Akcja potrwa do 28 grudnia. W tym roku będzie ona miała rekordowy zasięg – obejmie 50 miast i miasteczek w 16 województwach, m.in. Warszawę, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Zieloną Górę i Łódź.
"Z każdą edycją rozmiar akcji przerasta nasze najśmielsze oczekiwania. Po ostatniej Wielkanocy zostało nam przekazanych kilka ton jedzenia. Dzięki współpracy z lokalnymi jadłodajniami i schroniskami rozdysponowaliśmy tysiące świątecznych posiłków" – powiedziała PAP inicjatorka akcji Maria Skołożyńska.
Osoby chcące przekazać żywność potrzebującym mogą zgłosić się przez prosty formularz na stronie akcji www.podzielmysie.pl. Po ustaleniu godziny odbioru wolontariusz przyjedzie, odbierze pakunek i zawiezie do lokalnej instytucji wspierającej ubogich.
"Przyjmujemy każde świeże, przygotowane w domu potrawy, takie jak pierogi, bigos, makarony i sałatki, jak również ciasta, pieczywo i wszelkie produkty o długim terminie ważności. Jedzenie może być świeżo zrobione lub otwarte, o ile mamy pewność, że jest dobre do zjedzenia w ciągu 24 godzin" – wyjaśnia Skołożyńska.
"Jeśli mamy wątpliwości, czy jedzenie wciąż będzie świeże następnego dnia, zadajmy sobie pytanie, czy dalibyśmy je do jedzenia naszym ukochanym albo naszym dzieciom. Jeśli tak, to można je nam przekazać" – dodała.
Organizatorzy akcji nadal szukają wolontariuszy, którzy mają samochód i zechcą poświęcić kilka godzin na jeżdżenie po swoim mieście lub okolicy i odbieranie jedzenia. Szczegółowe informacje o zgłoszeniach można odnaleźć na stronie www.podzielmysie.pl.
To nie jedyny pomysł na dzielenie się jedzeniem z innymi.
Porcję pierogów, barszcz czerwony, świąteczną sałatkę, a nawet ciasto, którego upiekliśmy za dużo - to wszystko można zostawić w lodówkach jadłodzielni dzieląc z innymi. Zapakowane jedzenie można przynieść do punktów przy Paulińskiej 28 i Długiej 9. Warto pamiętać, że w jadłodzielniach nie można zostawiać surowych jaj, mięsa i produktów mlecznych. Jak mówi Magda Wrona z inicjatywy Foodsharing Kraków - przynosząc zapakowane potrawy warto je także opisać.
Przygotowując taką etykietę warto też napisać z jakich składników przygotowana została potrawa. Dzięki temu osoba, która będzie chciała się poczęstować naszym jedzeniem będzie mogła sprawdzić czy nie ma w nim produktów wywołujących u niej na przykład alergię.
Joanna Orszulak/PAP/bp