św. Andrzej, autor nieznany, Zamagurze, XIX wiek, obraz na szkle ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
Posłuchaj Przed Horyzontem
Skąd wzięły się Andrzejki?
Wigilia świętego Andrzeja nie była datą przypadkową. Święty Andrzej z Betsaidy od średniowiecza uznawany był za patrona małżeństw, zakochanych i proszących o miłość. To właśnie do niego zwracały się panny pragnące poznać przyszłego męża, ale również małżeństwa, które nie mogły doczekać się potomka. W ludowej wyobraźni święty Andrzej miał szczególne moce w sprawach sercowych – stąd jego święto stało się najlepszym momentem, by próbować zajrzeć w przyszłość.
Zwyczaj wróżb andrzejkowych w Polsce sięga około XVI wieku, choć same wieczory wróżb znane były w Europie już w XII stuleciu. W różnych krajach nosiły różne nazwy i często dotyczyły nie tylko małżeństwa, ale też szeroko rozumianej pomyślności.
Choć dzisiaj Andrzejki kojarzą się przede wszystkim z zabawą i lekkimi wróżbami, ich korzenie sięgają dużo głębiej – do ludowego kalendarza, rytmu natury i świata wierzeń naszych przodków. Koniec listopada to czas szczególny: zbliża się Adwent, okres wyciszenia i duchowej refleksji, więc ostatnie dni przed nim sprzyjały różnego rodzaju praktykom magicznym. Wierzono, że właśnie wtedy granica między światem ludzi a rzeczywistością nadnaturalną staje się cieńsza, a przyszłość – bardziej podatna na odczytanie.
św. Andrzej Apostoł, drzeworyt, autor nieznany, Kraków, XIX-wieczna odbitka z klocka drzeworytniczego wykonanego około 1587 roku, ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
Wróżby panieńskie – o miłości, małżeństwie i losie
W „Przed Horyzontem” Justyna Matwijewicz przywołała interpretację prof. Katarzyny Smyk, która zwraca uwagę, że popularność andrzejkowych wróżb wśród młodych dziewcząt mogła wynikać z ich głębokiej potrzeby marzenia o miłości i spełnieniu. Jak podkreślała: było to symboliczne pragnienie przyszłego szczęścia – wyobrażenie pięknego, młodego oblubieńca, który zechce daną dziewczynę, z którym zwiąże się na całe życie i z którym stworzy dom pełen dostatku.
Antropolożka zaznaczała, że w realiach dawnej wsi los dziewcząt nie zawsze zależał od ich uczuć czy wyborów. Często to rodzice decydowali o tym, za kogo córka wyjdzie – nierzadko był to wdowiec lub mężczyzna w sile wieku, który po prostu potrzebował gospodyni. Samo wydanie dziewczyny za mąż wiązało się z poważnym wydatkiem dla rodziny. Wróżby andrzejkowe stawały się w tym kontekście przestrzenią marzeń i życzeń – chwilą, w której można było symbolicznie „zapytać” los o coś, o czym w codzienności nie wolno było głośno mówić.
W dawnej Polsce Andrzejki były poważnym rytuałem, którego celem było zdobycie wiedzy o przyszłym zamążpójściu. Dziewczęta wróżyły, czy czeka je szybki ślub, czy spotkają odpowiedniego kawalera, a może wręcz przeciwnie – los zgotuje im staropanieństwo, samotność lub życie zakonne.
Najpopularniejsze wróżby to te, które do dziś pojawiają się w wyobraźni: lanie wosku, przesypywanie ziaren, wybór karteczek z imionami kawalerów czy nasłuchiwanie, z której strony zaszczeka pies – bo to właśnie stamtąd miał nadejść przyszły ukochany.
Dlaczego wróżono właśnie wtedy?
Jak podkreślała w Radiu Kraków Justyna Matwijewicz, moment w roku miał ogromne znaczenie. Wigilia św. Andrzeja była jednym z tych wyjątkowych punktów w kalendarzu, kiedy – według dawnych wierzeń – można było zajrzeć w przyszłość. Do takich "otwartych" momentów należały również: Katarzynki (23/24 listopada), Wigilia Bożego Narodzenia, przeddzień Nowego Roku, a także noc poprzedzająca święto św. Jana Chrzciciela. Wierzono, że w tych chwilach granica między światem widzialnym a niewidzialnym staje się cieńsza, a znaki przyszłości łatwiejsze do odczytania. Koniec jesieni symbolicznie zamykał cykl wegetacyjny, a jednocześnie wyznaczał moment przejścia między starym a nowym czasem.
W wielu kulturach takie „progi czasu” uznawano za sprzyjające przepowiedniom. Andrzejki były jednym z ostatnich dni przed adwentową ciszą, więc stawały się idealnym czasem, by jeszcze raz zajrzeć w przyszłość i spróbować odczytać znaki losu.
Współczesne Andrzejki – od wróżb po zabawę
Choć zmienił się styl życia, a wiele dawnych praktyk zanikło, Andrzejki wciąż mają w sobie coś wyjątkowego. Dziś są raczej okazją do towarzyskich spotkań, zabawy i lekkich, humorystycznych wróżb. Jednak – jak zauważała nasza rozmówczyni – nadal noszą ślad dawnej magii i ludowego myślenia o świecie.
Wróżby przetrwały, choć traktowane są z przymrużeniem oka. A sama tradycja staje się pretekstem do tego, by opowiadać o bogactwie polskiej kultury ludowej, jej symbolice i miejscu człowieka w świecie natury.