Brak wiedzy, chaos pojęciowy i lęk przed odpowiedzialnością – to najczęstsze problemy, z jakimi spotykają się lekarze przy podejmowaniu decyzji o zakończeniu terapii daremnej. Eksperci podkreślają, że mimo nowego zapisu w Kodeksie Etyki Lekarskiej wciąż brakuje realnych, prawnych narzędzi, które chroniłyby medyków i pacjentów.
Czym właściwie jest terapia daremna?
Wielu lekarzy wciąż nie rozumie różnicy między terapią daremną a ograniczaniem leczenia – zauważa profesor. Wynika to głównie z braku edukacji: podczas studiów temat nie jest odpowiednio omawiany.
Terapia daremna nie ma nic wspólnego z oszczędnościami czy brakiem dostępu do leków, choć takie przekonania pokutują wśród medyków i opinii publicznej.
Eutanazja to coś zupełnie innego
W debacie publicznej często myli się terapię daremną z eutanazją. Tymczasem są to pojęcia skrajnie różne.
Eutanazja – zgodnie z definicją Europejskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej – oznacza czynne odebranie życia na świadome życzenie pacjenta. Jeśli osoba nie jest świadoma, nie można mówić o eutanazji, lecz o zabójstwie.
W krajach takich jak Holandia czy Belgia eutanazja jest procedurą regulowaną prawnie. W Polsce nie ma z nią żadnego związku ani terapia daremna, ani ograniczenie leczenia.
Nowy zapis w Kodeksie Etyki Lekarskiej – ważny krok, ale niewystarczający
Nowelizacja kodeksu wyraźnie zakazuje stosowania terapii daremnej. To – zdaniem profesora – przełom, który może zwiększyć świadomość nie tylko wśród lekarzy, lecz także w społeczeństwie.
Jednak bez odpowiednich regulacji prawnych zapis pozostaje jedynie sygnałem etycznym.
Prace nad tymi rozwiązaniami utknęły w Sejmie, gdy połączono je w jednym pakiecie z projektami dotyczącymi aborcji.
Dlaczego decyzja musi być zespołowa?
Odstąpienie od terapii daremnej to decyzja trudna, obarczona ryzykiem zarówno medycznym, jak i prawnym. Dlatego – podkreśla profesor – powinna być podejmowana przez konsylium.
Szczególną rolę odgrywają tu lekarze medycyny paliatywnej, którzy mają największe doświadczenie w ocenie, kiedy leczenie przestaje służyć pacjentowi. W Uniwersyteckim Szpitalu we Wrocławiu od lat działa specjalny zespół konsultacyjny wspierający personel w podejmowaniu takich decyzji.
Kluczowa jest komunikacja. A z nią jest najgorzej
W hospicjach terapia daremna praktycznie nie występuje – głównie dlatego, że pacjent, rodzina i zespół medyczny są ze sobą w stałym kontakcie. W szpitalach relacje są fragmentaryczne, ograniczone do krótkich rozmów na korytarzach.
Brakuje także edukacji społecznej. Rodziny często boją się opiekować bliskimi w domu, bo nie mają wsparcia lekarza rodzinnego i odpowiednich służb. W efekcie rośnie medykalizacja umierania – coraz więcej pacjentów odchodzi w szpitalach, choć 80% chciałoby umierać w domu.
Stan prawny w Polsce – wciąż daleki od realnych potrzeb
Brak pełnomocnictwa medycznego sprawia, że gdy pacjent traci świadomość, decyzję formalnie podejmuje sąd opiekuńczy – co w sytuacjach nagłych jest kompletną fikcją.