Bohater dzisiejszych Książek z duszą ma już biografię i kilka wywiadów rzek. W tym roku mija dziesięć lat od jego śmierci. Był film Johnny, jest Fundacja jego imienia i trudna do zmierzenia obecność w tych, którym brakuje takich świadków chrześcijaństwa jakim był ks. Jan Kaczkowski . A przed nami - i nie jest to banalne określenie - wyjątkowa książka. Jej autorka zaprasza na do duchowego świata Johnnego - ks.Jana - sabaryty, miłośnika piękna, ojca wielu rozbitków i założyciela puckiego Hospicjum.
On był linoskoczkiem - mówi autorka E.Wiater - dlatego,że ks. Jan lubił prowokować. To z kolei powodowało, że balansował często na krawędzi, ale nigdy nie spadł. Nie przesunął się zbyt jednoznacznie w żadną ze stron różnych sporów. Ksiądz Jan uwielbiał prowokacje, a z drugiej strony pozostał wierny tej „linie”, po której szedł aż do samego końca.
Autorka pokazuje bohatera w całej złożoności. Bioetyk wierny nauczaniu Kościoła i jednocześnie obecny w miejscach, które dla wielu były nieoczywiste. Założyciel hospicjum w Pucku, duszpasterz uczący, jak mądrze myśleć o śmierci, a z czasem także człowiek, który z charakterystycznym humorem nazywał siebie onkocelebrytą. Z tych pozornych sprzeczności wyrasta jego siła i autentyczność. To książka o duchowości żywej, wymagającej i pełnej nadziei.
Elżbieta Wiater jest doktorem teologii, historykiem i autorką wielu cenionych książek miedzy innymi "Mistyczek i wojowniczek", "Kobiet, które zmieniały kościół" czy "Milczącego kaznodziei Brata Gwali Torbińskiego".