-
AFD utrzymuje się na pierwszym miejscu w niemieckich sondażach, z poparciem ponad 26 proc.
-
Poparcie dla partii rośnie w związku z kryzysem gospodarczym i problemami migracyjnymi.
-
Wschodnie Niemcy pozostają bastionem AFD, gdzie wciąż żywe są podziały i resentymenty.
-
Polska powinna zachować kanały komunikacji z AFD, mimo różnic ideowych i zagrożenia rewizjonizmem.
- A
- A
- A
AFD liderem sondaży w Niemczech. „Nie da się jej wymazać z niemieckiej sceny politycznej”
„Nie da się zdelegalizować partii, którą popiera ponad jedna czwarta niemieckich wyborców” – mówił w Radiu Kraków dr Marcin Kędzierski z Uniwersytetu Ekonomicznego, komentując wzrost poparcia dla Alternatywy dla Niemiec (AFD). „Straszenie AFD nie jest dobrą strategią, ale jej wpływ na politykę Niemiec będzie dla Polski niekorzystny” - dodaje gość audycji O Tym Się Mówi.Rosnące poparcie dla AFD
Dr Marcin Kędzierski, komentując w Radiu Kraków zmiany na scenie politycznej za naszą zachodnią granicą, przypomniał, że od kilku miesięcy AFD prowadzi w sondażach przed kolejnymi wyborami do Bundestagu.
Ekspert wyjaśnił, że mimo prób izolowania tej partii przez niemieckie media i elity polityczne, strategia tzw. brandmauer – zapory ogniowej – nie przyniosła skutku.
– „Ta strategia nie działa, bo AFD, mimo że powstała dopiero w 2013 roku, dziś ma już ponad 26 procent poparcia” – mówił dr Kędzierski.
Zdaniem rozmówcy, na wzrost popularności partii wpływ mają przede wszystkim problemy gospodarcze Niemiec. Produkcja przemysłowa spadła tam ostatnio o 4,3 proc. rok do roku, a gospodarka straciła dotychczasowe filary: dostęp do tanich rosyjskich surowców i chińskiego rynku. Do tego dochodzi kryzys migracyjny i trudności z integracją nowych fal uchodźców.
Niemcy między pacyfizmem a nacjonalizmem
Dr Kędzierski zwrócił uwagę, że współczesne Niemcy to kraj paradoksów. Choć pozostają społeczeństwem głęboko pacyfistycznym, AFD skutecznie łączy elektorat konserwatywny i robotniczy.
– „Partia ta łowi wyborców zarówno z CDU, jak i z tradycyjnego zaplecza socjaldemokracji. Staje się ugrupowaniem typu catch all, obejmującym różne grupy społeczne” – tłumaczył.
Nasz gość dodał, że AFD jest ruchem antysystemowym, który korzysta z niezadowolenia wschodnich Niemców. W tamtych regionach poparcie dla partii sięga nawet 40 procent. Wciąż żywe są też resentymenty między dawnym NRD a zachodnią częścią kraju. – „To nie tylko kwestia starszego pokolenia. Także młodsi mieszkańcy wschodu czują się obywatelami drugiej kategorii” – mówił.
Relacje z Polską i widmo rewizjonizmu
Rozmowa dotyczyła również relacji polsko-niemieckich i kontaktów z AFD. Dr Kędzierski uznał, że choć wspólna płaszczyzna ideowa jest ograniczona, Polska nie może całkowicie zrywać kanałów komunikacji. – „Nie możemy sobie pozwolić, by ich nie podtrzymywać, skoro AFD w perspektywie kilku lat może współrządzić w Niemczech” – zaznaczył.
Odniósł się też do spotkania prof. Andrzeja Nowaka z politykami AFD, które w Niemczech wywołało kontrowersje. Według dr. Kędzierskiego polski historyk „próbował racjonalnie tłumaczyć polski punkt widzenia”, jednak jego wystąpienie spotkało się z chłodnym przyjęciem.
Ekspert podkreślił również, że choć część działaczy AFD ma skłonności rewizjonistyczne czy prorosyjskie, nie można tego etykietować jako dominującej tendencji. – „AFD nie jest jedynym ugrupowaniem w Niemczech, które ma prorosyjskie sympatie. Wschodnie skrzydło CDU także bywa w tej kwestii pobłażliwe” – przypomniał.
Na zakończenie dr Kędzierski ocenił, że z polskiej perspektywy dojście AFD do władzy byłoby niekorzystne. –
„Straszenie nie jest dobrą strategią, ale silna pozycja AFD osłabi niemieckie zaangażowanie w Unii Europejskiej, a to nie leży w interesie Polski” – zaznaczył.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
14:41
Polscy archeolodzy odkrywają sekrety Majów. Dżungla skrywa więcej, niż sądzono
-
14:30
Bierzcie rowery i jedźcie! Otwarto odcinek trasy VeloSkawa, ma 20 kilometrów
-
14:03
Działacze krakowskiej Konfederacji: system kaucyjny upokarza Polaków
-
13:15
Tarnów. Coraz więcej incydentów z udziałem nieletnich pseudokibiców. Będą spotkania z rodzicami
-
13:11
Zginął w rosyjskim więzieniu. Prokuratura bada sprawę mieszkańca Krakowa
-
12:52
Nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożyli ślubowanie w Sejmie
-
12:18
Polka porwana w Iraku. "Zawieszona" - reportaż Ewy Szkurłat
-
12:15
Fotoradar w Krzyszkowicach już niepotrzebny. Gdzie będzie teraz pracował?
-
12:10
Ropa tańsza po zawieszeniu broni, ale to jeszcze nie koniec wahań
-
11:11
Politechnika Krakowska zazielenia kampus. 100 mln zł na energetyczną rewolucję
-
10:32
Zalew Nerka w Wolbromiu zmieni się w ekologiczny park. Powstanie „Między wodą a zielenią”
-
10:23
Poważne Niepoważne
-
09:49
RegioJet wycofuje się z Polski. „Nie mogę narażać przyszłości spółki”
-
09:33
Andrzej Gut-Mostowy (PiS): NATO może funkcjonować tylko z USA
-
07:58
Historyczny dzień dla Krzyszkowic. Otwarty tunel pod Zakopianką
-
07:33
Dwa przekazy, jedno zdarzenie. Kulisy sprawy TurkStream
-
06:55
"Wieczyste" kłopoty!
-
06:23
Chłodny czwartek w Małopolsce. Nocą silne przymrozki i śnieg w górach
-
21:17
Pożar domu w Woli Rzędzińskiej, jedna osoba trafiła do szpitala
-
19:43
Komisja sprawdzi czy w MOCAKu znów dochodzi do mobbingu