Beata Kołodziej wydała nową książkę o Jezusie
Tuż przed Wielkim Tygodniem ukazała się nowa książka Beaty Kołodziej – „Opowieść o Panu Jezusie”. Pisarka, autorka blisko 90 książek, mówiła na antenie Radia Kraków, że chciała opowiedzieć dzieciom o sprawach najważniejszych w sposób prosty, ale nie uproszczony.
– Moim celem było wytłumaczenie dzieciom, kim jest Pan Jezus, co i dlaczego dla nas zrobił i dlaczego jest to dla nas ważne – podkreślała.
Jak zaznaczyła, taka perspektywa rzadko pojawia się w książkach dla najmłodszych. Nowa publikacja została napisana wierszem, choć – jak przyznała autorka – sama forma wcale nie ułatwiła pracy. Przeciwnie, wymagała dużej dyscypliny i szukania języka, który będzie lekki, a zarazem pomieści trudne treści.
Kołodziej mówiła, że czasem właśnie poetycka forma lepiej niż proza pozwala opowiedzieć o sprawach bolesnych i trudnych do zrozumienia. Jej zdaniem to, czego nie da się dopowiedzieć wprost, bywa czasem obecne „między wierszami” i trafia bardziej do serca niż do intelektu.
Głośne czytanie i rozmowa z dzieckiem
Beata Kołodziej przypomniała, że głośne czytanie dzieciom rozwija słownictwo, ale ma też inne znaczenie – buduje więzi i otwiera przestrzeń do rozmowy.
Autorka zwracała uwagę, że dziś relacje przeżywają poważny kryzys. Ludzie mają dla siebie coraz mniej czasu, a codzienność coraz częściej wypełniają ekrany. W takiej rzeczywistości wspólna lektura może stać się prostym sposobem na bycie razem.
– Głośne czytanie dziecku nie tylko poszerza słownictwo, ale daje możliwość rozmawiania o tym, co czytamy. Po drugie buduje więzi, buduje dobre relacje – mówiła.
Dodała, że warto czytać na głos nie tylko małym dzieciom. Jej zdaniem wspólna lektura może być cenna także dla starszych dzieci, nastolatków, a nawet dorosłych.
„Relacje powinny być na pierwszym miejscu”
Pisarka mówiła też Lidii Jazgar o samotności, o coraz rzadszych rozmowach i o tym, że nawet życzenia składamy dziś często zdawkowo, czasem korzystając z gotowych podpowiedzi technologii.
Jej zdaniem nic nie zastąpi zwykłej rozmowy – osobistej, uważnej, prowadzonej bez pośpiechu. Szczególnie przed świętami warto zatrzymać się i spróbować pobyć ze sobą naprawdę.
– Postawmy na ludzi, bo od tego zależy i nasze szczęście, i nasze zdrowie – podkreślała na antenie Radia Kraków.
Pisarka od lat prowadzi także warsztaty w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu. Jak mówiła, dotyczą one relacji, komunikacji, kobiecości i męskości, a ich celem jest pomoc w porządkowaniu życia i budowaniu dobrych więzi.
Na progu Wielkiego Tygodnia jej przesłanie wybrzmiało jasno: warto nie tylko sięgać po książki, ale też znaleźć czas na rozmowę – z dzieckiem, z bliskimi i z samym sobą.