Maroko fascynuje Jakuba Ciećkiewicza od lat. Wraca tam często, oglądając ten kraj od środka, przede wszystkim dzięki kontaktom i przyjaźniom z Marokańczykami. Jest uważnym obserwatorem i otwartym na świat romantykiem. Plonem tych doświadczeń jest wydana właśnie książka „Ucieczka do Tangeru w Królestwie Maroka” (Wydawnictwo Austeria). Za fragment tej powieści drogi jej autor otrzymał wyróżnienie w Międzynarodowym Konkursie literackim im. Siegfreda Lenza (2025).
Znany krakowski poeta Krzysztof Lisowski napisał we wstępie do powieści:
"…Ciećkiewicz jest jak nieco szalony filmowiec, który poraża nas serią obrazów, zagadkowych, intrygujących, dziwnych – i ma ten dar, który w eseju o sztuce fotografii opisał kiedyś Roland Barthes: potrafi w budowanych obrazach umieszczać dla czytelnika punctum, owo „ukłucie”, które ma przyprawić oglądającego/czytającego o drżenie, a być może i zachwyt…”
Jakub Ciećkiwicz przebył długą drogę, zanim został pisarzem. Wcześniej był reporterem i redaktorem, nauczycielem, taksówkarzem, drukarzem, a nawet pomocnikiem ślusarza. Publikował m.in. w „Polityce”, „Dzienniku Polskim”, „Gazecie Wyborczej” („Duży Format”) i „Tygodniku Powszechnym”. Napisał mikropowieść „Koniec świata na mojej ulicy” i powieść „Nocny maraton tańca”.