Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z ministrem infrastruktury, Andrzejem Adamczykiem.
Zacznijmy od komentarza do wczorajszego wystąpienia antyszczepionkowców, posłów Konfederacji przed Sejmem. Pojawiło się tam hasło „szczepienie czyni wolnym” nawiązujące kształtem do napisu nad bramą Muzeum Pamięci Auschwitz. Muzeum w komentarzu napisało o instrumentalizacji symbolu cierpienia ofiar. Jak pan skomentuje taki sposób ekspresji polityków?
- Widziałem kilka minut temu ten napis. Jest on stylizowany na znany wszystkim symbol dramatu, śmierci, zagłady, kaźni milionów ludzi. Nie znajduję słów. Trudno mi opanować emocje. Trudno się odnieść do tego, co zrobili polscy parlamentarzyści. Szanuję zdanie wszystkich ludzi, także antyszczepionkowców. Nasze relacje z Covid-19 weryfikuje sama choroba i życie. Zostawmy to. Nie mogę się zgodzić z tak haniebnym wykorzystaniem tego symbolu kaźni milionów Polaków, milionów Żydów, milionów osób innych narodowości, które straciły życie. Parlamentarzyści z Polski dają kolejne paliwo do tego, żeby czynić kolejną akcję przeciwko Polakom. Za chwilę będzie to wykorzystane. Nie znajduję słów usprawiedliwienia, jak haniebnie można traktować świętości. Jestem przekonany, że śmierć milionów ludzi jest świętością, której naruszyć nie można.
Podsumujmy wstępnie mijający rok z perspektywy działań resortu infrastruktury. Prezydent Andrzej Duda podpisał w poniedziałek nowelizację przepisów o ruchu drogowym, które między innymi podnoszą z 5 do 30 tysięcy maksymalną wysokość grzywny. Za jednorazowe wykroczenie drogowe będzie można dostać aż 15 punktów karnych. Od 1 czerwca mamy przepisy, które ujednolicają prędkość w obszarze zabudowanym za dnia i w nocy i chronią pieszych w okolicy przejścia. To jest przełomowy rok dla bezpieczeństwa ruchu drogowego?
- Tak. Rok przełomowy z perspektywy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Statystyki wskazują na zmniejszenie ilości ofiar śmiertelnych. Zestawienie 10 miesięcy z tego roku do 10 miesięcy z roku 2019 daje obraz. 191 ofiar śmiertelnych mniej. Nawet jakby było 1 ofiara mniej, to byłbym zadowolony. Nasze działania odnoszą skutek. Zmiany w przepisach ruchu drogowego i podwyższone kary dedykowane są tym, którzy są piratami drogowymi. Osoby wyjeżdżające pod wpływem alkoholu to potencjalni zabójcy. Nie dotyczy to otarcia zderzaka na parkingu, niewłączenia świateł. To relacje między kontrolującym i prowadzącym pojazd. To się zdarza. Wyciągamy z tego wnioski. Zaostrzenie przepisów dotyczy piratów drogowych. Im wydajemy wojnę. To potencjalni zabójcy. Jeśli chodzi o grzywnę 30 tysięcy złotych, to grzywna sądowa. Nie odnosi się to do mandatów wręczanych na drodze. One są zupełnie inne. Jestem przekonany, jak większość społeczeństwa – zapoznałem się z wynikami badań – że te zmiany są dobre. To odpowiedź na oczekiwania społeczne. Nie może być tak, że przyjeżdża gość z zagranicy, przekracza prędkość o 100 km/h i płaci 100 euro w przeliczeniu. W jego kraju takie zachowanie powoduje bardzo dolegliwe kary. Przyjęliśmy przepisy w zakresie ruchu drogowego, które zwiększą bezpieczeństwo na drodze. Co do podsumowania, proszę dać nam czas do końca roku. Wiele się dzieje. Mamy wiele planów. Chcemy oddać kolejne drogi. Będzie o tym bardzo dużo. Wiele będziemy mówili pod Krakowem. Użytkownicy dróg dojazdowych do Krakowa doczekają się kolejnego ułatwienia. Będziemy informować. Podsumowujmy w styczniu.
