Dr Dawid Salzberg, etatowy fizyk i wykładowca Uniwersytetu Kalifornijskiego, przez lata był konsulatntem popularnego serialu "The Big Bang Theory" - dość nieszczęśliwie przetłumaczonego na język polski jako "Teoria wielkiego podrywu". Dbał o takie detale, jak poprawność równań nad którymi dumali bohaterowie serialu - doktoranci. Salzberg sam powiedział w wywiadzie, że szlifowanie scenariusza serialu było dla niego jednym z ważniejszych życiowych zadań. Bo na co dzień musiał się cieszyć, kiedy jego artykuły przeczytało ponad tuzin osób, a serial miał 20 milionową widownię.
Główni bohaterowie tego serialu to: trzech doktorów fizyki, jeden inżynier – który skończył MIT, ale nie ma doktoratu, przez co jest wyśmiewany. Z czasem do głównej obsady doszły dwie panie: doktor mikrobiologii i doktor neurobiologii. 12 sezonowy serial kończy się otrzymaniem Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Badania nad asymetrią materii i antymaterii w początkowych fazach wszechświata zostały uznane za przełomowe i godne najwyższego wyróżnienia naukowego. Sheldon Cooper, otrzymując Nagrodę Nobla, może być inspiracją dla widzów na całym świecie. W serialu gościnnie wystąpił również Stephen Hawking.
Po premierze serialu w 2007 roku zaobserwowano wzrost liczby studentów wybierających fizykę oraz kierunki pokrewne na uniwersytetach, co częściowo przypisuje się popularności głównego bohatera, Sheldona Coopera. Wielu młodych ludzi wskazywało serial jako inspirację do studiowania fizyki. Serial "The Big Bang Theory" wywarł istotny, pozytywny wpływ na popularność fizyki i nauk ścisłych, sprawiając, że stały się one bardziej przystępne i "cool" w kulturze masowej. Serial wprowadził do popkultury fizykę teoretyczną i eksperymentalną, pokazując, że praca naukowca może być fascynująca, a nie tylko nudna i niszowa. Choć krytycy zwracali uwagę, że wzmocnił też stereotypy w postrzeganiu naukowców.
"Jedno jest pewne. Równania, teorie i eksperymenty omawiane w serialu (np. teoria strun, ciemna materia) były merytorycznie poprawne, a skomplikowane zagadnienia fizyki trafiły pod strzechy" - powiedział Ewie Szkurłat prof. Szymon Pustelny z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