Chciałbym pana poprosić, żeby mi pan wytłumaczył, jak to jest możliwe, że szef pana partii i prezydent wybrany z poparciem pana partii otwarcie i jawnie popierają najbardziej prorosyjski rząd?
- Kto tak panu powiedział?
Są nagrania, na których słychać, jak minister spraw zagranicznych tego rządu wynosi informacje poufne z narad NATO, z narad Unii Europejskiej. Są informacje, są nagrania, zresztą potwierdzone przez tego ministra, na których przyjmuje on polecenia ze strony Moskwy i też prosi Moskwę o różne przysługi.
- Mówimy o Sikorskim, czy o kimś innym?
A jak pan myśli?
- Nie wiem.
Są nagrania Sikorskiego, jak wynosi tajemnice?
- Wiele razy Sikorski i Tusk chcieli doprowadzić resetu z Rosją.
Nagrania są. To minister spraw zagranicznych Węgier. Viktor Orban, premier tego kraju blokuje nie tylko pomoc dla Ukrainy, nie tylko blokuje sankcje na Rosję, ale też blokuje zwrot pieniędzy dla Polski za to, że Polska pomagała Ukrainie. Prawo i Sprawiedliwość teraz, po wielu latach wojny, jawnie, otwarcie popiera ten rząd. Jak to jest możliwe?
- Antywęgierska krucjata jest w Wielki Piątek w Radiu Kraków. Niepotrzebnie. Budowanie naszych sojuszów nie wiąże się z tym, że my część ich polityki wewnętrznej, traktujemy jako naszą.
Wewnętrznej?
-Tak. Jesteśmy Polakami, nasze sprawy muszą być na 1 miejscu. Stąd jasne stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego, premiera Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, który mówi - zagrożeniem dla Europy jest Rosja.
Więc popieramy największego sprzymierzeńca Rosji. Jarosław Kaczyński dla prorządowego węgierskiego portalu Mandiner mówi: „Wygrana Fideszu i Viktora Orbana byłaby bardzo ważna dla Węgier, ale i dla Europy wpisałaby się w przewidywany przez niektórych cykl wydarzeń, wielką zmianę razem z naszym powrotem do władzy w Polsce i wygraną prawicy we Francji”. Prawicy we Francji, czyli Marine Le Pen, Zjednoczenie Narodowe.
- Odkładając na bok złośliwości, które pan powiedział, uważam, że Unia musi się zmienić. Nie chcemy Polexitu, ale chcemy naprawy Unii. Dziś każdy, kto mówi o Polexicie, chce zniszczyć gospodarkę, utrudnić rozwój. My widzimy jednak wielką rzeszę błędów UE – polityka klimatyczna, dziwactwa ekonomiczne. Mówimy stop. Budujemy sojusz z wieloma krajami w sprawach, żeby zablokować ETS2, żeby małżeństwa homoseksualne tylnymi drzwiami nie zostały wprowadzone do Polski. Jeśli ktokolwiek dziś chce doprowadzić do Polexitu to Lewica i część rządu Tuska. Tylnymi drzwiami są wprowadzane do polskiego systemu rzeczy nieakceptowalne dla Polaków.
W związku z tym robią państwo sojusz z dwoma najbardziej prorosyjskimi politykami w Europie i tego się nie da odpowiedzieć?
- To nie jest prawda.
Oprócz Viktora Orbana, kto jest najbardziej prorosyjskim politykiem w Europie? Marine Le Pen, która jest finansowana bezpośrednio z Rosji, co sama przyznała.
- U naszych sąsiadów na południu jest też pewna sytuacja związana…
Właśnie w sprawie tych sąsiadów na południu minister Péter Szijjártó interweniował w Rosji.
- To skandal, że ktokolwiek z Unii… Schroeder robił deala, trafił do Gazpromu. Dziś ktoś prowadzi z Rosją działania, które mogą osłabić Węgry, Polskę. Wróg jest na Wschodzie. To Rosja. Tak mówi Karol Nawrocki. My popieramy normalność w UE. Sprzeciwiamy się łagodzeniu i normalizowaniu stosunków z Rosją. Rosja jest naszym wrogiem.
Bardzo się cieszę, że pan to powiedział, ale nie wytłumaczył mi pan w związku z tym, jakim cudem, skoro Rosja jest naszym wrogiem, to najwięksi sprzymierzeńcy Rosji są przyjaciółmi PiS w Europie?
- Wizyta prezydenta była w dzień przyjaźni polsko-węgierskiej.
Zacytowałem panu wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dla węgierskiego, prorządowego portalu Mandiner, w którym wyraźnie mówi, że wygrana Fideszu i Viktora Orbana byłaby bardzo ważna nie tylko dla Węgier, ale i dla całej Europy.
- Cieszę się, że prezydent zwrócił uwagę naszym przyjaciołom, że ich optyka w tym aspekcie jest dla nas nie do przyjęcia.
Rozumiem, że wypowiedzi pana Jarosława Kaczyńskiego pan nie skomentuje?
- Pan prezes uznał, że trzeba budować w Europie sojusz, który chce Europę zmienić, przywrócić wartości. Obce kulturze chrześcijańskiej ideologie nie mogą stanowić większości w Europie.
Te ideologie są bardzo obce w Moskwie również, ale jak widać to...
- Oni tylko mówią, że są obce. Zepsucie elit moskiewskich… Nie sądziłem, że pan chce bronić elit Putina.
Być może ta prorosyjskość państwa sojuszników - Le Pen i Salvini i Orban - też ma jakiś wpływ na to, że państwo są tak serwilistycznie ustosunkowani do Donalda Trumpa? On też przecież wielokrotnie mówił, że Putin jest jego przyjacielem, nawet powiesił sobie jego zdjęcie, zdjęcie ze zbrodniarzem w Białym Domu. Czy z tej prorosyjskości Donalda Trumpa wynika państwa fascynacja tym politykiem?
