- A
- A
- A
Maciek Bochniak - krakowski reżyser gościem programu Przed hejnałem
Przed hejnałem: Maciek Bochniak o disco poloDla jednych ta muzyka to obciach, inni kochają ją na zabój i gromadzą stosy płyt. Disco polo przeżywa dziś swoisty renesans. Rozkwit tego gatunku muzycznego przypada na lata dziewięćdziesiąte. Potem muzyka ta zeszła do podziemi. Dziś znów wraca do łask. Potwierdzają to powstające stacje telewizyjne i radiowe, a także liczne koncerty i wydarzenia związane z disco polo. Jak wytłumaczyć fakt, że po kilku latach medialnego niebytu nastąpił renesans disco polo i to na skalę, która przeszła najśmielsze oczekiwania słuchaczy?
Fenomenem tego gatunku zainteresował się młody reżyser z Krakowa, Maciek Bochniak. Trzy lata temu wyprodukował głośny pełnometrażowy dokument „Miliard szczęśliwych ludzi”, którego pretekstem była chińska przygoda zespołu Bayer Full, a w środę (6 sierpnia) ruszyły zdjęcia do jego nowego filmu “Discopolo”. W rolach głównych Tomasz Kot i Aleksandra Hamkało. Na ekranie zobaczymy też młodych aktorów: Joannę Kulig i Dawida Ogrodnika. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.
Sylwia Paszkowska: Słucha pan prywatnie disco polo?
Maciej Bochniak: Wiedziałem, że to pytanie padnie. Nie słucham i nigdy nie słuchałem disco polo, ale poprzez dokument i to, że spędziłem 2 lata z gwiazdami disco polo robiąc o nich film, przestałem oceniać tę muzykę i zrozumiałem, że ona jest w gigantycznej skali popularna w Polsce, a zupełnie nikt o tym nie wie, nikt o tym nie mówi. Jest to poza mainstreamem.
To jest taki fenomen, wszyscy twierdzą, że nie słuchają disco polo, a prawie wszyscy znają słowa tych piosenek.
Nie wiem czy to hipokryzja czy może wstyd. Mam wrażenie, że teraz już się to zmienia i czasy takiego negowania pewnie się już skończyły. Stało się to chyba za sprawą wielkiego przeboju „Ona tańczy dla mnie”, który nagle okazał się najbardziej popularną piosenką w historii kraju, ma 80 milionów wejść na youtube, co oznacza, że każdy Polak co najmniej 2 razy ją odsłuchał. Myślę, że to jest jakiś przełom. Poza tym uważam, że dzisiejsze disco polo wcale nie różni się od tego, co nadaje większość stacji radiowych, może tamto jest wyprodukowane za lepsze pieniądze, ale wartość muzyczna jest dokładnie taka sama. Czasy się zmieniły, disco polo to już nie jest ten obciach białych skarpetek.
Jak będzie w filmie „Discopolo”, pokażecie je jako obciach?
To by było za proste. Poza tym nie o to mi chodziło, gdyż inspiracją do tego filmu były historie, które ludzie tworzący disco polo opowiadali o początkach swoich karier muzycznych w latach 90. Pamiętam ten czas z perspektywy „Disco relax”, który leciał w telewizji, tam widzieliśmy fasadę, która była śmieszna natomiast z ich punktu widzenia to był amerykański sen, spełnienie marzeń, pieniądze, splendor, status, prawie że, Michaela Jacksona na polskiej prowincji. To był najlepszy czas życia tych ludzi i uważam, że to jest fascynujące, a nikt o tym nigdy poważnie nie mówił, nikt tego nie chciał wyciągnąć od tych ludzi, a wszystkie próby ich medialnego wyjścia kończyły się prześmiewaniem. Odcinając wartości artystyczne i przyjmując ich punkt widzenia, to zaczyna być ciekawe. Długo po głowie chodziło mi jak to zrobić, żeby nie śmiać się z nich, powiedzieć coś na poważnie i pokazać obciachowe czasy, bo lata 90. nie tylko w disco polo były wizualnie obciachowe. Zadanie polegało też na tym, jak to wszystko przekręcić, żeby to wyglądało fajnie i żeby przyjąć ich punkt widzenia i zabrać w podróż spełnienia amerykańskiego snu, kariery od zera do milionera w anturażu disco polo.
Ten film to jest opowieść o fenomenie socjologicznym, kulturowym, ale też o pewnego rodzaju stanie świadomości, jaki towarzyszył Polakom w latach 90., kiedy wydawało się, że wszystko jest proste jak muzyka disco polo.
Tak i w naszym filmie trochę jest. Wyszliśmy z takiego założenia, że jak przyszedł kapitalizm do Polski, to wszystkim wydawało się, że się u nas zrobi Ameryka, że wszystko będzie takie proste, przyjdzie kasa, możliwości, świat się otworzy i w naszym filmie tak jest. Wszystko wizualnie jest u nas amerykańskie, ten amerykański sen się spełnia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
11:02
90-latka! Kolejka na Kasprowy Wierch obchodzi urodziny, huczne
-
10:50
Krzykliwa, tajemnicza i piękna jemiołuszka jest symbolem zimy
-
10:39
W centrum Krakowa zawaliła się kamienica. Akcja służb trwała osiem godzin
-
10:10
Hiperłączność: życie w sieci bez przerwy – jak wpływa na dzieci i dorosłych?
-
10:00
Przywiązany łańcuchem i skrajnie wyczerpany pies znaleziony w lesie koło Szczucina. Zwierzę walczy o życie
-
09:10
Złość, zasypianie i pierwsze przyjaźnie – Titek uczy, jak radzić sobie z emocjami
-
09:00
Kwitnące szczęście? Tylko z emausowym drzewkiem!
-
08:21
Kraków świętuje 125 lat tramwaju elektrycznego. W niedzielę na tory wyjedzie zabytkowy wagon
-
07:45
Przy limanowskim szpitalu powstaje nowa przychodnia specjalistyczna
-
07:07
Niedziela w Małopolsce jeszcze ładna, ale zmiany w pogodzie już zobaczymy
-
21:55
Szpital im. Szczekilka w Tarnowie ma szansę stać się szpitalem klinicznym. Co to oznacza?
-
21:45
Śmierć pieszego w Nowej Jastrząbce. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku
-
21:20
Motion Trio – 30 lat muzyki, która podbija świat
-
21:09
Marzą o koncertowym fortepianie. W Starym Sączu szukają mecenasa
-
20:39
W Krakowie zawaliła się kamienica. 14 osób ewakuowanych, część spędziła noc u swoich rodzin
-
19:55
Poroże można zabrać z lasu, ale są wyjątki. Grozi nawet 5 tys. zł kary
-
19:34
Nie żyje Henryk Stroniarz, były bramkarz Cracovii, Legii i Wisły
-
19:33
Pasy pokonane przez Wisłę z Płocka
-
19:12
W Tatrach odkryto nowy gatunek grzyba