Zapis rozmowy Jacka Bańki z prezydentem Krakowa, Jackiem Majchrowskim.
Jest odpowiedź na apel do rządu o pomoc finansową? Chodzi o pomoc podobną do tej, jaką objęte zostały gminy górskie.
- Nie. To zostało wysyłane 3-4 dni temu. Czekam. Dzisiaj będzie mowa o zniesieniu obostrzeń. Może tutaj też zostanie coś powiedziane.
Jaki to mógłby być mechanizm? W przypadku gmin górskich część pieniędzy jest na pokrycie strat związanych z mniejszymi wpływami z podatku od nieruchomości. Część jest na inwestycje. W przypadku gmin górskich to nie więcej niż 8 milionów i bodaj do 40% dotychczasowych inwestycji.
- Ja nie wskazywałem żadnych kwot, żadnych możliwości, co rząd uważa, że jest możliwe. Mam świadomość, że sytuacja w państwie nie jest ciekawa. Nie chcę żądać. Proszę o zastanowienie się. Nie chodzi o to, żeby to były pieniądze dla miasta, ale dla przedsiębiorców z tych branż, które padają.
Czyli inny mechanizm od tego dla gmin górskich? Pieniądze do przedsiębiorców?
- Tak. To nie jest kwestia, że na inwestycje. Na to mamy środki. Chodzi o wsparcie ludzi, którzy mają biznesy.
Chodzi o prywatny sektor, czy na przykład o instytucje kultury też?
- O to i o to. Instytucje kultury częściowo też są prywatne. One też są w katastrofalnej sytuacji.
Na jaką sumę pan liczy?
- Nie chcę nic mówić. Zostawiam to. Tyle, ile potrzeba.
Bez tych pieniędzy Kraków sobie nie poradzi?
- Kraków sobie poradzi. Przedsiębiorcy nie.
Wizja otwierania w reżimie sanitarnym hoteli i restauracji to wizja optymistyczna, czy pesymistyczna? Jakby tak się stało, branżę w Krakowie uda się uratować?
- Te decyzje powinni podejmować nie politycy. Oni robią raz tak, raz tak. Powinni podjąć fachowcy, epidemiolodzy. Mam zespół epidemiologów krakowskich. Oni mi powiedzieli, że historia uczy, iż epidemia trwa dwa lata i znika.
To jeszcze poczekamy.
- Jeszcze rok.
Zapisał się pan na szczepienie?
- Tak. Czekałem do upływu terminu. Od 25 miałem szczepienia. Zapisałem się. W przyszłym tygodniu mam termin.
Szybko.
- Około 10 dni po zapisaniu.
Około 17 tysięcy krakowian – tyle osób miałaby objąć pomoc związana z transportem na szczepienie. Ile osób miasto przewiezie? To mechanizm dofinansowania przez rząd usługi transportowej.
- To koło 8000 osób, które są niepełnosprawne, wymagające transportu. Plus kilkadziesiąt tysięcy osób w odpowiednim wieku. Do końca marca mamy zarejestrowanych ponad 400 osób do transportu.
Ile osób magistrat planuje przetransportować?
- Tyle, ile będzie potrzeba.
Mimo tego mało korzystnego mechanizmu finansowania?
- Wszystkie mechanizmy wspólnotowe z rządem są mało korzystne dla samorządu.
Ile Kraków zapłaci za ten transport?
- Zależy, ile osób się zgłosi. Nie każdy, kto się zgłasza, jest przewożony. Muszą być spełnione kryteria.
Kraków apeluje też o umożliwienie przeprowadzenia na terenie miasta zajęć sportowych. Co ma przynieść ten apel?
- Socjologowie i psychologowie twierdzą, że siedzenie od roku w domu dla młodzieży jest fatalne dla ich psychiki i rozwoju fizycznego. Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Musi mieć kontakt. Kontakt sportowy daje rezultaty.
Jakie to by mogły być zajęcia? Nie chodzi o zajęcia WF?
- Nie chodzi o WF. Tak jak kluby prowadzą różne zajęcia.
Czyli, żeby kluby sportowe mogły taką ofertę przedstawić?
- Tak. To będzie też dobre dla klubów. One będą finansowane.
Igrzyska Europejskie mogą się odbyć na Śląsku, nie w Małopolsce? Co to za historia?
- Nie wiem. To może plotki. Były opowieści, że może to być przeniesione na Śląsk. Uchwała Komitetu Olimpijskiego mówi o Krakowie i Małopolsce. Nie widzę zagrożeń. Wiem jednak, że jest silne lobby, żeby Krakowowi to odebrać.
Kto lobbuje? Śląsk?
- Nie wnikam. Wiem, że jest.
To lobby samorządowe, polityczne?
- Polityczne.
Żeby się to nie odbyło w Krakowie, ale w innym województwie, czy w Małopolsce, ale nie w Krakowie?
