Współczesna Rosja opowiadana w literaturze - to temat pierwszej godziny programu. A w nim rozmowa z Borisem Akuninem, gościem tegorocznego Festiwalu Conrada w Krakowie. Pisarz opowie o swoich spotkaniach z rodakami poza granicami kraju, o tym dlaczego nie może pisać mieszkając w Moskwie, o swoim nowym wielkim, historyczno-dokumentalnym projekcie i tym co będzie robił jego bohater, Fandorin, w Krakowie.

Gościem Koła Kultury będzie też Małgorzata Nocuń, dziennikarka Tygodnika Powszechnego z która porozmawiamy o fenomenie Swietłany Aleksijewicz i o najnowszej książce białoruskiej pisarki piszącej po rosyjsku "Czasy z secondhandu".

W drugiej godzinie przeniesiemy się do szwedzkiego lasu, dzięki polskiemu dziennikarzowi piszącemu w Szwecji - Marcinowi Zarembie Bielawskiemu.
Maciej Zaremba Bielawski jest w Szwecji uważany za jednego z najlepszych i najskuteczniejszych reporterów. Jego teksty wywoływały narodowe debaty, a tematy w nich poruszane budziły drzemiących Szwedów. Opieka zdrowotna, sytuacja starzejącego się społeczeństwa, dawne szwedzkie grzechy sięgające lat drugiej wojny światowej, polityka imigracyjna, to tylko niektóre z poruszanych przez Zarembę „niewygodnych” tematów. Ale las? Jakim problemem może być las, który dla każdego człowieka spoza Szwecji jawi się wręcz symbolem tego kraju?
Wystarczy popatrzeć na Szwecję z góry, podpowiada Zaremba. Skorzystać z satelitarnego przekazu. Chociaż i on nie do końca pokazuje to, co dzieje się zwłaszcza na północy Szwecji. Wskutek rabunkowej gospodarki wielkich koncernów i błędów w systemie prawnym karczowane są wielkie połaci starych lasów. Wielkie terany przypominają krajobraz po bitwie. A potem w miejsce starych lasów często pojawiają się plantacje świerków i jodeł, z których my, na przykład w Polsce, z radością korzystamy na święta Bożego Narodzenia.
Jak to możliwe? To właśnie bada reporter szwedzkiej gazety, a że ma polskie korzenie pomocy i wytłumaczenia szuka też w swojej drugiej ojczyźnie i zjawia się w Puszczy Białowieskiej u Adama Wajraka, eksperta od starych lasów.
Szwecji i Polski nie da się porównać jeśli chodzi o zalesiona powierzchnię. Na północy gigant, na południu walka o każdy hektar. A jednak znowu możemy czegoś nauczyć się od sąsiadów, bo to co dzieje się w szwedzkich lasach to wielkie ostrzeżenie. Jeśli w kraju słynącym z doskonałego podejścia do przyrody możliwa jest taka dewastacja krajobrazu, to jest to alarmujący sygnał dla reszty Europy.
Adam Wajrak napisał we wstępie: „Ten fascynujący i jakże lapidarny reportaż jest jedną z najważniejszych i najlepszych książek o stosunku człowieka do przyrody, jakie czytałem