowy handlowej z Mercosurem w cieniu protestów rolników. Czy porozumienie rzeczywiście zagrozi polskiej produkcji rolnej i doprowadzi do spadku cen? Ekonomistka prof. Małgorzata Czermińska studzi emocje i wskazuje, kto może na umowie zyskać.Dlaczego ta umowa wywołała tyle emocji?
Unia Europejska ma podpisanych w sumie kilkadziesiąt różnych umów handlowych. Dlaczego akurat ta wywołała aż tyle emocji?
No właśnie, można by się nad tym zastanawiać. Rzeczywiście, Unia Europejska ma - jeśli mogę użyć takiego określenia - najgęstszą sieć umów handlowych na świecie, bo podpisała ich około 50 z ok. 80 państwami. Mówię „około” i „chyba”, ponieważ trudno to policzyć, gdyż niektóre umowy są modernizowane.Poza tym Unia zawiera umowy regionalne. Jedna umowa, np. z Karaibami, obejmuje piętnaście krajów, a jest to jedna umowa.
Można by się zastanawiać, dlaczego akurat ta umowa wzbudza tyle emocji, ale to nie pierwszy taki przypadek. Przy negocjowaniu umowy z Kanadą, tzw. umowy CETA, też były protesty. Już nie wspomnę o umowie TTIP ze Stanami Zjednoczonymi, która nie doszła do skutku. To była umowa wzbudzająca bardzo dużo kontrowersji. Negocjacje rozpoczęły się w 2013 roku, później zostały zamrożone i nic nie wskazuje na to, aby miały się rozpocząć ponownie.
Umowa z Mercosurem wzbudza tyle emocji, ponieważ chodzi o produkty rolne. Protesty rolników - nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach - są nagłaśniane i zapewne dlatego tak dużo się o tej umowie mówi.
Co Unia Europejska zyskuje na umowach handlowych?
A co Wspólnota Europejska zawdzięcza dotychczasowym umowom handlowym?
To bardzo złożone pytanie. Umowy handlowe, jakie Unia podpisuje, są bardzo różne - w zależności od partnerów i priorytetów, jakie im towarzyszą.
Pierwotnie Unia zawierała z państwami trzecimi tzw. umowy starej generacji. One zawierały stosunkowo mało zapisów i dotyczyły głównie liberalizacji handlu towarami, przede wszystkim zemysłowymi. Jeżeli chodzi o liberalizację towarów rolnych, miała ona charakter selektywny.
Natomiast po 2006 roku Unia Europejska zawiera umowy tzw.j nowej, albo drugiej generacji. To są umowy obejmujące bardzo szeroki zakres zagadnień - nie tylko liberalizację handlu towarami, ale też usługi, przepływ kapitału. Zawierają również zapisy dotyczące ochrony środowiska, zrównoważonego rozwoju, polityki konkurencji czy własności intelektualnej.
Zakres tych umów jest bardzo szeroki, dlatego trudno w kilku zdaniach powiedzieć, co one dają Unii Europejskiej. Można by się zastanawiać, co dają konsumentom, producentom, eksporterom czy importerom, ale to wymagałoby szerszego omówienia.
Umowy handlowe w świecie wojen celnych i globalnej rywalizacji
Jakie znaczenie mają tego typu umowy o wolnym handlu w czasie wojen handlowych, ceł odwetowych i ostrej konkurencji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami?
W dużym stopniu zabezpieczają interesy Unii Europejskiej oraz interesy unijnych przedsiębiorców. Jak? Przede wszystkim poprzez dywersyfikację źródeł dostaw -zwłaszcza jeżeli chodzi o tak zwane surowce krytyczne.
Zabezpieczają także, w mniejszym lub większym stopniu, interesy UE w innych regionach świata, np/ w Afryce, ale nie tylko. Myślę też o krajach Mercosuru.
Dla porównania Stany Zjednoczone mają podpisanych kilkanaście umów handlowych z dwudziestoma państwami. Tylko jedna z nich ma charakter regionalny - to dawna NAFTA z Meksykiem i Kanadą. Pozostałe to umowy bilateralne.
Unia Europejska ma około pięćdziesięciu umów, w tym regionalne, a Stany Zjednoczone - kilkanaście. Te umowy właśnie po to są zawierane, by chronić interesy Unii i unijnych przedsiębiorców.
720 milionów konsumentów – jaki to potencjał?
Ta umowa sprawi, że będziemy mieć dostęp do ponad siedmiuset milionów konsumentów. Jaki to jest potencjał dla europejskiej i polskiej gospodarki, zwłaszcza dla eksporterów? Produkty rolno-spożywcze stanowią niespełna 15 procent naszego eksportu.
Po 2006 roku Unia zawiera umowy nowej generacji. Ta cezura czasowa nie jest przypadkowa. W nowej strategii polityki handlowej Unia wyraźnie określiła, z jakimi krajami w przyszłości takie umowy powinny być podpisywane.
