Straż pożarna informuje: w Małopolsce doszło do 26 wypadków i kolizji, w których rannych zostały dwie osoby. Interwencje - w Bochni 19, Brzesku 22, Dąbrowie Tarnowskiej 4, Gorlicach 73, Krakowie 9, Limanowej 12, Myślenicach 25
Nowym Sączu 100, Nowym Targu 6, Suchej Beskidzkiej 11, Tarnowie 179, Wadowicach 8, Wieliczce 11.
W niedzielę rano (23 listopada) w Białej Niżnej w powiecie nowosądeckim zawalił się budynek gospodarczy, w którym były cztery krowy. Strażacy uratowali zwierzęta.
Pod ciężarem śniegu zawaliły się hale namiotowe w Gdowie i Gorlicach, każda o powierzchni około 400 metrów kwadratowych. W hali w Gorlicach składowana była stal, a w hali w Gdowie znajdowały się samochody osobowe. W żadnym z tych przypadków nie odnotowano osób rannych ani poszkodowanych.
Od północy strażacy w Małopolsce interweniowali ponad 700 razy. Głównie były to złamane drzewa, konary, a także kolizje i stłuczki. Na śliskich drogach samochody wypadały z jezdni, zjeżdżały na pobocze. Sytuacja na drogach w województwie wciąż jest trudna. Jak informuje straż, zgłoszeń cały czas przybywa, a śnieg w Małopolsce dalej sypie.
W sobotę (22 listopada) na drodze krajowej 75 w powiecie brzeskim przewróciło się drzewo blokując przejazd w obu kierunkach i uszkadzając pojazd osobowy. Apeluję do państwa o zachowanie szczególnej ostrożności, a do kierowców o dostosowanie prędkość pojazdu do warunków panujących na drogach
- mówi kapitan Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Najtrudniejsza sytuacja była, i nadal jest, w powiatach tarnowskim, gorlickim i nowosądeckim. Wojewoda małopolski informuje, że w Małopolsce energii elektrycznej nie dostarcza 590 stacji, co oznacza, że prąd nie dociera do prawie 30 tysięcy odbiorców. Bez prądu są mieszkańcy gmin Wierzchosławice, Zakliczyn, Pleśna, Gromnika, Uście Gorlickie, Moszczenica, Gorlice, gmina Pcim.