-
W Collegium Medicum UJ ruszyły studia podyplomowe przygotowujące nauczycieli do prowadzenia edukacji zdrowotnej.
-
Prof. Magdalena Kozela uważa, że obowiązkowy przedmiot o zdrowiu w szkołach jest potrzebny z punktu widzenia zdrowia publicznego.
-
Jej zdaniem edukacja seksualna powinna być integralną częścią nauczania o zdrowiu.
-
Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego prowadzą badanie dotyczące dobrostanu psychicznego nauczycieli w Małopolsce.
- A
- A
- A
Czy edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa? „To absolutnie konieczne z perspektywy zdrowia publicznego”
– Zapowiedź, że edukacja zdrowotna może stać się przedmiotem obowiązkowym, jest z perspektywy zdrowia publicznego satysfakcjonująca i konieczna – mówi w Radiu Kraków prof. Magdalena Kozela z Instytutu Zdrowia Publicznego UJ. Nauczyciele już dziś przygotowują się do prowadzenia nowych zajęć, a jednocześnie rusza badanie dotyczące ich dobrostanu psychicznego.Edukacja zdrowotna w szkołach. „To absolutnie konieczne”
Edukacja zdrowotna może wkrótce stać się obowiązkowym przedmiotem w polskich szkołach. Już teraz nauczyciele przygotowują się do jej prowadzenia na studiach podyplomowych. W ocenie prof. Magdaleny Kozeli z Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego to krok potrzebny z punktu widzenia zdrowia publicznego.
– Zapowiedź, że edukacja zdrowotna dla młodzieży może być przedmiotem obowiązkowym, jest satysfakcjonująca i konieczna z perspektywy zdrowia publicznego – powiedziała w programie „O tym się mówi” w Radiu Kraków.
W Collegium Medicum UJ ruszyła już pierwsza edycja studiów podyplomowych przygotowujących nauczycieli do prowadzenia takich zajęć. Program obejmuje zagadnienia zgodne z podstawą programową, a także praktykę i metodykę nauczania.
Profesor Kozela wyjaśnia, że studia mają nie tylko przekazać wiedzę o zdrowiu, ale też nauczyć, jak rozmawiać z uczniami o tych zagadnieniach.
– Chodzi o to, żeby wyposażyć nauczycieli nie tylko w wiedzę, ale także w umiejętności komunikowania się z uczniami na temat zdrowia – zaznaczyła.
Zainteresowanie studiami okazało się bardzo duże. Na pierwszą edycję przyjęto 50 osób, a wszystkie miejsca zostały zajęte w kilkanaście minut.
Czy edukacja seksualna powinna być częścią zajęć
Jednym z tematów dyskusji wokół edukacji zdrowotnej jest zakres programu. Pojawiają się pomysły, by z obowiązkowego przedmiotu wyłączyć edukację seksualną. Zdaniem prof. Kozeli nie ma do tego uzasadnienia.
– Zdrowie seksualne jest taką samą częścią nauki o zdrowiu jak każdy inny obszar – podkreśliła.
Jak dodała, właśnie ten temat bywa w szkołach omawiany najrzadziej, mimo że ma duże znaczenie dla bezpieczeństwa młodych ludzi. Według niej wiedza z tego zakresu może pomóc młodzieży lepiej rozumieć własne granice i zmniejszać ryzyko przemocy seksualnej.
Profesor zwraca uwagę, że o aktywności fizycznej czy zdrowym żywieniu uczniowie słyszą na różnych przedmiotach, natomiast kwestie zdrowia seksualnego są często pomijane.
Nauczyciele przygotowują się do nowych zajęć
Potrzeby kadrowe związane z edukacją zdrowotną są duże. Studia podyplomowe przygotowują część nauczycieli, ale zajęcia mogą prowadzić także osoby uczące innych przedmiotów, na przykład wychowania fizycznego czy biologii.
Jeśli edukacja zdrowotna na stałe wejdzie do systemu szkolnego, uczelnie będą mogły stopniowo przygotowywać kolejne kadry.
Profesor Kozela zaznacza, że nauczyciele mają duży wpływ na kształtowanie postaw zdrowotnych młodych ludzi. – Nauczyciele to osoby, które mają ogromny wpływ na zachowania zdrowotne dzieci i postawy, które wykształcają później w dorosłym życiu – powiedziała.
Badanie dobrostanu nauczycieli w Małopolsce
Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego chcą także zbadać dobrostan psychiczny i psychofizyczny nauczycieli. Pomysł pojawił się po doświadczeniach współpracy z pedagogami podczas zajęć z edukacji zdrowotnej.
Badanie prowadzone jest we współpracy z Małopolskim Kuratorium Oświaty. Ankieta została przesłana do wszystkich przedszkoli oraz szkół podstawowych i ponadpodstawowych w regionie.
W kwestionariuszu znajdują się pytania dotyczące stylu życia, wsparcia w środowisku pracy i w rodzinie, a także poziomu stresu, lęku czy objawów depresyjnych. – Nie dysponujemy dziś wiarygodnymi naukowymi danymi o tym, jaka naprawdę jest sytuacja nauczycieli w naszym województwie – podkreśliła prof. Kozela.
Jak dodaje, tylko rzetelna diagnoza pozwoli zaplanować działania, które mogłyby poprawić sytuację nauczycieli w systemie edukacji.
– Tylko wiarygodna diagnoza może być podstawą skutecznej interwencji, jeśli chcemy coś zmienić na lepsze – zaznaczyła.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
19:23
O kryzysach w życiu mężczyzn trzeba mówić głośno
-
19:19
Szymon Jadczak o aferze wokół meczu Wisły ze Śląskiem: "Bandyci rządzą polską piłką"
-
17:34
Trzecie z rzędu zwycięstwo Puszczy! Świetny mecz Żubrów
-
17:00
Wiosna w Krynicy-Zdroju: Słońce, spacery i pierwsze krokusy na deptaku
-
16:39
Wojewoda Małopolski o zmianach w Strefie Czystego Transportu: "To wciąż nie jest to, czego oczekiwałem"
-
16:30
W Krynicy-Zdrój nadal dobre warunki na stokach
-
16:25
Nagrody ks. Stanisława Musiała przyznane. "To dostrzeżenie nas, żyjących na prowincji, jest bardzo ważne"
-
16:21
Kobietą być ... w Kościele
-
16:20
Oddział chirurgiczny w Krynicy po remoncie
-
16:19
Podkrakowska szkoła stała się ofiarą własnego sukcesu. Co zdecydowało o jej ogromnej popularności?
-
16:06
Valeo pod lupą wicewojewody małopolskiego. Urząd sprawdza realizację porozumienia po strajku
-
15:37
Koniec z „urwaną drogą”. Za kilka dni pełne otwarcie trasy Chrzanów–Trzebinia
-
15:11
"Mroki Tulsy". Kryminalna opowieść o prowincjonalnej Ameryce
-
15:08
Nie ma powrotu do "roweru na chwilę". Kraków będzie rozwijał wynajem długoterminowy
-
14:50
"Sądeczanka" raz jeszcze konsultowana. Mieszkańcy spotkają się z inwestorami
-
13:10
"Grok, powiedz czy to prawda”. Jak próbujemy weryfikować informacje?