W cegle pasjonująca jest tajemnica. Za monogramem kryje się konkretna osoba, czy konkretne rodziny, które były związane z przemysłem ceramicznym w Krakowie w XIX i w pierwszej połowie XX wieku.
Gościem Marzeny Florkowskiej jest dr Barbara Zbroja, historyk sztuki z Archiwum Narodowego w Krakowie.
Czy to prawda, że od najbliższych pani dostaje w prezencie cegły?
Tak, to jest prawda. Dostaję cegły bardzo często od mojej nastoletniej córki, uczennicy aktualnie klasy ósmej, która chodząc po centrum Krakowa, a my mieszkamy w samym centrum Krakowa, przynosi najczęściej wyjmowane z kontenerów cegły z sygnaturami, które stanowią punkt badań dla mnie. Przynosi również kafle i płytki ceramiczne.
To nie o to chodzi, żeby przynieść jakąkolwiek cegłę. To musi być cegła, która czymś się wyróżnia.
Tak, chodzi o cegły z sygnaturami,które na tej dłuższej części mają monogram wytwórcy.
Co jest pasjonującego w cegle?
Dla mnie to jest tajemnica do odszyfrowania. Za monogramem kryje się konkretna osoba, czy konkretne osoby, czy konkretne rodziny, które były związane z przemysłem ceramicznym w Krakowie w XIX i w pierwszej połowie XX wieku.
Cegły z sygnaturami z kolekcji dr Barbary Zbroi
crop_free
1
/ 4
Pani kolekcję cegieł. Proszę się pochwalić ile?
Trudno oszacować. Myślę, że tych krakowskich w sumie będzie około stu, czyli stosunkowo niewiele, ale ja się tematem cegieł zajmuję okazjonalnie, nie jest to żaden mój główny temat kolekcjonerski.
Chodzi o tę tajemnicę, o zidentyfikowanie osoby czy osób odpowiedzialnych za wyrób tych konkretnych cegieł. Do tego są niezbędne kwerendy. W Archiwum Narodowym w Krakowie, gdzie pracuję, przechowujemy szereg różnych materiałów, które pomagają mi w odczytaniu tej ukrytej tajemnicy, która na początku mnie intryguje.
Pani chodzi po ceglastym szlaku Krakowa, przygląda się tym cegłom, które nie wszystkie znajdują się w kontenerach, niektóre są w murze i można w murze wypatrzeć te monogramy.
Tak, polecam państwu fragment elewacji Kościoła Świętej Barbary w Krakowie, gdzie jest właśnie taka cegła z napisem Rybitwy, bo na Rybitwach znajdowała się duża cegielnia, ale w różnych innych miejscach są widoczne cegły z sygnaturami od Barucha. To jest między innymi murowane ogrodzenie od dawnego przedsiębiorstwa zieleni przy ulicy Lubicz.
Ale również mamy wspaniały mur zaprojektowany przez Karola Zarembę przy ulicy Kopernika 17-19, czyli mur dawnej Kliniki Szpitala Świętego Łazarza i tam mamy zagadkę w dalszym ciągu nieodgadniętą. Cegły z monogramem BG.
Zakłady Ceramiczne „Bonarka” przy ul. Fredry, fot. Stanisław Mucha, lata 30. XX w. Ze zbiorów Muzeum UJ
Po co te monogramy, po co te znaki ci przedsiębiorcy na cegłach zostawiali?
To była ich wizytówka, rodzaj ówczesnej reklamy i chodziło o to, żeby po prostu dobrze się zareklamować i odróżnić się od konkurencji.
Czy była cegielnia krakowska, taka miejska cegielnia?
Były takie cegielnie. Produkowano w nich cegły do różnych inwestycji lokalnych właśnie prowadzonych przez władze miasta. I te cegły były sygnowane uproszczonym, schematycznym herbem Krakowa.
To cymes taką cegłę mieć.
To prawda, ale one pojawiają się.
Metalowa forma do wyrobu cegieł, Muzeum Opactwa Benedyktynów w Melk, Austria Fot. Maciej Wandzilak, 2022
crop_free
1
/ 2
Ale zachowały się także reklamy tych cegielni. One poza wszystkim są bardzo piękne jak wszystkie te przedwojenne druki.
Tak, to prawda. Często na papierach firmowych były przedstawienia litograficzne tych fabryk z kominami, z zabudową.
Winieta papieru firmowego Płaszowskiej Parowej Fabryki dachówek i cegieł. Stowarzyszenia z ograniczoną poręką, 1913. Z zasobu Archiwum Narodowego w Krakowie
Obliczyłam, że jeśli pani ma 100 cegieł, to zbudowałaby pani mur o powierzchni dwóch metrów kwadratowych, a pani kolekcja waży 400 kilogramów. Jest bardziej kłopotliwa niż znaczki.
Tak, to prawda. I jeszcze taka kwestia związana z wyczyszczeniem tej cegły, ponieważ często jest bardzo dużo zaprawy i ta zaprawa przylega na tą sygnaturę, więc dodatkowo trzeba to czyścić specyficznymi preparatami na bazie kwasu solnego.
Strycharze przy układaniu cegieł, Polska, lata 30 XX w. Własność Barbary Zbroi
Czy są w Krakowie jakieś pozostałości po tych cegielniach? Czy możemy iść na dane miejsce, do Płaszowa, do Łagiewnik, na Górkę Narodową, na Zwierzyniec i te ślady oglądać?
Takich śladów jest niewiele.
Ostatni zachowany budynek cegielni parowej Marcina Wencla przy obecnej Alei 29 Listopada 241. Od 1948 przedsiębiorstwo należało do Janiny Wencel-Skrzynkowicz. Fot. Barbara Zbroja, 2025. Drugie zdjęcie: egielnia w Zesławicach wybudowana w latach 1949–1952. Fot. Barbara Zbroja, 2025
crop_free
1
/ 2
Tych, którzy robią remonty uczulamy. Proszę oglądać wyrzucane cegły, bo być może tam jest jakaś cenna sygnaturą i pani doktor Barbara Zbroja chętnie zaopiekuje się taką cegłą.
Radio Kraków informuje,
iż od dnia 25 maja 2018 roku wprowadza aktualizację polityki prywatności i zabezpieczeń w zakresie przetwarzania
danych osobowych. Niniejsza informacja ma na celu zapoznanie osoby korzystające z Portalu Radia Kraków oraz
słuchaczy Radia Kraków ze szczegółami stosowanych przez Radio Kraków technologii oraz z przepisami o ochronie
danych osobowych, obowiązujących od dnia 25 maja 2018 roku. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami
zawartymi w Polityce Prywatności.