Pieniądze to coś więcej niż środek płatniczy
Choć pieniądze są przede wszystkim narzędziem wymiany, z psychologicznego punktu widzenia mają znacznie szersze znaczenie. Jak podkreśla Marcin Szafrański, przypisujemy im wiele symbolicznych funkcji. Mogą oznaczać bezpieczeństwo, niezależność, poczucie własnej wartości, sukces, ale również władzę czy kontrolę.
To właśnie dlatego rozmowy o finansach budzą tyle emocji. Nie dotyczą wyłącznie wydatków i zarobków, lecz często tego, jak postrzegamy siebie i drugą osobę.
Kłótnia o pieniądze często dotyczy czegoś zupełnie innego
Psychoterapeuta zwraca uwagę, że partnerzy bardzo rzadko spierają się wyłącznie o konkretną kwotę czy zakup.
Za konfliktem dotyczącym wspólnych wydatków mogą kryć się zupełnie inne problemy – poczucie niesprawiedliwości, potrzeba niezależności, walka o wpływ na decyzje albo nierozwiązane napięcia w relacji.
– Czasem wydaje nam się, że kłócimy się o kilka złotych, a tak naprawdę spór dotyczy czegoś zupełnie innego – podkreśla psycholog.
Dlaczego tak trudno rozmawiać o finansach?
Zdaniem Marcina Szafrańskiego problem zaczyna się znacznie wcześniej niż w dorosłym życiu. Na nasze podejście do pieniędzy wpływają rodzinne przekonania, wychowanie i komunikaty, które słyszymy od dzieciństwa.
„Pieniądze szczęścia nie dają”, „bogaci są podejrzani”, „trzeba oszczędzać”, „nie wypada mówić o zarobkach” – takie przekonania zostają z nami na lata i wpływają na sposób, w jaki rozmawiamy o finansach.
Dodatkowo wielu ludzi utożsamia pieniądze z własną wartością. Rozmowa o zarobkach czy sytuacji finansowej staje się wtedy bardzo osobista i odsłania wrażliwe obszary związane z poczuciem własnej wartości.
Powracające konflikty osłabiają związek
Badania pokazują, że częste spory dotyczące finansów należą do czynników zwiększających ryzyko rozpadu związku.
Nie chodzi jednak wyłącznie o same pieniądze. Znacznie większym problemem jest to, że konflikty powtarzają się przez lata i pozostają nierozwiązane. Z czasem narasta frustracja, a kwestie finansowe stają się jedynie najbardziej widocznym symbolem problemów w relacji.
Nie tylko zarobki są wkładem w związek
Jednym z najważniejszych tematów rozmowy była niewidoczna praca wykonywana na rzecz rodziny.
Psychoterapeuta przypomina, że budowanie związku to nie tylko przynoszenie pieniędzy do domu. Równie ważne są obowiązki domowe, opieka nad dziećmi, troska o bliskich czy praca emocjonalna polegająca na dbaniu o dobrą atmosferę i rozwiązywaniu konfliktów.
Choć trudno przeliczyć taki wysiłek na pieniądze, jego pomijanie często prowadzi do poczucia niesprawiedliwości.
Stereotypy wciąż wpływają na nasze decyzje
W rozmowie pojawił się także temat ról kobiet i mężczyzn.
Czy mężczyzna powinien zapłacić za pierwszą randkę? Czy wyższe zarobki partnerki są problemem? Marcin Szafrański przekonuje, że wiele podobnych dylematów wynika z utrwalonych wzorców kulturowych.
Często nieświadomie oceniamy drugą osobę przez pryzmat jej sytuacji finansowej. Oszczędność może zostać odebrana jako skąpstwo, a wysokie zarobki jako dowód większej wartości czy kompetencji. Tymczasem są to jedynie uproszczone schematy myślenia, które niewiele mówią o człowieku.
Warto rozmawiać nie tylko o pieniądzach
Zdaniem psychoterapeuty rozmowa o finansach będzie łatwiejsza, jeśli partnerzy zaczną od rozmowy o wartościach.
Zamiast skupiać się wyłącznie na tym, kto ile zarabia i kto za co płaci, warto rozmawiać o wzajemnych oczekiwaniach, poczuciu sprawiedliwości, wspólnych celach i tym, co każda ze stron wnosi do związku.
Bo w relacjach pieniądze rzadko są najważniejsze. Najczęściej stają się jedynie językiem, przez który próbujemy mówić o potrzebach, emocjach i wzajemnym zaufaniu.