- To idzie w kierunku Śląska. Premier stamtąd jest. To byłoby dobre. Tak argumentują ci, którzy idą w tym kierunku. Jest to na zasadzie plotki.
Kiedy zostanie podpisana umowa o organizacji w Krakowie tych zawodów? Najpierw gwarancje finansowe, specustawa i dopiero potem umowa?
- Ja cały czas stawiałem sprawę jasno. Najpierw gwarancje, potem umowa. Rząd mówi odwrotnie. Rządy się zmieniają. Nie mam gwarancji, że ktoś, kto przyjdzie potem, będzie chciał dotrzymać umów. Nie wiem. Wolę mieć papier i gwarancje. Specustawa miała być rok temu. Nie ma jej.
Co na to wicepremier Sasin? Miał dotrzeć do Krakowa, ale był chory.
- Miało być spotkanie z panem premierem w Krakowie, ale on zachorował na Covid. Jest już po szpitalu. Czekamy na termin.
Czyli będzie takie spotkanie?
- Liczę, że tak.
Na tym spotkaniu będzie pan liczył na gwarancje?
- Musimy sobie wszystko powiedzieć.
Jeśli będzie takie stanowisko, że najpierw umowa, potem gwarancje to co pan na to?
- Wyraźnie powiedziałem. Najpierw gwarancje, potem umowa.
Wczoraj Rada Miasta zdecydowała o aporcie nieruchomości dawnej dzielnicy Wesoła do spółki Agencja Rozwoju Miasta. Jak piszą radni, którzy byli przeciwni – bez biznesplanu, bez harmonogramu, bez informacji o źródłach finansowych. Zatem dlaczego?
- Po to, żeby spółka mogła działać normalnie, musi być spełnionych kilka warunków. Ona musi być dysponentem tego, czym ma zarządzać. Kodeks Spółek Handlowych wyraźnie to reguluje. Niektórzy radni zachowują się jak Górale na Podhalu, gdzie się nie przyjęło prawo budowlane. Tu jakby się nie przyjął Kodeks Spółek Prawa Handlowego. Muszę działać zgodnie ze wszystkim. Teraz można robić. Są koncepcje. Trwają konsultacje. Zrobiłem walne zgromadzenie spółki. Podjąłem uchwałę, że spółka konsultacji ma się trzymać. Jest robiony plan miejscowy. To wszystko wyznaczy kierunki. Radni będą nad tym głosować. Powołałem też komisję z radnych, która będzie opiniowała to na bieżąco.
Ci sami radni, którzy głosowali przeciwko, przypominają, że nadrzędnym celem spółki jest zysk, nie działalność społeczna.
- Tak. Spółki nie są charytatywne, chyba że są non profit. Tutaj nie. Spółka musi zdobywać pieniądze na inwestycje, budowę. Radni jako przykład dają Nową Hutę Przyszłości, że tam się nic nie dzieje. Oni nie wiedzą. Zapominają, jakie decyzje podejmują. Trzeba zbudować całą bazę. Tu ta baza w większości jest.
Wskazują radni na spółkę Nowa Huta Przyszłości. Wskazują, że wiele razy zadawali pytania i słyszeli, że to tajemnica spółki.
- Nie. Pewne rzeczy to tajemnica spółki. Spółka ma kilkaset hektarów prawie w jednym kawałku, że niektóre miejsca są podzielone, kupione. To idzie powoli, ale tak być powinno.
Co z kościołem na Wesołej? Decyzja ws. własności tej nieruchomości ma zapaść za dwa lata. To pytanie o ewentualne plany przekazania tej nieruchomości z 98-procentową bonifikatą.
- Nie wiem, skąd się to wzięło. To wymysł niektórych ludzi, którzy nakręcają sprawę. Nikt nie zamierza desakralizować kościoła. Rozmawiałem z Kurią. Oni dają grunty zamienne za kościół. To będzie jeden do jeden.
Które grunty?
- Pokazali na przykład tereny zielone w Swoszowicach.
Tereny zielone w Swoszowicach w zamian za tę nieruchomość? Jaki oto teren? Jaka powierzchnia?
- Nie powiem dokładnie jakie działki. Na mapie to jest zaznaczone. One przewyższają wartość kościoła.
Kiedy decyzja ws. ewentualnej zamiany?
- Żeby się zamieniać, spółka musi to mieć. Spółka będzie miała, jak Uniwersytet przekaże. Chciałbym jeszcze jedną rzecz powiedzieć. Na wniosek radnych Przyjaznego Krakowa podjąłem decyzję, że nauczyciele żłobków, przedszkoli i klas 1-3 będą mogli sobie zrobić badania na koszt miasta odnośnie przeciwciał. Jak je mają, to oni będą bezpieczni i rodzice też będą wiedzieli, że dzieci są bezpieczne.
Kiedy te badania się rozpoczną?
- Będziemy zaczynać niedługo.