"Zanim nastała moda na Halloween był jeszcze Bóg. To uroczystość, kiedy czcimy tych zbawionych, tych, którzy są już w niebie. Trudno o większą radość i lepsze zobaczenie owoców Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychstał, by człowiek żył w Bogu. To wcale nie jest na pierwszym planie katolików, ta radość. Jest tysiąc razy ważniejsza niż będąca poniekąd na zapleczu rywalizacja z innymi propozycjami kulturowymi" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków bp Grzegorz Ryś.
Uroczystość Wszystkich Świętych wywodzi się z czci oddawanej męczennikom, którzy nie znaleźli się w spisach - tak zwanych martyrologiach, ani w kanonie mszy świętej. Oficjalnie kult świętych wprowadzono dopiero w V wieku. Wszystkich Świętych to czas wspomnień bliskich, którzy odeszli i refleksji nad sensem ziemskiego przemijania. "Dziś czci się wszystkich - znanych i nieznanych świętych. Szkoda, że często używa się nieprawidłowej nazwy tego święta. Nie ma "święta zmarłych". Utarło się takie błędne określenie. Kościół czci wszystkich świętych, a potem modli się za wszystkich zmarłych" - dodaje bp Grzegorz Ryś.
A w Krakowie Krakowska Noc Światła to alternatywa dla Halloween : bal Wszystkich Świętych, wystawy i nabożeństwo intermedialne z koncertami. Zamiast dyni rozdawane są pomarańczowe okulary.
"Chcemy stworzyć alternatywną propozycję, ale nie jesteśmy przeciwko komukolwiek, przeciwko Halloween. Będzie nieziemska zabawa. Chcemy podzielić się pozytywną energią i nadzieją, która płynie z naszej wiary" - mówiła Radiu Kraków Agnieszka Chmielowiec, jedna z organizatorek.
Krakowską Noc Światła zakończy nocna adoracja w kościele św. Józefa. Organizatorami imprezy są Fundacja im. Andrzeja Cudzicha i Wspólnota Nowe Jeruzalem.
(Anna Łoś/ew)