Stwierdzono tam, że świat się zmienia, a wraz z nim powinny zmieniać się umowy handlowe. Wskazano partnerów o dużym potencjale rynkowym - wymieniono między innymi kraje Mercosuru czy ASEAN-u. Chodzi o rynki o dużej sile nabywczej i potencjale wzrostu.
Umowa z Mercosurem dokładnie wpisuje się w tę strategię. To około 720 milionów konsumentów. Jeżeli zostanie zawarta, będzie to największa umowa handlowa Unii Europejskiej - obejmująca największą liczbę krajów i największy obszar. Potencjał jest więc bardzo duży, także dla Polski, choć oczywiście nie tylko dla niej.
Kto może skorzystać, a kto obawia się strat?
Biorąc pod uwagę naszych eksporterów - jakie sektory mogą lub powinny skorzystać na tej umowie?
Jeżeli chodzi o eksport - nawet abstrahując od Polski - duże znaczenie ma branża motoryzacyjna, szeroko rozumiana, wraz z firmami dostarczającymi podzespoły. W Polsce takie przedsiębiorstwa funkcjonują.
Jeżeli chodzi o import, podkreśla się przede wszystkim kwestie importu żywności - tańszej żywności, ewentualnie niespełniającej norm unijnych. Nie wchodząc w szczegóły: kontyngenty bezcłowe lub objęte obniżonymi stawkami celnymi na produkty rolne są w tej umowie rozłożone w czasie.
To nie będzie gwałtowna zmiana. Jeżeli w ogóle dojdzie do spadków cen, to nie nastąpią one od razu. Proces ten jest rozłożony nawet na kilka czy dziesięć lat, więc zmiany w sektorach wrażliwych będą powolne.
Czy południowoamerykańska żywność może być tańsza?
Trudno uwierzyć, żeby produkty płynące z Ameryki Południowej tysiące mil morskich były tańsze w polskich supermarketach niż te produkowane na miejscu.
Generalnie przyjmuje się - i słusznie - że umowy handlowe przyczyniają się do spadku cen. Ale to zależy od kilku czynników. Po pierwsze od poziomu wyjściowych ceł, po drugie od tempa ich redukcji, która jest rozłożona w czasie.
Po trzecie, zniesienie ceł nie musi oznaczać realnego spadku cen, ale może skutkować wolniejszym tempem ich wzrostu. Poza tym import z krajów Ameryki Łacińskiej już dziś ma miejsce - jeszcze przed wejściem w życie tej umowy.
Nie spodziewam się więc radykalnego spadku cen w sektorach wrażliwych, choćby ze względu na koszty transportu. Należy też brać pod uwagę inflację oraz kursy walut, które wpływają na ceny importu. Rewolucji cenowej tutaj nie przewiduję.
Obawy rolników – uzasadnione czy przesadzone?
Czyli reasumując – nie podziela pani w pełni obaw polskich producentów i rolników?
Nie, nie podzielam. Wydaje mi się, że te obawy są przesadzone. Jeżeli zmiany cen nastąpią, to będą niewielkie. Bardziej widoczny może być większy asortyment - więcej marek, więcej modeli.
Jeżeli chodzi o ceny, ewentualne zmiany nie będą rewolucyjne ani skokowe. Być może wzrost cen będzie po prostu wolniejszy niż przed podpisaniem umowy.
Komentarze (2)
Najnowsze
-
14:16
Sanepid w Tarnowie sprawdza, w jakim stanie krowy dotarły do rzeźni. Fundacja: "Miały pozamarzane pyski"
-
14:08
Spór o strefę czystego transportu: 620 tys. Krakowian oddycha powietrzem z przekroczonym NO₂
-
13:47
Nawet -22 stopnie! IMGW wydało ostrzeżenie dla wschodniej Małopolski
-
13:06
Ogromne utrudnienia na kolei! Kolejne pociągi notują opóźnienia
-
12:54
AI zmieni wiele zawodów, ale jednego nie zastąpi. To będzie zawód przyszłości
-
12:37
Będą nowe sale operacyjne dla brzeskich ginekologów
-
10:58
Nie tylko Mercosur. UE ma ponad 50 umów handlowych. Dlaczego ta budzi tyle emocji?
-
09:46
Światła i migacze w samochodzie - nie tylko sprawne, ale i odśnieżone
-
09:42
W Muszynie odbędą się pierwsze otwarte mistrzostwa Polski amatorów w saneczkarstwie dowolnym
-
09:18
Dwie spopielarnie zwłok w malutkiej Dębinie Zakrzowskiej koło Wojnicza? Mieszkańcy w szoku
-
08:59
The Kid Laroi - Before I Forget
-
08:53
Cyfrowy samosąd: jak tłum z Facebooka wskazał niewłaściwego winnego
-
22:30
Siju, siju, posiwaju… // Сію-сію, посіваю…
-
22:30
51. Makovicka struna // 51. Маковицька Струна