-
Profesjonalizacja polskiej piłki nożnej – coraz więcej prywatnych firm inwestuje w futbol.
-
Rosnące przychody klubów – Ekstraklasa generuje ponad miliard złotych rocznie.
-
Nowe pokolenie menedżerów i właścicieli – odejście od „działaczy z wąsem”.
-
Soft power i polityka – piłka jako narzędzie wpływu i budowania relacji.
-
Ego i prestiż inwestorów – futbol jako „luksusowy gadżet” dający władzę i rozgłos.
Futbol coraz bardziej opłacalny
Jeszcze kilkanaście lat temu inwestowanie w klub piłkarski w Polsce uchodziło za fanaberię lub hobby. Dziś - jak podkreśla dr Karol Wałachowski - piłka nożna staje się coraz lepszym biznesem.
- Jeśli popatrzymy na przychody klubów, to w samej Ekstraklasie w zeszłym roku wygenerowano 1,3 miliarda złotych. To jest masa pieniędzy, które można podnieść z boiska - mówi ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Coraz więcej sponsorów komercyjnych dostrzega potencjał marketingowy futbolu. To już nie tylko spółki Skarbu Państwa czy pasjonaci.
- Dziś widzimy, że jeśli klub jest dobrze i mądrze prowadzony, a przy tym odnosi sukcesy sportowe, to można na nim naprawdę zarobić- dodaje Wałachowski.
Nowe pokolenie zmienia zasady gry
Polska piłka - według eksperta - przeszła w ostatnich latach poważną metamorfozę. W miejsce starych struktur wchodzą młodzi menedżerowie, często z biznesowym doświadczeniem.
- Jeszcze piętnaście lat temu działacz piłkarski to był działacz z wąsem, dla którego najważniejsze były układy. Dziś w klubach pojawiają się dyrektorzy sportowi z kompetencjami analitycznymi i wiedzą biznesową - zauważa dr Wałachowski.
Takie zmiany widać choćby na przykładzie Rakowa Częstochowa, którego właściciel Michał Świerczewski wprowadził do klubu nowoczesne zarządzanie i myślenie o piłce jak o przedsiębiorstwie.
Nie tylko pieniądze – futbol to wpływy
Biznes w futbolu to nie tylko liczby w bilansie, ale też wpływy polityczne i społeczne.
- Futbol to prawdopodobnie najważniejsza religia świata - ogląda go pięć miliardów ludzi. Nic dziwnego, że kluby i właściciele wykorzystują mecze do budowania relacji z politykami - zauważa ekspert.
Według Wałachowskiego, wejściówki na loże VIP czy sponsorowanie klubów przez spółki państwowe często służą zdobywaniu lokalnej przychylności. Przykłady? Orlen wspierający Wisłę Płock czy KGHM finansujący Zagłębie Lubin.
Ego i władza nad emocjami kibiców
Dla wielu zamożnych inwestorów posiadanie klubu piłkarskiego to nie tylko biznes, ale i kwestia prestiżu.
- Futbol to soft power. To sposób, by mieć realny wpływ na emocje milionów ludzi - podkreśla dr Wałachowski.
Świat zna liczne przykłady używania futbolu do celów politycznych i wizerunkowych - od Chelsea Romana Abramowicza po mundial w Katarze.
- Rządy inwestują w kluby, by budować swój obraz. To globalne narzędzie władzy i przekonywania do własnych racji - tłumaczy ekonomista.
Piłka, która kręci pieniądze i emocje
Choć niektóre polskie kluby - jak Górnik Zabrze czy Wisła Kraków - wciąż borykają się z długami, to ogólny trend jest pozytywny. Liga staje się coraz zdrowsza finansowo i atrakcyjniejsza dla sponsorów, a stadiony pełniejsze.
Futbol w Polsce przestał być kosztownym hobby. Stał się dochodowym biznesem, w którym łączy się sport, emocje i wpływy, czyli wszystko, co napędza współczesny świat - podkreśla dr Karol Wałachowski.