Niektórzy eksperci zwracają uwagę na to, że obecnie energia zużywana na oświetlenie stanowi niewielki procent kosztów. Znacznie więcej energii pochłaniają systemy klimatyzacji, ogrzewania czy urządzenia AGD.
Psychiatra profesor Łukasz Święcicki z warszawskiego Instytutu Psychiatrii i Neurologii podkreśla, że zmiana czasu wytrąca nas z równowagi. Organizm, aby się przystosować, potrzebuje paru dni. Czasami nawet przez tydzień nie można "się pozbierać". Mimo że tej jednej nocy można by dłużej pospać, tak naprawdę większość osób zgodnie z zegarem wewnętrznym i tak obudzi się o tej samej godzinie, co zwykle.
Profesor Święcicki dodaje, że z punktu widzenia równowagi wewnętrznej, obie zmiany czasu, zarówno z letniego na zimowy, jak i z zimowego na letni, są niekorzystne. Na ogół pacjenci mniej się skarżą na zmianę wiosenną, bo wtedy jest subiektywne poczucie wydłużenia dnia. Natomiast jesienna zmiana czasu jest zawsze źle odbierana, szczególnie przez osoby, które mają tendencje do zaburzeń depresyjnych i lękowych.
W całej Unii Europejskiej do czasu zimowego wraca się w ostatnią niedzielę października, a na czas letni przechodzi się w ostatnią niedzielę marca. Mówi o tym obowiązująca bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001 roku. W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów z 5 stycznia 2012 roku, w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2012-2016.
Stosowanie czasu letniego pozwala: wiosną, latem i wczesną jesienią na "przedłużenie" zegarowego dnia o godzinę. Dzięki temu korzystamy dłużej z dnia i naturalnego światła.
Czas letni i zimowy stosuje się w blisko 70. krajach na całym świecie. Obowiązuje on we wszystkich państwach europejskich z wyjątkiem Islandii. W USA, Kanadzie i Meksyku czas zimowy i letni stosuje się z wyjątkiem pewnych regionów. Z kolei w Ameryce Południowej zegarki przestawia się w niektórych regionach Brazylii, Chile, Paragwaju i Urugwaju. Większość krajów na tym kontynencie zmieniała dawniej czas na letni, ale już z tego zrezygnowała. W Afryce czas letni stosują między innymi Maroko, Libia i Namibia. W Azji zmiana czasu obowiązuje tylko w niektórych krajach Bliskiego Wschodu, między innymi w Izraelu, Syrii i Iranie. W większości krajów azjatyckich, w tym w Japonii, Indiach i Chinach, czasu letniego nie stosuje się.
Podział na czas letni i zimowy sięga początków XX wieku. Pionierami we wdrożeniu zmiany czasu byli Niemcy - czas letni, zwany "czasem wojennym" wprowadzili po raz pierwszy w 1916 roku, a po nich inne państwa walczące w pierwszej wojnie światowej. W marcu 1918 roku w USA ustalono podział na strefy czasowe i wprowadzono na czas trwania wojny obowiązek stosowania czasu letniego w celu oszczędności paliwa służącego do produkcji energii elektrycznej.
W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949 i 1957-1964. Obecnie obowiązuje ona nieprzerwanie od 1977 roku.
Co z pociagami?
To będzie dłuższa podróż, ale zgodna z rozkładem. W nocy z soboty na niedzielę pociągi kursujące po Polsce zatrzymają się na godzinę. Ma to związek ze zmianą czasu z letniego na zimowy. Marta Ziemska z PKP Intercity wyjaśnia, że dotyczy to kilkunastu połączeń. Szesnaście składów nocnych - głównie TLK i międzynarodowych o godzinie trzeciej zatrzyma się na najbliższych stacjach. Pasażerów tych pociągów czeka godzinny postój. Po godzinie składy wyruszą w dalszą trasę. Mimo postoju, do celu dojadą zgodnie z planem.\
Szczegółowe informacje dotyczące połączeń można uzyskać na stronie internetowej przewoźnika oraz na dworcach kolejowych.
IAR/bp