- Starzenie się społeczeństwa staje się jednym z najważniejszych czynników rozwoju gospodarki.
- Srebrna gospodarka obejmuje wiele sektorów — od zdrowia po mieszkalnictwo i finanse.
- Zmienia się struktura wydatków — rośnie znaczenie usług opiekuńczych i zdrowotnych.
- Brakuje pracowników, co wymusza migrację i rozwój technologii opiekuńczych.
- Dłuższa aktywność zawodowa staje się koniecznością ekonomiczną i społeczną.
- A
- A
- A
Coraz starsi, coraz mniej przygotowani. Czy gospodarka nadąża za demografią?
Starzenie się społeczeństwa nie jest już abstrakcyjną prognozą, widać je w codziennym krajobrazie gospodarczym. Zmieniają się modele biznesowe, struktura usług i sposób funkcjonowania rynku — od prywatnych firm po system opieki. To proces, który nie dotyczy tylko seniorów, ale całego społeczeństwa i jego przyszłości. "Przejeżdżałem koło domu weselnego, w którym kilka lat temu byłem na weselu. Okazuje się, że teraz to jest dom opieki dla osób starszych. To pokazuje, że model biznesowy tych przedsiębiorstw się zmienia" - mówił prof. Łukasz Mamica, prorektor do spraw współpracy i projektów UEK, na antenie Radia Kraków."Srebrna gospodarka nie jest publicystycznym hasłem, lecz realnym i coraz ważniejszym obszarem życia gospodarczego" — podkreśla prof. Łukasz Mamica. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa rośnie znaczenie sektora usług i produktów skierowanych do seniorów, a zmiany demograficzne zaczynają wpływać na sposób funkcjonowania całej gospodarki.
To będzie odgrywało coraz większą rolę, dlatego że starzejemy się jako społeczeństwo. Mamy jedne z najniższych wskaźników dzietności, więc ten problem będzie tylko narastał, a gospodarka musi dostosować się do oczekiwań tej grupy
- przekonuje gość Radia Kraków.
Czym jest srebrna gospodarka? Obejmuje wiele obszarów — od ochrony zdrowia i usług opiekuńczych, przez mieszkalnictwo i turystykę, po finanse. Zmiany demograficzne przekładają się na realne decyzje biznesowe i przekształcenia rynku, które są już widoczne w przestrzeni publicznej.
Przejeżdżałem koło domu weselnego, w którym kilka lat temu byłem na weselu. Okazuje się, że teraz to jest dom opieki dla osób starszych. To pokazuje, że model biznesowy tych przedsiębiorstw się zmienia. Dawniej było więcej ślubów, można było prowadzić działalność
- opowiada prof. Mamica.
%article_3718237
Inne potrzeby, inne wydatki: seniorzy zmieniają konsumpcję
Profesor zwraca uwagę, że wraz z wiekiem zmienia się struktura wydatków. Maleje znaczenie dóbr trwałych, a rośnie rola usług związanych ze zdrowiem i opieką. To przesunięcie ma wpływ nie tylko na rynek usług, ale też na organizację całego systemu wsparcia:
Osoby w zaawansowanym wieku nie kupują już takich dóbr jak meble czy wyposażenie domu. Wzrastają natomiast wydatki związane z ochroną zdrowia i opieką.
Starzenie się społeczeństwa oznacza także problem niedoboru pracowników w sektorze opieki. Jak wskazuje prof. Mamica, dziś częściowo łagodzą go migracje, ale w dłuższej perspektywie konieczne będą innowacje i nowe rozwiązania technologiczne:
To nie tylko więcej osób wymagających opieki, ale też mniej osób, które mogą tę pracę wykonywać. W Japonii wprowadza się roboty opiekuńcze, bo po prostu brakuje ludzi.
Wyzwania srebrnej gospodarki mają także wymiar infrastrukturalny i społeczny. „Wiele starszych osób jest uwięzionych w blokach bez wind i po prostu nie wychodzi z domu. Podobnie z toaletami publicznymi — wiele osób ogranicza wyjścia, bo boi się, że nie znajdzie dostępnej toalety” - tłumaczy rozmówca.
Dłuższa aktywność zawodowa jako odpowiedź na zmiany demograficzne
W ocenie prof. Mamicy jednym z kluczowych elementów dostosowania do nowych realiów jest wydłużanie aktywności zawodowej. Przekłada się to zarówno na sytuację indywidualną, jak i stabilność systemu emerytalnego: „Pozostanie nawet o rok dłużej na rynku pracy to kilkaset złotych wyższa emerytura do końca życia.”
Rozmówca wskazuje, że obecny system emerytalny — oparty na składkach — w połączeniu z niską dzietnością oznacza spadek wysokości przyszłych świadczeń. W jego ocenie to jeden z najpoważniejszych problemów, który będzie narastał w kolejnych latach:
Za kilkanaście lat emerytura może wynosić tylko jedną czwartą ostatniego wynagrodzenia. Trzeba o tym myśleć dużo wcześniej.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
13:48
Prezydent Karol Nawrocki powołał Jarosława Królewskiego do Rady Biznesu
-
13:41
Intensywne opady śniegu w Tatrach. Alert IMGW dla Podhala
-
13:16
Co musimy wiedzieć o KSEF?
-
13:01
Szokujące doniesienia z krakowskiego szpitala. Krew pobierana bez zgody pacjentów
-
12:51
Adam Kwaśny - Raport z Kuby
-
12:49
Dlaczego małże giną?
-
12:07
Prace na zamku w Rytrze przyspieszyły. Jest szansa na otwarcie latem
-
12:00
Zarzuty prokuratury utrzymane. Co dalej w sprawie prezydenta Nowego Sącza?
-
11:31
Coraz starsi, coraz mniej przygotowani. Czy gospodarka nadąża za demografią?
-
11:20
"Mina morska" w stawie postawiła służby na nogi. Finał zaskakuje
-
11:15
Koniec problemów w tarnowskich Azotach? Jest nowy wykonawca po kłopotach Elzatu
-
10:28
Pijany kierowca wiózł roczne dziecko. Miał 2,5 promila alkoholu
-
10:10
"Pan Tadeusz" w całości dopiero w liceum. "Nie da się przymusem wzbudzić miłości do książek"
-
09:36
Odbudowa zamku w Rytrze
-
09:26
Beton czy zieleń? Kraków pyta mieszkańców o przyszłość serca miasta
-
09:18
Telewizor do gier i filmów – jakie technologie poprawiają użytkowanie?
-
08:58
Fejki gorętsze niż reaktor. Internetowe manipulacje wokół Choczewa
-
08:01
Tarnów: od czwartku pełna sygnalizacja na kluczowym skrzyżowaniu. Ma upłynnić ruch aut
-
07:47
Co tak krzyczy w lesie nocą? Leśnicy pokazali wyjątkowe nagranie