- Jestem zafascynowany Polską. Powinniśmy budować mocną militarnie Polskę. O tym mówił premier Morawiecki w debacie z premierem Kosiniakiem-Kamyszem w Jasionce. Dla nas gwarantem bezpieczeństwa jest USA i NATO. Musimy walczyć, żeby pomysły o wychodzeniu z NATO nie stały się faktem. Rozumiem, że USA by chciały większego zainteresowania innych krajów NATO. Polska ma jednak swoje interesy. To przeciwstawienie się Rosji, wspieranie Ukrainy, budowanie silnej armii i rozbudowa przemysłu obronnego tak, żeby on był prawie samowystarczalny. Premier Kosiniak mówił, że tylko 20% środków na zbrojenie przeznaczamy do polskich firm. Nie jest to normalne. Nie jest też coś normalnego tym, że w SAFE środki miały trafić do polskich firm, ale wie pan jakich? Do Rheinmetall Polska. Niemiecka firma rejestruje w Polsce spółkę-córkę i pieniądze idą do Niemiec. To skandal.
Czyli rozumiem, że nie zmienia pan swojego podejścia do programu SAFE, półtora miesiąca po tym głosowaniu, w którym głosował pan przeciw?
- Tak. Głosowałem przeciw, bo SAFE jest on drogim mechanizmem.
Połowę tańszym niż wasza pożyczka z Korei.
- Mamy bardzo dobrą alternatywę. Premier Kosiniak-Kamysz to mówił. Dzisiaj premier Kosiniak ma problem z Donaldem Tuskiem. On mówi „nie” dla SAFE Glapińskiego.
Na czym polega SAFE Glapińskiego? Na wpłacaniu zysków z NBP do budżetu państwa. Po pierwsze, tych zysków od trzech lat nie było, po drugie, najbliższe mogą być za rok, najwcześniej.
- SAFE zero procent to możliwość. Złoto było kupowane za 7000 zł za uncję. Dzisiaj kosztuje 16 500 zł.
W tej ustawie Karola Nawrockiego słowa o tym nie ma.
- Ustawę przeczytałem. Można wygenerować, przeliczyć cenę złota. Na tej podstawie… Patrząc na UE, mamy nadwyżki złota.
Czyli chodzi o sprzedanie?
- Chyba że chodzi o to, co powiedziała jedna z działaczek Platformy Obywatelskiej, że myśmy powinni część złota zostawić sobie, a część oddać do Europejskiego Banku Centralnego. Jak tak ma wyglądać suwerenność monetarna Polski…
O tym złocie nawet pan Glapiński nie mówił. Gdyby mówił, byłby obciążony poważnymi, jak sądzę, konsekwencjami. Jest to po prostu nieprawda.
- Nie chodziło o sprzedaż złota.
Chodziło o wygenerowanie zysków z NBP. Najwcześniej za rok one mogłyby trafić do budżetu państwa. Mało tego, pan doskonale wie, że i tak by trafiły do budżetu państwa 95% na mocy obowiązujących przepisów…
- Pan jest przeciwko przeznaczeniu tych środków na obronność?
Czy powinniśmy przekazać Trumpowi patrioty? Podobno prosił o to. W Iranie mu są potrzebne.
- Słyszałem, że jakby prosił, premier by poprosił prezydenta o akceptację. To podkręcanie antyamerykańskich działań. Dziwię się, że w Polskim Radiu w likwidacji są prowadzone działania, które uderzają w największego sojusznika Polski - w NATO.
W NATO to uderza właśnie pan, o którym pan mówił.
- Ja nie jestem rzecznikiem Donalda Trumpa. Mamy nasze interesy.
Klaskał mu pan na stojąco w polskim Sejmie, tak jak cały PiS.
- Nie cały PiS. Niech pan poparzy, czy klaskałem na stojąco.
Patrzyłem. Klaskał pan na stojąco, tylko pan nie skandował. Zostawmy sprawy międzynarodowe, zostawmy Donalda Trumpa. Jaką metodę losowania wybrał polski prezydent, odbierając ślubowanie od dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a od czterech nie odbierając?
- Przez 15 miesięcy – wbrew przepisom…
Jaką metodą losowania wybrał prezydent, odbierając ślubowanie? Mamy dwie minuty czasu, półtorej.
- Wykorzystam je. Przez 15 miesięcy większość sejmowa blokowała powołanie sędziów do TK żeby pokazać, że tamten TK nie działa i jest nielegalny. Prezydent zrobił coś, czego żaden prawnik nie przewidział. To zgodne z racją stanu.
Jest sprzeczne z konstytucją.
- To nie jest prawda. Prezydent przyjął ślubowanie od prawidłowo wybranych sędziów. Pozostała czwórka…
Jakie prawo ma prezydent, żeby to oceniać, czy to jest prawidłowo?
- To wynika z przepisów prawa.
Artykuł 194 Konstytucji. „Trybunał Konstytucyjny składa się z piętnastu sędziów wybranych indywidualnie przez Sejm na dziewięć lat, pośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny”. Koniec.
- Jest wyrok TK. Profesor Rzepliński w grudniu 2015 roku mówił - „W szczególnych okolicznościach prezydent ma prawo do tego, żeby skorzystać z takiego przywileju, że nie przyjmuje ślubowania od sędziów, jeśli jest dobro wyższe”. Dziś dobro wyższe jest.
Nie ma słowa na ten temat ani w Konstytucji, ani w żadnej ustawie.
- Wyrok TK.