-
Drony nad Polską to element rosyjskiej operacji kognitywno-informacyjnej, a nie pojedyncze „incydenty”.
-
Celem jest dezorientacja i polaryzacja społeczeństwa oraz ośmieszanie Wojska Polskiego w kraju i wobec sojuszników.
-
Priorytety państwa są odwrócone: zamiast stałych zapór i „Tarczy Wschód” najpierw należy zbudować warstwową obronę powietrzną i upowszechnić OPL przy granicy.
-
Potrzebne szybkie zdolności antydronowe na poziomie służb i społeczności lokalnych (rozpoznanie, procedury, sprzęt).
-
Eskalacja jest prawdopodobna: cele mogą obejmować miasta oraz infrastrukturę krytyczną; równolegle trwa ryzyko dywersji i sabotażu.
- A
- A
- A
Drony nad Polską. Generał Komornicki: „To codzienność. Musimy umieć je wykrywać i zwalczać”
Do Polski znów wleciał rosyjski dron, tym razem spadł blisko granicy z Białorusią. Nie ma już mowy o przypadku - tak ocenia ten incydent Leon Komornicki, generał w stanie spoczynku. "Drony nie znalazły się tu dlatego, że podoba im się ziemia polska, ale tylko dlatego, że mają wykonać określone misje, określone zadania. Drony, które "odwiedzają"’ Polskę, są elementem wojny kognitywnej czy informacyjnej, którą prowadzi Rosja przeciwko Polsce" - przekonuje gość Radia Kraków.Drony to nie „incydenty”, tylko element wojny informacyjno-kognitywnej
Generał Leon Komornicki ucina narrację o „przypadkowych” lotach. Drony wykonują misje: rozpoznają, testują reakcje, budują presję informacyjną. Rosja - zdaniem generała - prowadzi wobec Polski wojnę kognitywną, w której bezzałogowce to konwencjonalne narzędzie:
Nie znalazły się tu dlatego, że im się podoba bardzo ziemia polska, ale tylko dlatego, że mają wykonać określone misje, określone zadanie… Drony, które "odwiedzają"’ Polskę, są elementem wojny kognitywnej czy informacyjnej, którą prowadzi Rosja przeciwko Polsce.
Według generała rosyjska dezinformacja zalewa media społecznościowe. Każdy „incydent” bywa politycznie rozgrywany, co pogłębia polaryzację i podkopuje zaufanie do armii w kraju i u sojuszników.
Chodzi o wprowadzanie w błąd, dezinformowanie, wywoływanie i pogłębianie polaryzacji, wpływanie na świadomość społeczeństwa i zarządzanie nią. Także o ośmieszanie naszego wojska w oczach sojuszników i podważanie jego wiarygodność
- przekonuje gość Radia Kraków.
Błędne priorytety państwa: zamiast „Tarczy Wschód” – najpierw obrona powietrzna
Komornicki krytykuje koncentrację na stałych zaporach i umocnieniach. Uważa to za „paranoję” i odwrócenie priorytetów. Priorytetem powinna być warstwowa obrona powietrzna i powszechność OPL w pasie przygranicznym, oparta także o komponent cywilny:
Budowanie Tarczy Wschód to jest kompletna paranoja. Najpierw trzeba zbudować obronę powietrzną kraju. A co jest fundamentem? Powszechność obrony przeciwlotniczej, która w województwach przygranicznych powinna być już dawno zbudowana.
Generał wskazuje na „fundamenty”: szkolenie policji, SG i innych służb oraz edukację lokalnych społeczności. Przypomina, że charakterystyczne, wolniejsze drony można wykrywać wzrokiem i słuchem, co na Ukrainie działa w praktyce. „Do zwalczania pojedynczych dronów wystarczy odpowiednie przeszkolenie służb i mieszkańców, którzy łatwo mogą zidentyfikować dron lecący z szybkością nie większą jak 180 km/h" - zauważa gość Radia Kraków.
Przykład spod Osin: diagnoza i komunikacja zawiodły
Odnosząc się do drona, który eksplodował pod Osinami, generał ocenia oficjalne komunikaty jako „żenujące” i spóźnione. Jego zdaniem zdjęcia jednoznacznie wskazywały na rosyjską wersję drona bojowego typu Shahed.
Jeżeli wojskowi podają od razu komunikat, że eksplodował stary silnik, to jest żenujące. Zdjęcie pokazywało jednoznacznie, że to jest rosyjska wersja dronu bojowego, który Iran produkuje.
- mówi Komornicki.
W ocenie Komornickiego takich zdarzeń będzie więcej, równolegle ze zmasowanymi uderzeniami na Ukrainę. Polska - jako hub wsparcia - pozostaje celem presji psychologicznej. Zagrożenie obejmuje nie tylko loty dronów, ale też dywersję, sabotaż i potencjalny terroryzm.
Rosjanie będą eskalować. Dron mógł mieć zadanie uderzyć w instalacje wojskowe czy infrastrukturę krytyczną. Mamy akty dywersji i sabotażu, więc wszystko jest w przestrzeni wojny kognitywnej możliwe
- przekonuje generał.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
18:14
W Łapanowie powstaną nowe wały przeciwpowodziowe. Umowa nareszcie podpisana
-
17:04
Definitywny koniec żużla w Tarnowie. Po 69 latach klub znika z ligowej mapy
-
16:39
Dlaczego spójność między rodzicami jest kluczem do wychowania?
-
16:07
Świadek zasłabł w sądzie. Kolejna rozprawa w procesie biskupa Andrzeja Jeża
-
15:47
Bukowno stawia na rowery. Ruszyła budowa nowych tras
-
15:37
Zbiegł ze Szpitala Wojskowego w Krakowie. Policja szuka mężczyzny
-
15:25
Gilotyna emerytalna opisuje tragiczne zjawisko. "Dla większości mężczyzn praca to sens życia"
-
15:01
Tak będzie wyglądać nowy budynek Filharmonii Krakowskiej. Zaprezentowano zwycięski projekt
-
14:59
Zator: jest plan przebudowy DK44 przy parku rozrywki
-
14:54
Długi marsz nowych drzew na Rynek Główny. I niestety jeszcze potrwa
-
14:36
Trump stawia ultimatum Iranowi. Ekspertka: „USA tę wojnę na razie przegrywają”
-
14:32
Koniec korków na „alternatywie dla A4”? Rozpoczyna się rozbudowa fragmentu trasy olkuskiej
-
13:55
Tankowanie na Słowacji: cudzoziemcy płacą więcej. Sprawdziliśmy, jak to działa
-
13:35
Planujesz kupno nowego mieszkania w Krakowie? Podpowiadamy, gdzie szukać ofert
-
12:24
Podejrzany o potrójne zabójstwo w Barcicach był niepoczytalny
-
12:03
Paraliż decyzyjny w Bolesławiu. Woda rośnie, pompy stoją
-
11:50
Co wpływa na wysokość emerytury?
-
11:50
Jak żyjemy, tak się starzejemy. Polska wobec wyzwań starzejącego się społeczeństwa
-
11:19
Kraków modernizuje bulwary. Więcej ławek i lepszy dostęp do Wisły