Bardzo dziękuję za każde ciepłe słowo, które do mnie dotarło po ogłoszeniu tej nagrody. Niestety nie mogłam jej odebrać osobiście. To miłe wyróżnienie. Pomyślałam też, że tak naprawdę jest to nagroda nie tylko dla mnie. To nagroda dla Kina pod Baranami. A kino to zespół i to cały zespół, nie tylko ja. To my wszyscy sprawiamy, że Kino pod Baranami jest widoczne nie tylko w Krakowie – mówi Marynia Gierat.
Rozpowszechniania filmów to nie tylko wprowadzanie tytułów na ekrany, ale przede wszystkim świadomy, kuratorski wybór repertuaru, praca nad widownią i tworzenie przestrzeni do rozmowy o kinie.
Wychowana w kinie
Historia Maryni Gierat jest nierozerwalnie związana z historią krakowskich kin studyjnych. Zanim przeszła do Pałacu pod Baranami, wychowywała się w nieistniejącym już kinie Wanda, prowadzonym przez jej rodziców w ramach Centrum Filmowego Graffiti. Po szkole przychodziła tam, oglądała filmy z balkonu, obserwowała twórców i gości z całego świata. - "Znajdowało się tam wyjście na balkon, gdzie można było po cichutku spojrzeć na to, co było wyświetlane. I to rzeczywiście był magiczny czas" – dodaje.
Jednym z symbolicznych momentów dzieciństwa było powitanie Roberta De Niro w Krakowie. Ubrana w strój krakowski, wręczyła mu kwiaty podczas uroczystości otwarcia kina Apollo po remoncie. Miała około dziesięciu lat. Pamięć tamtego dnia wspierają głównie zachowane fotografie, ale emocje pozostały.
Marynia Gierat nigdy nie była popychana w stronę kina. Miała pełną wolność wyboru. Przez moment rozważała anglistykę, fascynowała się językiem i literaturą, próbowała tłumaczeń. Ostatecznie jednak "geny filmowe" okazały się silniejsze. Na studiach filmoznawczych zaczęła stopniowo pomagać w kinie, najpierw dorywczo, potem coraz intensywniej. Z czasem kino Wanda zniknęło z mapy Krakowa, a Kino pod Baranami stało się głównym miejscem jej aktywności. Kino daje jej radość, energię i poczucie sensu. Nawet pandemia, która zamknęła sale kinowe, nie przyniosła rezygnacji, lecz impuls do działania. Powstało e-kino Pod Baranami. Jej wiara w kino pozostaje niezachwiana. Wbrew obawom o streaming uważa, że największą konkurencją dla kina są inne formy spędzania czasu poza domem: restauracje, teatr, wydarzenia kulturalne. Widzowie, którzy wrócili po pandemii, wrócili nie tylko po filmy, ale po doświadczenie wspólnego oglądania i rozmowy.
Kino pod Baranami od lat przyciąga widzów w różnym wieku: od dzieci, przez studentów, po seniorów. To kino "dla każdego", ale jednocześnie miejsce szczególne, bo mieszczące się w zabytkowym, renesansowym pałacu. Kino mierzy się też z wyzwaniami frekwencyjnymi po pandemii. Mimo że do rekordowego 2019 roku jeszcze daleko, Kino pod Baranami, dzięki pięciu salom i zróżnicowanemu programowi, radzi sobie lepiej niż wiele innych placówek w Polsce.