Tak fatalnej serii nie pamiętają nawet najstarsi pracownicy lotniska. Koniec roku przyniósł regularne paraliże Kraków Airport i w piątek nie ma wyjątku. Gęsta mgła po raz kolejny sprawiała, że loty do Balic były przekierowywane, tym razem do Katowic.
Fatalne warunki w największym stopniu odbijają się właśnie na przylotach, chociaż piloci startujący z Kraków Airport również nie mają łatwo.
- W tej chwili mgła zakłóca prace krakowskiego lotniska. Nie są możliwe starty i lądowania. Samoloty lądujące mamy przekierowane do Katowic. Starty są opóźnione. Jak zwykle w takiej sytuacji, my prosimy pasażerów o śledzenie komunikatów przewoźników - mówiła w piątkowy poranek (19 grudnia) Natalia Vince z Kraków Airport.
Od przyszłego roku sytuacja w Balicach ma ulec znacznej poprawie. Na lotnisku zostanie zainstalowany specjalny system ILS, który ułatwi pilotom lądowanie nawet w gęstej mgle.