Jest małopolski akcent. Dobrze znany słuchaczom Radia Kraków i widzom TVP Kraków Marek Dworak został powołany przez pana na stanowisko pełnomocnika ministra infrastruktury ds. ruchu drogowego i ruchu rowerowego. Ma on zajmować się reformą przepisów ruchu drogowego i systemu szkolenia kierowców. W przyszłym roku planują zatem Państwo kolejne ważne zmiany w przepisach?
- Dyrektor Dworak to uznany autorytet w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego. To entuzjasta i merytorycznie świetnie przygotowany człowiek, żeby wspierać nasze działania w obszarze zmian przepisów. Wykorzystamy potencjał, jaki niesie ze sobą pan Marek Dworak. Jest on znany słuchaczom Radia Kraków, widzom TVP Kraków. Pracujemy nad zmianami przepisów. Konsultujemy z panem Markiem Dworakiem wiele naszych działań. Zostało to sformalizowane. Cieszę się, że pan Dworak przyjął moją propozycję. Jest pełnomocnikiem ministra ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. To ambasador bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. To nie jest jedyna osoba, z której pomocy korzystamy. Cała grupa osób, która pracuje w Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, na co dzień uczestniczy w procesach zmian. Cieszę się, że krakowianin, Małopolanin jest w naszym zespole, którego owoce pracy są oczekiwane przez miliony Polaków.
Wielu kierowców ucieszyło się, że od 1 grudnia na zarządzanych przez GDDKiA odcinkach autostrad A2 i A4 kierowcy jadą bez zatrzymywania się. Nie ma szlabanów, opłaty są elektroniczne. Kierowcy dopytują, czy na wszystkich innych autostradach szlabany mogłyby zniknąć w najbliższej przyszłości?
- Następują zmiany. Dzisiaj Ministerstwo Finansów odpowiada za pobór opłat na drogach, wprowadza aplikacje. Wspieramy ministerstwo, Krajową Administrację Skarbową. Te opłaty objęły nie tylko opłaty za samochody ciężarowe, ale też opłaty za przejazdy po autostradach zarządzanych przez GDDKiA. Umowy są świętością. Nie możemy naruszyć umów sprzed lat z koncesjonariuszami. To autostrada A2, A4 Kraków-Katowice. Nawet jeśli uważamy, jak większość ludzi, że podpisano je niekorzystnie, rozporządzając kierowcami, których oddaje się koncesjonariuszom, tej umowy zmienić nie można. Nie możemy wymusić na koncesjonariuszach, żeby zmienili system poboru opłat. Rozmawiamy z nimi, żeby zmiany były, ale to ich decyzja. Do końca trwania koncesji, oni decydują o tym, w jaki sposób i na jakiej wysokości będą opłaty. Walczyłem, żeby autostrada Katowice-Łódź była budowana i zarządzana przez państwo. Tak się dzieje. Tam problemów nie będzie. Mało tego. Budujemy wiele dróg ekspresowych. Na nich nie są i nie będą pobierane opłaty.
Od niedzieli jest nowy rozkład jazdy na kolei. 38 nowych połączeń na trasie Kraków-Skawina, jadących w czasie 20 minut… To 2-3 razy krócej niż samochodem w godzinach szczytu. To sprawi, że mieszkańcy Skawiny gremialnie wsiądą do pociągów? Będzie renesans tego środka transportu?
- To kolejne potwierdzenie, że warto podejmować ambitne wyzwania. Warto inwestować w kolej, warto ją zmieniać, warto budować łącznice, warto przebudowywać przystanki, inwestować w tabor. Na te zmiany Polacy czekają. Jeśli dziś kilka razy szybciej i przewidywalnie możemy jechać z Krakowa do Katowic, z Krakowa do Skawiny to idziemy w dobrym kierunku. Zmieniamy ciężar transportu zbiorowego w Polsce. Nad kolejnymi szlakami pracujemy. Wielki program zmian na kolei prowadzimy. Cieszę się. Nie muszę przekonywać do tego rządu, kierownictwa PiS. Te działania zawsze były w naszym programie, nawet jak byliśmy w opozycji. Stale mówiliśmy, że polska kolej zasługuje na dbałość, Polacy zasługują na korzystanie z tego środka transportu.