Radio Kraków
  • A
  • A
  • A

Będzie kara za gigantycznego bałwana dla Dawida Kubackiego?

  • Podhale
  • date_range Poniedziałek, 2019.03.11 16:56 ( Edytowany Poniedziałek, 2021.05.31 05:07 )
Był bałwan i nie ma bałwana. Są za to kłopoty, a możliwa nawet surowa kara. Mowa o "Skoczusiu", czyli oryginalnym prezencie dla skoczka narciarskiego Dawida Kubackiego w Szaflarach. Mieszkańcy gigantyczną śnieżną budowlą chcieli podziękować za sportowe emocje. Ale skoro 7-metrowa postać stanęła na terenie chronionym - do akcji wkroczył konserwator zabytków.

Fot. Marek Lasyk

Posłuchaj materiału Magdaleny Zbylut
Co zostało po "Skoczusiu"?

Pomysł zbudowania bałwana pojawił się po zwycięstwie Dawida Kubackiego w Predazzo. Była to pierwsza wygrana Polaka w zawodach Pucharu Świata. Wtedy mieszkańcy gminy zaangażowali się w budowę śnieżnej postaci. Jak jednak zapewnia Iwona Gal z Gminnego Centrum Kultury, Promocji i Turystyki w Szaflarach: - Wiedzieliśmy, że teren, na którym stanął prezent dla skoczka, jest terenem podworskim, ale nie wiedzieliśmy, że podlega ochronie. Cały ten plac za murem kiedyś był częściowo wyasfaltowany. Bałwan z zasadzie stał na części wyasfaltowanej. Dalej są widoczne jakieś fundament, coś z ziemi wystaje, natomiast w tamtym obszarze już nie ingerowaliśmy, tylko w miejscu, w którym teraz jest zauważalny taki zniszczony asfalt czy beton.

Po uroczystym spotkaniu mieszkańców ze skoczkiem i po przekazaniu Kubackiemu symbolicznego aktu własności "Skoczusia" konserwator zabytków przeprowadził kontrolę i wydał nakaz rozbiórki budowli. - Nie wnikam, czy to była inicjatywa społeczna, czy nie, ważne jest dla mnie, że została spryzmowana ogromna ilość śniegu na terenie wpisanym do rejestru zabytków bez żadnych uzgodnień z nami. Śnieg jest mocno zasolony, czyli bardzo niszczący dla pozostałości fundamentów. Te fundamenty to element do ochrony - wyjaśnia Paweł Dziuban, kierownik delegatury wojewódzkiego urzędu ochrony zabytków w NOwym Targu.

Ta decyzja wzbudziła kontrowersje przede wszystkim wśród samych mieszkańców Szaflar: - Komu przeszkadza poczucie humoru? Mógł stać dalej. Czy bałwan przeszkadza? W końcu mamy mistrza świata – mówią.

Jak jednak podkreśla konserwator zabytków nie chodziło nawet o sam śnieg, ale przede wszystkim o wjazd ciężkiego sprzętu. - Trzeba zaznaczyć, że teren nigdy nie był archeologicznie przebadany. Pozostałości po dworze, który spłonął w 1923 r. właściwie świadczą tylko o tym, co widzimy, ale gdyby gmina kiedyś sfinansowała takie badania, to można byłoby myśleć np. o zmianie przeznaczenia części terenu, ale najpierw trzeba to przebadać. Nie można tego rozjeżdżać.

Dodatkowo sprawę zaognia dziki parking na tym terenie.

Zdziwienia całą sprawą nie kryje Rafał Szkaradziński, wójt Gminy Szaflary: - Czy tam coś zostało rozjeżdżonego? Nie wydaje mi się, tym bardziej ze wiem o tym, że na tym terenie podczas funkcjonowania Polsportu w Szaflarach były magazyny, parkingi, było bardzo dużo transportów. Poprosiłbym o jakieś decyzje konserwatora i zobaczymy, co dalej.

A kolejną decyzją konserwatora może być kara dla gminy nałożona przez urząd konserwatorski w wysokości o 500 złotych do nawet 50 tysięcy złotych. To okaże się przy okazji kolejnej kontroli w kwietniu.

 

 

Magdalena Zbylut/jgk

Wyślij opinię na temat artykułu

Najnowsze

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy

Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na  Facebooku  oraz  Twitterze

819143

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię